Bez tematu #12 czyli liście, liście i liście. Dużo liści.

Niby jesień, ale jednak zimno. Dziś nawet cały czas pada. Co nie zmienia faktu, że już od kilku dni, temat numer 1 to liście.

I to liście w dużych ilościach. Co prawda duża część jeszcze na drzewach, ale i tak jest co robić. To co spadło, trzeba sukcesywnie grabić w kopce.

W następnym tygodniu – załadunek, będziemy testować nowy zestaw. 🙂

A tymczasem spójrz jak jest przyjemnie.

liscie_zogrodemnaty2

Są nawet miłośnicy, którzy wypoczywają wśród zebranych liści.

liscie_zogrodemnaty3 liscie_zogrodemnaty4

Oczywiście kopce nie robią się same, ani na komendę, ani nawet prośbą i groźbą. Trzeba je zwyczajnie „zdmuchać”. W użyciu są więc dmuchawy plecakowe.

liscie_zogrodemnaty5 liscie_zogrodemnaty6

Troszkę również grabie.

liscie_zogrodemnaty7 liscie_zogrodemnaty8 liscie_zogrodemnaty9 liscie_zogrodemnaty12 liscie_zogrodemnaty13 liscie_zogrodemnaty14

A efekt końcowy jak na załączonych obrazkach. Miło spojrzeć jak jest to już na kopcach. Jednak martwi mnie to co nad nimi. Bo jak się przypatrzysz, wygląda jakby nic jeszcze nie spadło. 🙁

liscie_zogrodemnaty15

Ale spokojnie, poradzimy sobie. Bo jak nie my, to kto? 😉

1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *