Bez tematu #13 czyli jesień o mnie zapomniała. Co się dzieje?

Jesień o mnie zapomniała. Może nie tyle o mnie, co o moim ogrodzie. Nie wiem dlaczego, ale u mnie jej nie widać. Wszędzie wokół liście żółkną albo się czerwienią, opadają, a u mnie nic.

Co więcej wszystko jakby zaczyna się zielenić. Nie wierzysz? Oto pierwszy dowód: wierzba. Stoi twardo, specjalnie nie przejmuje się drugą połową października.

jesień_zogrodemnaty2

Podobnie zresztą klon. Ani pół liścia nie opadło.

jesień_zogrodemnaty3

Co więcej cały krajobraz również zielony. Że nie żółkną świerki w tle to rozumiem, ale brzozy? Jest ich kilka, a tylko jedna zdecydowała się zmienić kolor. Ale i tak liście nie opadają.

jesień_zogrodemnaty1jesień_zogrodemnaty4 jesień_zogrodemnaty6jesień_zogrodemnaty5

Daglezje z kolei przybrały wyjątkowo żywy, zielony kolor. Prawie jak na wiosnę.

jesień_zogrodemnaty7

Jedynie jarzębina, platany, a przede wszystkim tulipanowiec zachowuję się jak na jesień przystało.

jesień_zogrodemnaty8

Za to trawnik przeżywa drugą młodość. Zieloniutki, rośnie w najlepsze. Do tego stopnia, że znów musiałem go w ubiegły piątek wykosić. Miałem nadzieję, że to już ostatni raz w tym roku, ale widzę, że chyba niestety nie.

jesień_zogrodemnaty10 jesień_zogrodemnaty11

No właśnie. Zielony.

jesień_zogrodemnaty12 jesień_zogrodemnaty13 jesień_zogrodemnaty14 jesień_zogrodemnaty15

No i morwa. Również zielona, nawet pół liścia nie zaczyna zmieniać koloru. Nie mówiąc już o opadaniu.

jesień_zogrodemnaty16

Więc nie wiem co się dzieje. Czy nad moim ogrodem wisi jakaś specjalna poduszka klimatyczna czy co się dzieje? Było co prawda kilka zimnych dni, nawet lekkie przymrozki, ale rośliny jakby nic sobie z tego nie robią. Dziwne. Masz na to jakieś wytłumaczenie? Chętnie poczytam w komentarzu bo sam już nie wiem co o tym myśleć.

7 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *