Black Butterflies

jak przejść z ogrodem na ty PODRĘCZNIK6 Black butterflies

Krótko o Fundacji.

Zanim podzielę się z Tobą swoją refleksją „Dlaczego pomagam?”, myślę że powinieneś poznać kilka informacji o samej Fundacji. Dlatego spójrz na krótki opis i definicję misji jaka jej przyświeca. Oczywiście wyrażone słowami Fundacji ponieważ ja nie czuję się w kompetencji, aby w te sprawy ingerować, ani tłumaczyć je na „własny język”.

Fundacja Black Butterflies.

Ze swej strony mogę jedynie dodać, że to, co mnie utwierdza w słuszności tej sprawy oraz w moich oczach świadczy o sile Fundacji, to następujące fakty:

  • Założycielka Fundacji czyli Pani Ewa Minge, którą od dawna obserwuję (w mediach), szanuję i podziwiam. Przede wszystkim za niezwykle efektowną i spektakularną zawodową działalność, ale także niezwykłą siłę, światłość, otwartość umysłu, trzeźwe i życiowe spojrzenie na życie oraz niezłomność charakteru, które przekładają się na Jej sukcesy. To utwierdza mnie w przekonaniu, że przeniesienie tych cech na Fundację, świadczy również o jej sile oraz mocy, która w sposób bezpośredni przekłada się na Podopiecznych,
  • „Segment” działalności czyli choroby nowotworowe, które jak powszechnie wiadomo rządzą się „swoimi prawami”. Mówiąc inaczej, nie liczą się z nikim i niczym, w sposób bezwzględny zabierając to, co przynosi życie (a uwierz mi, że wiem co mówię). Stąd za niezwykłą odwagę, a jednocześnie siłę postrzegam tą właśnie działalność, skierowaną na walkę z tą chorobą i przywracanie nadziei oraz sensu życia Osobom nią dotkniętym. Zdaję sobie sprawę ile wymaga to odwagi, samozaparcia, a jednocześnie mocy charakteru, aby nie dość, że „nie załamać się” obcując z tymi Osobami i Ich życiowymi dramatami, to jeszcze mieć pokłady energii, którymi można się z Nimi podzielić.

Myślę, że to wystarczające powody aby uznać, że Fundacja Black Butterflies „z definicji” robi dobrą „robotę”, ma silne podstawy wynikające z predyspozycji jej Założycielki oraz dotyka wyjątkowo trudnych spraw, z którymi nie wszyscy potrafią się zmierzyć.

.

Dlaczego pomagam?

Jak już wynika z powyższego, tylko te wymienione fakty byłyby wystarczające, aby uznać, że Fundacji warto pomagać. Jednak w moim przypadku sprawa ma jeszcze drugie „dno”, które dodatkowo skłoniło mnie do zwrócenia uwagi właśnie na fundację wspierającą chorych onkologicznie. Nie na „katar”, nie alkoholików, nie z takimi czy innymi chorobami lub problemami. Ale właśnie z chorobami nowotworowymi.

Wydaje mi się, że wystarczającym powodem aby pomagać jest też to, aby dać sprzeciw tej chorobie i dołożyć swoją „cegiełkę do budowy muru”, który choć trochę zahamuje jej bezwzględny charakter. Natomiast ja osobiście mam drugi powód, a konkretnie taki, że choroba ta dość mocno „zalazła mi za skórę”. Znacznie dała się we znaki i zatruła życie moim bliskim. Stąd szczerze jej nie cierpię i tym wsparciem postanowiłem wyrazić swój oficjalny sprzeciw wobec jej poczynań.

Po drugie uważam, że warto pomagać. Oddać małą część tego, co gdzieś tam „spada z nieba”. Bo tak właśnie traktuję dochód, który może przynieść Podręcznik „Jak przejść z ogrodem na TY?”. Owszem sam się nie napisał, ale jednak to, czy się sprzeda, nie zależy już ode mnie. Ja mogę tylko się starać, próbować wspierać, ale ostatecznie mogę liczyć tylko „szczęście” i dar od losu. W końcu to sprzedaż internetowa, a nie stoisko na bazarze, gdzie mógłbym stanąć i próbować „dopomóc szczęściu”. Zatem myślę, że tym losem warto się podzielić. A może właśnie, zgodnie z zasadą „dobro powraca”, los doceni tą inicjatywę…. Kto wie? W każdym razie jedno jest pewne: z każdego sprzedanego egzemplarza, od czasu oficjalnej premiery, 2 złote będzie przekazane na konto Fundacji Black Butterflies. Może jednostkowo nie jest to oszałamiająca kwota, ale jeśli zadziała mechanizm „ilość = siła”, to efekty mogą być zauważalne. Mam nadzieję, że z Twoją pomocą uda się to osiągnąć. Wspólnie możemy dołożyć cegiełkę do budowy muru przeciw chorobie i wspólnie wyrazić sprzeciw wobec jej poczynań.

.

Jak Ty możesz pomóc?

Ogólnie jednak mówiąc, moja pomoc dla Fundacji, to tylko taka mała cegiełka. Niemniej zawsze ma znaczenie, w końcu z małych cegieł powstają całe mury i wielkie budowle. Natomiast jeśli odczuwasz potrzebę wsparcia podobną do mojej, masz może również swoje osobiste powody, to masz możliwość dołożyć swoją cegiełkę i pomóc wspólnie budować ten mur. A w moim rozumieniu to mur oddzielający chorobę. Jak możesz to zrobić?

.

Po pierwsze, decydując się na zakup Podręcznika. Wówczas wspólnie przekażemy Twoje 2 złote dla Fundacji

Po drugie, kierując dowolną kwotę pieniędzy bezpośrednio na rachunek Fundacji: 16 1140 2105 0000 2843 9700 1001

Po trzecie, dokonując zakupów w sklepie prowadzonym przez Fundację. Dochód ze sprzedaży produktów zasili konto Fundacji, a Ty masz możliwość stać się właścicielem rzeczy sygnowanych bezpośrednio przez założycielkę Fundacji Ewę Minge

Po czwarte, udzielając wsparcia za pomocą systemu PayPal. Więcej o tym przeczytasz na stronie Fundacji, w zakładce „pomoc

Po piąte, ofiarując pomoc rzeczową w postaci przedmiotów, produktów lub lokalizacji, które mogą posłużyć do realizacji celów statutowych i działalności Fundacji. W tym celu napisz na adres: pomagam@blackbutterflies.com

Po szóste, jeśli prowadzisz firmę, możesz dołączyć do programu partnerskiego dla biznesu. Aby poznać więcej szczegółów napisz na adres: biznes@blackbutterflies.com

.

Myślę, że to konkretnie i jasno zdefiniowane możliwości, za pomocą których możesz pomóc budować mur przeciw chorobie. Ze swej strony bardzo Cię do tego zachęcam i z góry dziękuję!!