Busem przez polskie ogrody – OGRÓD 3 – część 2.

Mam nadzieję, że trafiłeś tu wprost z pierwszej części opowieści o ozdobnym ogrodzie, a zatem jesteś na bieżąco z lekturą. Jeśli nie, koniecznie wróć ją uzupełnić.

Natomiast aby płynnie pójść dalej, przypomnę Ci, że skończyliśmy na omówieniu jak powstają betonowe dekoracje. Zatem wróćmy do tego.

.

Jak powstają betonowe dekoracje?

Jeśli czytałeś uważnie ich opis to wiesz, że tych dekoracji jest kilka rodzajów. A zatem jest też kilka sposobów ich wykonania. Przedstawię je tak ogólnie, nawiązując do tego, co już przy ich opisie częściowo zdradziłem:

  • pierwszy sposób to wykonanie dekoracji poprzez owijanie określonych elementów, materiałami nasączonymi betonem. Może nasączonych to trochę złe słowo w tym miejscu, ale w każdym razie mniej więcej o to chodzi. Stąd aby taką dekorację wykonać, trzeba materiał (szmatę) nasączyć w zaprawie betonowej, a jeszcze lepiej w kleju do płytek mrozoodpornym, a potem owinąć określony przedmiot (np. donicę). Po zastygnięciu widoczny jest pierwotny kształt przedmiotu, ale na zewnątrz posiada on betonową strukturę, oddającą też trochę kształt nawiniętego materiału.
  • drugi sposób to wspomniane zalewnie betonem określonych form silikonowych. Formy te można kupić lub wykonać samemu, zalewając silikonem określone przedmioty. Po zastygnięciu silikon się zdejmuje, uzyskując wewnątrz poste miejsce w kształcie pierwotnego przedmiotu. Teraz wystarczy zalać je betonem aby uzyskać gotową ozdobę. Z cennych uwag przekazanych przez Ewę, warto zwrócić uwagę jeszcze na następujący element: jeśli zalewana forma jest większa, warto zalewając ją betonem wcisnąć w nią kilka stalowych, żebrowanych prętów, czyli zwyczajnie zazbroić przyszłą ozdobę. Wpłynie to na jej trwałość i zapobiegnie np. pęknięciu, szczególnie jeśli proporcje zaprawy będę lekko zachwiane.
  • trzeci z kolei sposób, to metoda na wykonanie tych efektownych liściastych dekoracji. Ewa robi je na piasku, formując określone zagłębienie, a następnie układając w nim liście. Kształt zagłębienia tzn. wklęsłe, wypukłe czy płaskie, decyduje o kształcie przyszłej ozdoby. W zagłębienie to oczywiście wlewa się beton, a po zastygnięciu wyjmuje gotową ozdobę. Cenną uwagą jest również to, że w przypadku większych dekoracji również warto je zazbroić prętami, szczególnie jeśli mają to być przyszłe płytki ogrodowych ścieżek. W tym przypadku, również zagłębienia pod przyszłe płytki muszą mieć płaski spód oraz być odpowiednio głębokie, aby płytka miała co najmniej 5 centymetrów grubości.

Myślę, że ta krótka instrukcja jest czytelna i pomoże Ci w ewentualnym wykonaniu własnych dekoracji. Nie jest to żadna tajemna sztuka ani szczególna technika. Zwykłe betonowanie, zwykłym betonem, który dziś można nawet kupić w workach, gotowy, w odpowiednich proporcjach.

.

Kącik Partnera.

Jak w każdym poście dotyczącym wizyt w ogrodach, także i tu, wspomnę o bardzo ważnej dla projektu „Busem przez polskie ogrody” sprawie. Jeśli czytałeś o jego założeniach, wiesz pewnie, że odbywa się przy współudziale Partnerów, którzy obok tytułowego busa, stanowią główny element projektu.

I właściwie tylko dzięki temu możliwa jest jego realizacja. Tym bardziej, że od początku moim zamysłem było to, abym do ogrodów nie jechał z pustymi rękami i samym uśmiechem na ustach, ale również wziął coś, co temu kto mnie przyjmie, bardzo się przyda. I właśnie tym czymś jest ‚super paka’ produktowa od Partnerów, którą zaraz zobaczysz.

Co więcej, drugim założeniem było też to, aby różne fajne produkty trafiały również do Czytelników tych właśnie postów, o czym dokładnie możesz przeczytać w zakładce projektu dotyczącej właśnie Partnerów. A zatem w poście dotyczącym wizyty w tym „ozdobnym ogrodzie”, zobaczysz zarówno „pakę” zawiezioną do ogrodu, jak również „pakę’ przygotowaną na konkurs.

A skoro więc jesteśmy już przy ‚Kąciku Partnera’, czyli właśnie produktach, które pojechały ze mną do ogrodu, co więcej które również z częściowo z Ewą wypróbowaliśmy, spójrz jak to wyglądało.

Paczka produktowa.

Paczka to oczywiście pojęcie umowne, bo tak naprawdę było to kilka paczek, a właściwie toreb z produktami, a dodatkowo piękny kamień – szpilka gnejsowa, która oczywiście znalazła miejsce w ogrodzie.

Produktów, które pojechały ze mną busem było tak dużo, że nie sposób je tu wszystkie wymienić. Stąd myślę, że najlepiej będzie jak pokażę je na zdjęciach, zresztą podobnie jak zrobiłem to w relacjach z poprzednich ogrodów:

Kącik Partnera w praktyce.

Wizyty w tym dekoracyjnym ogrodzie nie mógłbym ponownie zaliczyć do udanych, gdybym wspólnie z Ewą trochę nie popracował, powymieniał doświadczeń, czy popróbował rzeczy, które przywiozłem. Stąd właśnie tą część szczególnie miło wspominam i wiem, że będę ją praktykował dalej w kolejnych ogrodach. W końcu nie ma nic przyjemniejszego jak trochę ogrodniczej pracy, a do tego w doborowym towarzystwie. Ponadto podczas mojej wizyty pogoda była przepiękna, było mniej więcej 15 stopni i piękne słońce.

Plan był zatem taki aby wszystko zrobić na świeżym powietrzu. Na początek poszło więc malowanie, oczywiście ozdób wykonanych przez Ewę. Tym bardziej, że farby które przywiozłem, nadają się wyśmienicie również do betonu.

Malowanie jak to zwykle w tych moich ogrodowych wyjazdach bywa, nie należy do ciężkich prac, dlatego praktycznie samemu wykonała je Ewa. Na mnie spoczęło natomiast ustawienie gnejsowej szpilki, którą przywiozłem.

Oraz przygotowanie agrotkaniny, którą Ewa wykorzystała w nowo tworzonych rabatach, a także do częściowego uzupełnienia w już istniejących.

Niemniej wciąż brakowało nam zajęcia przy roślinach, o które aż prosiło się przy tak słonecznej pogodzie, i jakby nie było, praktycznie już w połowie marca. Stąd przygotowany został sprzęt, czyli opryskiwacz do podlania oraz nasiona na taśmie, które zakopaliśmy w niezwykle efektownym warzywniku.

Swoją drogą nasiona na taśmie to wyjątkowe uproszenie pracy, a jednocześnie ograniczenie wielu problemów. Samo posianie sprowadza się jedynie do wykonania bruzdy, umieszczenia taśmy z nasionami, przysypania i podlania. Natomiast ograniczenie konieczności przyszłego przerywania, to element zdecydowanie istotny. W końcu nasiona są odpowiednio rozmieszczone, stąd wyrośnie tyle, ile wyrosnąć powinno.

Kontakt z pracami ogrodniczymi w tym ogrodzie, to jednak nie tylko powyższe sianie. Ale również posadzenie pięknego szczepionego jałowca, którego jak pamiętasz przywiozłem ze sobą ze Szkółki Polskie Korzenie. Muszę powiedzieć, że idealnie wkomponował się ten ogród.

Natomiast to, co zaskoczyło mnie najbardziej, to specjalna niespodzianka Ewy, która postanowiła uwiecznić to wydarzenie na zawsze. A, że jest ekspertem od betonu, postanowiła przygotować specjalną formę, w której wspólnie odcisnęliśmy nasze dłonie.

Co więcej, Ewa zrobiła tam również napisy i powiedziała, że to będzie pierwsza płytka w jej ogrodowej „Alei Gwiazd”…. Muszę przyznać, że poczułem się zaskoczony.

Poniżej zdjęcie już gotowej płytki, przygotowanej do umieszczenia w ogrodzie, które otrzymałem po tygodniu od wizyty, kiedy właśnie opracowuję ten post.

.

Co mnie zachwyciło w ozdobnym ogrodzie?

Marcowa wizyta w ogrodzie Ewy i Wojtka to kolejna, ogromna dawka pozytywnej energii. Przede wszystkim wynikająca z pozytywnego nastawienia Właścicieli, którzy ciepło przyjęli mnie na swoim terenie.

Poza tym, pokazany ogród to idealny i kolejny przykład na to, że samemu można ogród przemyśleć, rozplanować i wykonać. Tak właśnie było w tym przypadku, gdzie to Ewa i Wojtek, wspólnymi siłami, „po godzinach” swojej normalnej pracy, budowali ten ogród.

Ten ogród to także doskonały przykład na to, że można w nim realizować swoje najróżniejsze, dodatkowe pasje. Tak jak Ewa, która od 4 lat samodzielnie tworzy betonowe ozdoby, dekorując nimi kolejne miejsca w ogrodzie. Co więcej, samodzielnie uczy się tej sztuki, eksperymentuje z formą i materiałem, tworząc coraz lepsze, efektowniejsze i bardziej przemyślane dekoracje. Jest przykładem na to, że „chcieć to móc”, bez względu cokolwiek się sobie wymyśli.

Ponadto to, co po raz kolejny mi imponuje to fakt, że są osoby, i to wcale nie związane z branżą ogrodniczą, a po prostu zwykli pasjonaci, którzy potrafią stworzyć coś, czego nie powstydziłby się niejeden architekt krajobrazu. Dlatego, że nie sztuką jest nasadzić przypadkowych roślin, ale nasadzić je tak, aby pięknie się komponowały i co najważniejsze: zdobiły ogród przez cały rok. Tak jak w tym przypadku, gdzie mimo marca, ogród wygląda pełnie i imponująco.

.

Co jest godne polecenia i przeniesienia do własnego ogrodu?

Jak wiesz, projekt ‚Busem przez polskie ogrody’ ma nie tylko bawić, ale również inspirować i edukować, pokazując ciekawe wzorce, godne do powielenia w innych ogrodach. Stąd każda wizyta w ogrodach projektu, jest jednocześnie określoną dawką pomysłów, które warto powielać. Co więc warto wynieść z tego ogrodu?

  • Ogród Ewy i Wojtka bardzo przypomina mi pierwszy ogród, który odwiedziłem w styczniu. Podobnie oparty jest na roślinach iglastych, stąd mam bardzo podobne wnioski i skojarzenia. A zatem z tego ogrodu warto przede wszystkim wynieść przekonanie, że dobierając rośliny trzeba zrobić to tak, aby zdobiły ogród przez okrągłe 12, a nie tylko 6 czy 7 miesięcy. Aby to osiągnąć, w głównej mierze trzeba postawić na rośliny iglaste, które powinny stworzyć główny szkielet ogrodu. Wszystkie inne rośliny, w szczególności liściaste, kwitnące itd. powinny być uzupełnieniem iglastych, umiejętnie wkomponowanym pomiędzy nie. Takie podejście gwarantuje to, że nawet w okresie bezlistnym, ogród nie jest pusty, bo ‚wypadają’ z niego jedynie niektóre pozycje, ale odpowiednio wkomponowane pomiędzy rośliny, które swojego uroku nie tracą. Stąd ogród nie pustoszeje, nie wygląda na ‚martwy’ czy niezagospodarowany.
  • W dużym zakresie warto stawiać na gatunki ‚sprawdzone’, innymi słowy pospolite, które w uprawie nie sprawiają szczególnych trudności, a poza tym dobrze radzą sobie w naszym klimacie. Gwarantuje to, że z ogrodu ‚nie wypadają’ co chwile poszczególne egzemplarze, którym zaszkodził mróz, susza, deszcz, czy taka lub inna choroba.
  • W zagospodarowaniu ogrodu warto stosować pewnego rodzaju dyscyplinę, czyli trzymać się obranego kierunku w doborze roślin, jak i stosowaniu różnego rodzaju dodatków. Nie warto sadzić ‚wszystkich rodzajów wszystkiego’ i stosować wszystkich dostępnych materiałów dekoracyjnych. W zamian za to lepiej wybrać określoną grupę roślin, również kolorystyczną i określoną grupę materiałów, którą warto powielać w określonych częściach ogrodu. Spowoduje to, że ogród będzie spójny, jednolity i ogólnie bardzo przyjemny w odbiorze.
  • Warto też pamiętać, że ogród można zaplanować i wykonać samemu, wcale nie angażując ogromnych budżetów.
  • I najważniejsze: w ogrodzie warto również stawiać na dodatkowe pasje i nie bać się ich realizować. Czy to będą takie dekoracje jak Ewy, czy cokolwiek innego, jeśli zrobione jest z gustem, zawsze będzie dodatkową ozdobą. Czego najlepszym dowodem jest ten pokazany ogród.

.

Filmowy skrót wizyty w ogrodzie.

Przygotowując się do projektu ‚Busem przez polskie ogrody’, a konkretnie planując formułę postów opisujących odwiedzone ogrody, pomyślałem że fajnym uzupełnieniem będą krótkie filmowe migawki, w skrócie pokazujące każdą wizytę. Spójrz więc na trzecią z nich, dotyczącą trzeciego odwiedzonego ogrodu.

.

Weź udział w projekcie.

Kończąc trzecią relację z odwiedzonego ogrodu, po raz kolejny zapraszam Cię do udziału w projekcie. Możesz to zrobić na różne sposoby, a tym samym dobrze się bawić i skorzystać z licznych atrakcji tzn.:

  • Zgłoś swój ogród do projektu. Jeśli Cię odwiedzę otrzymasz fajny zestaw produktów od Partnerów, analogiczny jak ten powyższy, a ponadto powalczysz o fajny bonus na końcu projektu, dla najciekawszego z odwiedzonych ogrodów. Więcej informacji znajdziesz w opisie projektu oraz regulaminie.
  • Czytaj posty z odwiedzanych ogrodów. W każdym z postów będzie specjalny konkurs, w którym do wygrania będą równie atrakcyjne produkty od Partnerów. Jeden z nich już poniżej.
  • Śledź na bieżąco strony projektu. Dlatego, że i tam będą pojawiały się niespodzianki. W szczególności polecam Ci podstrony: strona główna projektu, Partnerzy, ogrody, fajne niusy, tytułowy bus, gdzie dotarłem.

.

Konkurs.

Zgodnie z powyższą informacją oraz ogólnymi założeniami projektu, każdy post z odwiedzonego ogrodu to konkurs i szansa na fajne nagrody. Tak jest zatem także w tym poście. Zapraszam!

Co jest do wygrania?

Od Firmy Vilmorin Garden, super praktyczny zestaw, w który wchodzą:

  • Kiełkowniki czyli „Domowe ogródki małe” (lucerna, mieszanka delikatna, rzeżucha, rzodkiewka), duży szalkowy kiełkownik z przyciemnionego tworzywa ograniczający proces fotosyntezy oraz firmową, gustowną, materiałową torbę. Kiełkowniki to idealne rozwiązanie właśnie na ten okres, kiedy w ogrodach nie można liczyć jeszcze na świeże warzywa.

  • Biohumusy – przyśpieszające i poprawiające uprawę.

  • Miniogródki, czyli gotowe rozwiązania do domowej uprawy warzyw i ziół.

  • Nasiona na taśmie – idealne rozwiązanie do uprawy.

  • Nasiona – łatwy wysiew, praktyczne aplikatory z nasionami.

Oraz uwaga. Od Firmy Gnejsy.pl super nagroda. Tona – „big bag” kamienia ozdobnego – kory kamiennej z dostawą do Twojego ogrodu. Do wyboru w jednej z następujących wielkości:

  • drobna: 8 – 16 mm
  • średnia: 11 – 32 mm
  • gruba: 32 – 63 mm

 

.

Co zrobić aby otrzymać powyższy, duży zestaw nagród?

Nic wielkiego. Pod postem, który ukaże dziś po godzinie 18tej na facebooku, na fanpage bloga, wykonać dwie sprawy:

  • pierwsza obowiązkowa, czyli napisać w komentarzu co najbardziej spodobało Ci się w odwiedzonym ogrodzie albo dlaczego ten zestaw należy się właśnie Tobie? Komentarz możesz również zamieścić tu poniżej, pod postem.
  • druga nieobligatoryjna, aczkolwiek mile widziana, to udostępnić ten post. Bardzo zależy mi aby zachęcić wiele osób do wspólnej zabawy.

I to wszystko. Spośród osób, które zamieszczą najciekawszy komentarz do dnia 25.03.2018r., w dniu 26go marca wybiorę zwycięzcę, którego ogłoszę w zakładce projektu Wyniki konkursów projektu‚.

Myślę, że zasady są proste. Zapraszam do zabawy i raz jeszcze do aktywnego uczestnictwa w całym projekcie.

Obserwuj regularnie strony projektu „Busem przez polskie ogrody” bo gwarantuję, że dużo będzie się tutaj działo! Jeśli możesz udostępnij ten post, może ktoś również skorzysta z przedstawionych propozycji. A tymczasem do zobaczenia w kolejnym ogrodzie!

6 komentarzy

  • Ogród z duszą! ! Na każdym kroku widać serce i niesamowitą pasje właścicieli! A betonowa pasja właścicielki nadaje ogrodowi uroku, lekkości i humoru! ! A relacja – całkiem jak bym tam spacerowała razem z Wami!! Pozdrawim serdecznie! !

  • Baśniowy ogród tajemniczy. Tu czasu nie ma, nic się nie liczy. Najbardziej urzekła mnie tajemnica w cieniu drzew i krzewów skryta. I ciekawość-co za następnym drzewem? A tam-zaczarowane gumowce i magiczne skrzynie. Tymczasem ja zaczynam dopiero przygodę z ogrodem, więc dziś wsiadam do busa i ruszam w podróż po ogrodowe inspiracje.

  • Jestem fanką wiejskich ogrodów, ale podziwiam także inne style… Tak jest w tym przypadku. Królestwo betonowych dekoracji wyróżnia twórczość właścicielki. Widać, że tworzy z pasją i sercem. Osobiście urzekły mnie betonowe liście, te wkomponowane „solo” oraz te tworzące fantastyczną ścieżkę… Dzięki indywidualnym gustom ogrodników, każdy ogród ma w sobie coś charakterystycznego, coś co na pierwszy rzut oka pozwala odróżnić go od innych czy rozpoznać kto go pielęgnuje… Mogliśmy wielokrotnie przekonać się o tym na Blogu… Takie charakterystyczne elementy dekoracji gwarantują rozpoznawalność. Tak też jest w tym ogrodzie, dzięki betonowym dekoracjom. Oprócz pięknej zieleni, są one wizytówką ogrodu. Gratuluję pomysłu, pasji i własnego stylu… 🙂 Jestem pełna nadziei i wierzę, że zasłużyłam na taką wspaniałą nagrodę… <3

  • Ten kto sam kiedyś pracował w ogrodzie, albo zajmuje się tym zawodowo – wie, że stworzenie pięknego miejsca jest bardzo trudne. To sztuka przewidywania, rezygnowania, zmiany, zamiany i często elastyczności. Wiec zrobienie pięknego, pełnego i wypielęgnowanego ogrodu „po godzinach” to wyzwanie. Brawo.
    Osobiście jestem zwolenniczką kwiatów, rustykalności… bałaganu, ale ten ogród nie przytłacza iglastą statycznością – może właśnie przez betonowe ozdoby. Bo na nich można się skupić. Ogród zaczyna tworzyć dla nich tło (a nie odwrotnie 😛 ).
    Co mnie jeszcze zachwyca: naturalność – korzystanie w dużej mierze z „naturalnych” surowców – kamienie polne, żwir. Oraz – zadbanie ogrodu. Jest czysty, przycięty jak trzeba, po prostu zadbany – na prawdę należą się gratulacje, bo o to chyba najciężej zadbać już po założeniu ogrodu. Bo rośliny nie są jak architektura – raz postawione, nie zmieniają się. Jest wręcz odwrotnie – po kilku latach rozrastają się, czasem za bardzo, czasem robią się brzydkie, giną… dlatego praca w ogrodzie nigdy się nie kończy 🙂
    A o tym często zapominają Ci, którzy nigdy ogrodu nie mieli, albo nie czują tego tematu.

    Jeszcze raz gratuluję pomysłu i konsekwencji w działaniu!

  • Piękny i tajemniczy ogród .Poczułam się jak „Alicja w krainie czarów.’Ja swoją przygodę z ogrodem zaczęłam dopiero 2 lata temu ,więc jeszcze raczkuje ,ale będę walczyć o swoje miejsce na ziemi.Bardzo podobają mi się betonowe ozdoby ,szczególnie liście,oraz donice -spróbuje coś sama stworzyć.Czuje się zmotywowana do działania-dziękuje.

  • Ogród Ewy i Wojtka to przepiękna kraina
    Rajski ogród, oazę spokoju przypomina.
    W nim przeróżne niespodzianki czekają
    I swoim betonowym urokiem urzekają.
    Są betonowe liście, krzesło, buty
    Ogród pięknie wygląda nawet, gdy jest luty.
    Są betonowe ptaszki, maski i inne betonowe wariacje
    Ten ogród aż obfituje w przeróżne inspiracje.
    Są nawet betonowe róże, zajączki i jaja
    I wszystko tak pozytywnie odbiorcę nastraja.
    Teraz jeszcze zdobi go szpilka gnejsowa
    A jest to ozdoba całkiem nietuzinkowa.
    Ja też w gnejsach jestem zakochana
    I z kamiennej kory byłabym uradowana.
    Niejedno znalazłabym dla niej zastosowanie
    Bo wielkie jest moje w niej zakochanie.
    Już tak dawno mi się śniła i marzyła
    Lecz poza moim zasięgiem zawsze była.
    Szansę życia mam teraz się okazuje
    Bo Tomek cudny konkurs organizuje.
    Więc chociaż moje dzieciaczki poszły spać
    A jutro rano znowu wcześnie muszę wstać,
    To piszę ten wierszyk jakże amatorski i prosty
    Choć inni piszą tak piękne i rozbudowane posty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *