Chcesz wyciąć drzewo? Weź pod uwagę nowe przepisy.

Wczoraj, tj. 28. sierpnia 2015 roku, weszły w życie zmiany wprowadzone do ustawy o ochronie przyrody. Na mocy podpisanej w dniu 20 lipca. 2015, przez Prezydenta RP ustawy, o zmianie ustawy o samorządzie gminnym oraz o zmianie niektórych innych ustaw. Brzmi tajemniczo, ale to tradycyjna procedura.

Czy interesujesz się bliżej zagadnieniem utrzymania zieleni czy tylko sporadycznie masz potrzebę wyciąć coś w swoim otoczeniu, warto się z nimi zapoznać ponieważ zmiany dotyczą w szczególności: Obniżenia opłat i kar administracyjnych za usunięcie drzew lub krzewów, zróżnicowania wysokości kary w zależności od okoliczności sprawy oraz poprawy zasad nowych nasadzeń zastępczych za usunięte drzewa i krzewy. Ponadto wprowadzona została nowa metoda obliczania opłat za usuwane drzewa, odzwierciedlająca koszt odtworzenia ze zróżnicowaniem ze względu na lokalizację. Podstawowym zadaniem zmian jest usprawnienie funkcjonowania samorządów, w zakresie ochrony oraz usuwania drzew i krzewów, uregulowanych w ustawie z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, która właściwie nie była zmieniana, poza drobnymi kwestiami, od momentu pierwotnego tekstu. Zatem 11 lat to okres, który pozwala już na zauważenie pewnych niedociągnięć przepisów i ich ewentualną poprawę. I tak właśnie, teoretycznie się stało.

Ale, że nie jest tak kolorowo i nic nie dzieje się bez przyczyny, warto nadmienić, że powodem zmian jest także konieczność wypełnienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 1 lipca 2014 r., sygn. akt SK 6/12, w którym Trybunał uznał art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 w poprzednim brzmieniu ustawy o ochronie przyrody, za niekonstytucyjny. Przepisy przewidywały obowiązek nałożenia kary pieniężnej w sztywno określonej wysokości, bez względu na okoliczności np. gdy usunięto obumarłe lub zagrażające bezpieczeństwu drzewo. Nowe przepisy uelastyczniają prawo w tym zakresie.

Poniżej główne zmiany i udogodnienia w prawie dotyczące ochrony terenów zieleni i zadrzewień – źródło: Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.

.

Zezwolenie na usunięcie drzewa lub krzewu.

· Określone zostały wielkości obwodów pnia drzew (a nie jak dotychczas ich wieku), które podlegać będą obowiązkowi uzyskiwania zezwolenia. Obwody te wyniosą na wysokości 5 cm: 35 cm – w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej, platanu klonolistnego, 25 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew. Są to średnie obwody drzew 10-letnich.
· Nie będzie już wymagane zezwolenie na usuwanie m.in.: krzewów z ogrodów przydomowych, drzew i krzewów powalonych lub złamanych przez wiatr drzew (będą one mogły być usunięte przez właściwe służby lub po oględzinach pracownika urzędu gminy), oraz drzew i krzewów usuwanych w ramach akcji ratowniczych.
· Zniesiony został także obowiązek uzyskania zgody na usunięcie drzew i krzewów przez wszystkich właścicieli lokali spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych. W przypadku dużych spółdzielni spełnienie tego wymogu często było bardzo czasochłonne i skomplikowane. Za to spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe będą miały obowiązek poinformowania mieszkańców o planowanej wycince drzew i krzewów, przynajmniej 30 dni przed złożeniem do urzędu wniosku w sprawie. W ten sposób społeczeństwo zyska nowy instrument w zarządzaniu zielenią na terenie zamieszkiwanych przez nich osiedli.
· W znowelizowanej ustawie zwiększona została także ochrona zadrzewień przed niepotrzebną wycinką w sytuacji gdy inwestycja nie jest realizowana, np. ze względów finansowych. Z tego powodu drzewa i krzewy będą mogły być usunięte tylko na dalszym etapie przedsięwzięcia, tj. gdy inwestor uzyska już pozwolenie na budowę lub rozbiórkę.
· Zgodnie z literą ustawy marszałek województwa stał się nowym organem właściwym do wydawania zezwoleń w przypadku nieruchomości należących do miast na prawach powiatu, co dotyczy 66 miast. W ten sposób, niezależny organ będzie wydawać zezwolenia na usunięcie drzew i krzewów oraz nakładać kary w tym zakresie.

.

Opłaty za usunięcie drzew lub krzewów

· Wprowadzony został nowy sposób obliczania wysokości opłaty za usunięcie drzew lub krzewów. Opłata ta będzie zależna od wielkości obwodu pnia, gatunku drzewa (tempa przyrostu pnia na grubość) i lokalizacji. W związku z tym możliwe będzie wprowadzenie innej wysokości opłat na terenach wiejskich i zurbanizowanych.
· Nie będzie już zwolnienia z opłaty administracyjnej za usuwanie drzew i krzewów na terenach przeznaczonych na cele budowlane. Wynika to z tego, że znaczna część terenu miast przeznaczona jest pod zabudowę. Wobec czego nie można było w takich przypadkach pobierać opłat, które mają na celu zrekompensować straty przyrodnicze.
· Natomiast nie będą pobierane opłaty administracyjnej za usuwanie drzew do ok. 25 lat oraz krzewów do 25 lat, które wyrosły na gruntach nieużytkowanych (tzw. samosiew).

.

Kary w zakresie ochrony terenów zieleni i zadrzewień

· Obniżona została administracyjna kara pieniężna za zniszczenie lub usunięcie drzew lub krzewów do wysokości dwukrotnej opłaty za usunięcie drzew lub krzewów.
· Wprowadzono możliwość obniżenia kary o 50% m.in. w przypadku drzew obumarłych, w przypadku braku możliwości uiszczenia przez osoby fizyczne kary w pełnej wysokości bez znacznego uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny, a drzewa zostały usunięte na cele niezwiązane z działalnością gospodarczą.
· Rozwiązana została również sprawa niewłaściwie prowadzonej pielęgnacji koron drzew, tzw. „ogławiania”, które powoduje niszczenie drzew. Zgodnie z nowymi przepisami usunięcie powyżej 30% będzie podlegało karze za uszkodzenie drzewa w wysokości 0,6 opłaty za usunięcie drzewa, a powyżej 50% korony będzie uznawane jako zniszczenie drzewa, za co kara wyniesie 2-krotność opłaty. Tylko w wyjątkowych sytuacjach ogławianie drzew nie powoduje ich znacznego osłabienia. Tu przykładem może być obcinanie gałęzi tradycyjnie ogłowionych wierzb czy ozdobne kształtowanie młodych drzew.
· Ponadto nie będą już badane sprawy o nałożenie kary za nielegalne usunięcie drzewa, jeśli od popełnienia czynu minęło 5 lat, ze względu na ich przedawnienie.
· Wpływy z opłat i kar za usunięcie drzew i krzewów zostały odpowiednio przekierowane: w przypadku nieruchomości należących do gminy – do budżetu powiatu, a w przypadku miast na prawach powiatu – do wojewódzkiego i Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

.

Zanim przejdziesz dalej, polecam Ci podręcznik mojego autorstwa „Jak przejść z ogrodem na TY?”. Uważam, że powinien zapoznać się z nim każdy obecny lub przyszły właściciel działki, domu i ogrodu.
BANER zogrodemnaty
Pomoże Ci on rozwiązać szereg problemów w Twojej drodze: od poszukiwań działki, do urządzenia lub przebudowy ogrodu. Bez względu, na którym etapie jesteś. To JEDYNE opracowanie, które jeszcze bardziej szczegółowo niż na blogu, w prosty, praktyczny i oparty na przykładach sposób, tłumaczy zawiłe sprawy geodezyjne, granic działek i problemów z tym związanych, niwelacji terenu i samodzielnego, kompleksowego zaprojektowania i wykonania ogrodu.
Jestem przekonany, że podręcznik pomoże Ci nie tylko rozwiązać szereg problemów, ale również może przyczynić się do oszczędności Twojego czasu, nerwów i pieniędzy. Spójrz na ofertę sprzedaży.

Ochrona i pielęgnacja drzew

· Zmodyfikowany został przepis zawierający katalog dopuszczalnych zabiegów w koronie drzew. Dostosowano go do różnych potrzeb prowadzenia cięć w koronach drzew, np. cięć prowadzonych w celu przywrócenia naruszonej statyki, na podstawie odpowiedniej dokumentacji dendrologicznej.
· Wprowadzenie możliwości wydania rozporządzenia Ministra Środowiska w celu ochrony drzew i krzewów na placach budowy.

Tyle tytułem zmian na lepsze i udogodnień. Warto się z tym zapoznać bo to, że jest taniej, nie znaczy, że kary nie będą bolały. Ogólnie trzeba przyjąć, że samowolne wycinki, to „drogi sport” i nie warto niepotrzebnie ryzykować. Zawsze można złożyć wniosek, do właściwego Urzędu Gminy i dopiero mając w ręce zgodę, odpalać piłę.

.

A wniosek o wydanie zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu musi zawierać:

1) imię, nazwisko i adres albo nazwę i siedzibę posiadacza i właściciela nieruchomości,
2) oświadczenie o posiadanym tytule prawnym władania nieruchomością,
3) zgodę właściciela nieruchomości, jeżeli jest wymagana, lub oświadczenie o udostępnieniu informacji, o której mowa w art. 83 ust. 4,
4) nazwę gatunku drzewa lub krzewu,
5) obwód pnia drzewa mierzony na wysokości 130 cm, a w przypadku gdy na tej wysokości drzewo:
a) posiada kilka pni – obwód każdego z tych pni,
b) nie posiada pnia – obwód pnia bezpośrednio poniżej korony drzewa;
6) wielkość powierzchni, z której zostanie usunięty krzew,
7) miejsce, przyczynę, termin zamierzonego usunięcia drzewa lub krzewu, oraz wskazanie czy usunięcie wynika z celu związanego z prowadzeniem działalności gospodarczej,
8) rysunek, mapę albo wykonany przez projektanta posiadającego odpowiednie uprawnienia budowlane projekt zagospodarowania działki lub terenu w przypadku realizacji inwestycji, dla której jest on wymagany zgodnie z ustawą z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane – określające usytuowanie drzewa lub krzewu w odniesieniu do granic nieruchomości i obiektów budowlanych istniejących lub projektowanych na tej nieruchomości. W przypadku wniosku składanego przez Spółdzielnię Mieszkaniową lub Wspólnotę Mieszkaniową do wniosku dołącza się również:
9) oświadczenie o udostępnieniu informacji, o której mowa w art. 83 ust. 4 (art. 83 ust. 4 Spółdzielnia mieszkaniowa informuje, w sposób zwyczajowo przyjęty, członków spółdzielni, właścicieli budynków lub lokali niebędących członkami spółdzielni oraz osoby niebędące członkami spółdzielni, którym przysługują spółdzielcze własnościowe prawa do lokali, a zarząd wspólnoty mieszkaniowej – członków wspólnoty, o zamiarze złożenia wniosku o wydanie zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu, wyznaczając co najmniej 30-dniowy termin na zgłaszanie uwag. Wniosek może być złożony nie później niż w terminie 12 miesięcy od upływu terminu na zgłaszanie uwag).

.

Warto też doprecyzować tekst GDOŚ i wiedzieć, że nie jest wymagane zezwolenie na usunięcie między innymi:

1) krzewów, których wiek nie przekracza 10 lat;
2) krzewów na terenach pokrytych roślinnością pełniącą funkcje ozdobne, urządzoną pod względem rozmieszczenia i doboru gatunków posadzonych roślin, z wyłączeniem krzewów w pasie drogowym drogi publicznej, na terenie nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków oraz na terenach zieleni;
3) drzew, których obwód pnia na wysokości 5 cm nie przekracza:
a) 35 cm – w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego,
b) 25 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew;
4) drzew lub krzewów na plantacjach lub w lasach w rozumieniu ustawy z dnia 28 września 1991 r. o lasach;
5) drzew lub krzewów owocowych, z wyłączeniem rosnących na terenie nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków lub na terenach zieleni (na usunięcie drzew lub krzewów owocowych z terenów zielonych publicznie dostępnych wymagane jest uzyskanie zezwolenia)
6) drzew lub krzewów stanowiących złomy lub wywroty usuwanych przez:
a) jednostki ochrony przeciwpożarowej, jednostki Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, właścicieli urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1 Kodeksu cywilnego, zarządców dróg, zarządców infrastruktury kolejowej, gminne lub powiatowe jednostki oczyszczania lub inne podmioty działające w tym zakresie na zlecenie gminy lub powiatu,
b) inne podmioty lub osoby, po przeprowadzeniu oględzin przez organ właściwy do wydania zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu, potwierdzających, że drzewa lub krzewy stanowią złom lub wywrot.

W mojej pracy spotkałem się też niejednokrotnie z takim rozumowaniem i wydumaną ścieżką postępowania: nie mam zezwolenia na wycinkę bo nie dostałem albo o niego nie wystąpiłem, więc tak przytnę, że samo uschnie. Więc warto też wiedzieć, że metoda te jest również lekko ryzykowna bo przepisy również określają jak należy drzewa pielęgnować aby właśnie nie zrobić im skutecznej krzywdy.

.

A właściwa pielęgnacja drzew to:

Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody prace w obrębie korony drzewa nie mogą prowadzić do usunięcia gałęzi w wymiarze przekraczającym 30% korony, która rozwinęła się w całym okresie rozwoju drzewa, chyba że mają na celu:
1) usunięcie gałęzi obumarłych lub nadłamanych;
2) utrzymywanie uformowanego kształtu korony drzewa;
3) wykonanie specjalistycznego zabiegu w celu przywróceniu statyki drzewa (na podstawie dokumentacji, w tym dokumentacji fotograficznej, wskazującej na konieczność przeprowadzenia takiego zabiegu)

Więc:

Usunięcie gałęzi w wymiarze przekraczającym 30% korony stanowi uszkodzenie drzewa.
Usunięcie gałęzi w wymiarze przekraczającym 50% korony stanowi zniszczenie drzewa.
Uszkodzenie lub zniszczenie drzewa podlega karze administracyjnej.

Więc jak widać ciężko skutecznie wytłumaczyć zbyt drastyczne przycięcie. I zawsze może być ono podciągnięte pod zniszczenie, a stąd już tylko krok do kary.

.

Jeśli przeczytałeś uważne to co powyżej wiesz już, że nowe przepisy wprowadziły trochę zdrowego rozsądku do systemu kar i konsekwencji za samowolną wycinkę. Brane będą pod uwagę okoliczności nielegalnych wycinek, a ewentualne kary będą teoretycznie mniej dotkliwe niż w do tej pory.
Nie znaczy to jednak, że teraz możesz czuć się bezkarny, bo to byłaby zbyt daleko idąca nowelizacja. A takie rzeczy to nie u nas. Pamiętaj, że sprawy drzew i ogólnie ochrony środowiska to w dalszym ciągu „topowe” tematy i ewentualne konsekwencje mogą boleć. Szczególnie Twój portfel. Więc nie ryzykuj niepotrzebnie.

Pamiętaj, że nawet jak urzędnik nie zauważył Twojej wycinki, to zauważył to sąsiad albo inny Twój wróg. A to już prawie pewne, że i urzędnik niebawem się o tym dowie.
Więc pomyśl wcześniej trzy razy, a najlepiej wystąp o zezwolenie. To nie boli i nic nie kosztuje.

Domyślam się, że pewnie w tej chwili nie masz potrzeby żadnej wycinki i pewnie nie czytałeś tekstu zbyt dokładnie. Bo po co? Też bym tego nie robił skoro nie potrzeba. Ale pamiętaj o nim, jeśli będzie taka potrzeba.

A tymczasem ciesz się ładnymi drzewami w swoim otoczeniu, tu zostaw komentarz, a przynajmniej drobne „Like”. Jeśli natomiast uznasz wpis za wartościowy, podziel się i udostępnij. Wiedz, że nie było łatwo to wszystko spisać, a tym bardziej, że „taplanie” się w przepisach, nie jest wcale przyjemne i oczywiste.

27 komentarzy

    • witam …niech sobie rosnie do nieba ,,,,aż któregoś dnia niebedzie domu ani drzewa bo wiatr je przewróci na dom

    • Przed posadzeniem drzew trzeba dobrze poradzić się ogrodnika lub samemu poczytać co się sadzi. Czy chcemy mieć drzewo do 5m, czy do 15m, itp. Bóg dał nam rozum aby z niego korzystać a nie zamiast z niego korzystać z piły jak sugeruje moni.

      Problem z obecnymi przepisami jest taki, że kary są zbyt wysokie a odpowiedzialność spoczywa na właścicielu a nie na tym kto wycina.
      W mojej okolicy wszyscy wycinają drzewa bez zezwolenia. Wysokość kary ich nie odstrasza bo albo nie mają świadomości jej wysokości albo wychodzą z założenia, że nikt tego nie zgłosi bo WSZYSCY robią tak samo. Czy jeśli sąsiad wytnie duże drzewo to zgłosisz to na policję aby zapłacił karę kilkunastu tysięcy? Będziesz miał wroga numer jeden. A gdy wytnie kilkanaście drzew, za które kara sięgnie 150 tyś. to kto to zgłosi?? Ryzykuje zagrożenie życia swojego i swoich bliskich.
      Gdyby kara była niższa wtedy zgłoszenie wycinki działała by boleśnie i jednocześnie dawała nauczkę sprawcy jak i jego sąsiadom. Podejście do ochrony przyrody zmieniłoby się szybko.
      Druga sprawa to odpowiedzialność. Z reguły do wycinki trzeba wziąć ekipę. W 80% tak się dzieje. To na wykonawcy wycinki powinien spoczywać obowiązek wymagania od właściciela okazania zezwolenia. A jeśli ten takowego nie ma odpowiedzialność powinna spoczywać na nim. To również ograniczyłoby wycinki bo nikt nie chciałby ryzykować.

      • Firma, która u mnie wycinała duże, kilkudziesięcioletnie drzewo, zaczęła od prośby o okazanie zezwolenia na wycinkę. Bez tego nie było mowy o cięciu.

  • Właściciel nieruchomości dwa razy się zastanowi zanim posadzi drzewo. W konsekwencji po kilkunastu latach będziemy mieć krajobraz bez drzew.

  • Od kilku lat walczę z Gminą o usunięcie drzewa, które je st pochylone i zagraża życiu. Niestety Gmina wciąż odmawia. Mam pytanie: jeżeli stanie się jakieś nieszczęście, to kto wtedy będzie odpowiadał? W swoich pismach Gmina nie kończy sentencją, że bierze odpowiedzialność za powstałe szkody i uszczerbek na zdrowiu. Może trzeba by było jeszcze taki przepis wprowadzić????

    • Gmina nie ma prawa Ci odmówić zezwolenia, jeśli drzewo jest na Twoim terenie i nie jest objęte opieką konserwatora zabytków. Odwołuj się do wyższej instancji.

  • Kolejny artykuł sugerujący, że chronimy stare dorodne drzewa – patrz obrazek, tymczasem ustawa chroni od 25 cm obwodu na wysokości 5 cm, to ok 4 cm średnicy, dla słabych z matematyki – 2 cm promienia – czyli drakońska kara za wycięcie „drzewa” którego wartość rynkowa wynosi 0zł!!! a ściąć je można 1 zamachnięciem nie przesadnie ostrej siekierki.
    ps
    „… Więc pomyśl wcześniej trzy razy, a najlepiej wystąp o zezwolenie. To nie boli. …” – a właśnie, że boli – bo zgadzamy się tym sposobem na traktowanie nas jako niewolników a nie obywateli wolnego kraju.

  • Dzień dobry.
    Mam pytanie uściślające. Co znaczy określenie „grunty nieużytkowane” w zdaniu:
    „Natomiast nie będą pobierane opłaty administracyjnej za usuwanie drzew do ok. 25 lat oraz krzewów do 25 lat, które wyrosły na gruntach nieużytkowanych (tzw. samosiew).”

    Mam duża działkę która stoi od wielu lat pusta. Grunt jest przeznaczony w planie zagospodarowania przestrzennego jak teren zabudowy jednorodzinnej. Jako że działka stoi samopas już dużo lat, a nieopodal jest las, porosły tam samosiejki które mają już z 15 lat i całkiem duże rozmiary. Czy fakt że działka stoi pusta i dotąd nie była w żaden sposób użytkowana, oznacza że jest to grunt nieużytkowany i każde drzewo mogę wyciąć bez opłaty?

    • Witaj,
      Nie będę się wymądrzał ani próbował tak szczegółowo interpretować przepisy… bo to może źle się skończyć.
      Ale moja rada: udaj się do właściwego urzędu i tam zadaj to pytanie. Najlepiej pisemnie lub w formie wniosku o wycinkę. Wtedy jasno będzie określone można/niemożna, a Ty będziesz spać spokojnie…

  • Dzień dobry,
    Czy w sytuacji gdy jest trzech współwłascicieli nieruchomości, budynek z wyodrębnionymi lokalami + wspólna działka, jeśli jeden z właścicieli samowolnie dokona wycinki (bez zgody pozostałych oraz bez zgody organu) czy pozostali właściciele mają szansę się obronić wobec organu, tak by ukarany został jedynie faktycznie odpowiedzialny? (inną kwestią oczywiście pozostanie odpowiedzialność wewnętrzna między współwłaścicielami).

  • Dzięki za informacje. Niestety, nie zdążyłam zapobiec zniszczeniu drzew za oknem, ale teraz chociaż wiem, na jakie prawo się powołać

  • Witam.
    Na moim ogródku działkowym rośnie duża wierzba wijąca. Ma już 20 lat.
    Mam taki problem, że ta wierzba jest tak duża,że o godzinie 15 na całej działce mam cień. Przez co wszystko rośnie mi wolniej. czytałam,że bez żadnej zgody można przyciąć drzewo nie więcej niż 30%
    Obliczyłam,że gdybym przycięła jedną gałąź, dużą gałąź to akurat byłoby mniej niż 30%
    I pozbyłabym się nieszczęsnego cienia…
    No chyba,że nie mam racji i się mylę 🙁

    • Teoretycznie masz rację, chociaż należy też mieć na względzie to, że nie jest to wcale takie oczywiste.

      Otóż Przepis dokładanie mówi tak: zgodnie z ustawą o ochronie przyrody prace w obrębie korony drzewa nie mogą prowadzić do usunięcia gałęzi w wymiarze przekraczającym 30% korony, która rozwinęła się w całym okresie rozwoju drzewa.

      Ponadto, w praktyce cięcia te, rozumie się jako równomierne cięcia w obrębie całej korony, a nie tylko np. z jednej strony. Tym bardziej, że takie cięcia jednostronne również mogą drzewu zaszkodzić, zachwiać jego statykę, a w konsekwencji np. spowodować jego wywrotkę podczas wichury. A to może być przypisane właśnie temu cięciu, a więc wina za powalone drzewo spadłaby na Ciebie.

      Proponuję znaleźć na miejscu firmę, która świadczy takie usługi i niech oni to na żywo obejrzą i podejmą decyzję. Wówczas będziesz mogła spać spokojnie.

  • 7 lat temu wycięlismy brzoze bo mogła spaść na dach altany .Teraz gościu podał nas do urzędu .Czyta sprawa mogła już sie przedawnić. pozdrawiam

  • U mojego sąsiada za płotem rośnie gęsty szpaler brzóz. Jest to dla mnie fakt mocno bolesny w wielu względów. Po pierwsze wysokie brzozy zacieniają w dużej części moją działkę (zimą to jakieś 2/3 z 15a), bo ta granica jest centralnie od południowej strony. Szpaler rozciąga się dalej na obie strony, więc cień pokrywa mój teren przez wiele godzin. Co więcej, dalej od płotu rosną inne drzewa, jak młode dęby, świerki, itp., bo sąsiad obsadził ten pas, żeby mu się ziemia nie zsuwała. Jak to wszystko podrośnie, to będę miał tam praktycznie litą zasłonę.

    Po drugie brzozy rozpychają się między sobą, więc niektóre z nich przechylają się na moją stronę. Po trzecie rozsiewają się jak dzikie i nieustannie muszę u siebie wyrywać sadzonki. Po czwarte wreszcie rosną praktycznie pół metra od płotu, więc ich korzenie bezceremonialnie wkradają się do mnie i ciężko coś wyhodować.

    Pytanie zatem, czy sąsiad ma w ogóle prawo posiadać drzewa tak blisko płotu? Nie chodzi mi o to, żeby wszystko wyrżnąć w pień, ale, np. przerzedzić ten gąszcz i ściąć do wysokości 5-7m. Brak słońca to przecież nie tylko problemy z uprawą czy mniejszy komfort spędzania czasu w ogrodzie, ale też wyższe koszty ogrzewania domu, którego mury nie jest w ciągu dnia nagrzewane promieniami słońca. Kupując działkę miałem już taki lasek (oczywiście niższy) za płotem, ale działka miała wiele innych zalet i liczyłem na to, że coś dam radę z tym zrobić. Pas terenu na którym rosną drzewa w MPZP ma opis: „przeznaczenie pod uprawy ogrodowe i sady; dopuszcza się zadrzewienie terenu”.

    Chciałbym oczywiście temat załatwić polubownie, ale zanim pójdę do sąsiada, to potrzebuję wiedzieć, czy przepisy choć trochę stoją po mojej stronie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *