Geodezyjny podział działki. Fakty i mity.

Tematami geodezyjnymi i około geodezyjnymi staram się na blogu nie zamęczać. Nie z powodu tego, że to trudne czy ciężkie tematy, ale dlatego, że to blog o tematyce ogrodniczej. Jednak od początku uprzedzałem i wokół oznajmiam, że moja praca to zieleń i właśnie geodezja. A skoro tak to z praktyki wiem, że jest kilka wątków geodezyjnych, o których warto mieć jako takie pojęcie. Szczególnie o tych, które mogą stanowić wstęp do Twojego ogrodu. Jednym z nich jest właśnie geodezyjny podział działki.

Wokół tego tematu narosło i powszechnie funkcjonuje wiele mitów. Jest też wiele faktów, które w mniejszym lub większym stopniu są znane. Jednak to co bezwzględnie muszę zdementować, to przekonanie, że geodezyjny podział działki „to tylko postawienie kreski na mapie”. Takie stwierdzenia padają często z ust inwestorów czy zlecających podział. Zwykle w kontekście rozmowy o kosztach tej usługi.

Aby rozmawiać o podziale działek warto zdać sobie sprawę z kilku podstawowych prawd. Bez nich ciężko wyobrazić sobie całą sprawę. Trzeba wiedzieć, bez wchodzenia w naukowe czy prawne definicje, że działka to zamknięta, ograniczona granicami część powierzchni ziemi. Dla lepszego zobrazowania taki mały „puzzel” w układance. Z tych „puzzli” działkowych składają się całe wsie, miasta, dalej gminy, powiaty czyli cały kraj się składa. Nie ma pustych pół. Wszystko jest działkami.

Twój ogród leży na jakiejś działce, do niej przylega działka sąsiada, również działka na której jest droga, dalej sklep, Kościół i wszystko. Jednym słowem wszystko na co patrzysz znajduje się na działkach, które na mapie tworzą taką jakby układankę puzzli. Mniejszych i większych.

I każda działka jest czyjaś. Jedna Twoja, druga sąsiada, trzecia Kowalskiego, tamta z drogą Gminy lub jakiejś instytucji drogowej, tamta z torami należy do PKP, a ta z Kościołem do Parafii. Nawet ta zarośnięta i zaniedbana jest „czyjaś”, zapewne Gminy. I każdy może mieć pomysł swoją działkę podzielić. Z takiego czy innego powodu. Chce sprzedać kawałek, przekazać pod drogę, zrobić jakąś inwestycję, zastawić w banku, przekazać dzieciom itd. Powodów jest wiele i teoretycznie każdy dobry.

geodezyjny podział działki zogrodemnaty2

Zatem skoro definicje naukowe mamy za sobą, wiesz, że wszystko jest czyjąś działką i każdy ma prawo swoją działkę podzielić, czas zapoznać się z najpowszechniejszymi faktami i mitami na ten temat, które pojawiają się w rozmowach o podziałach.

Zanim przejdziesz dalej, polecam Ci podręcznik mojego autorstwa „Jak przejść z ogrodem na TY?”. Uważam, że powinien zapoznać się z nim każdy obecny lub przyszły właściciel działki, domu i ogrodu.
BANER zogrodemnaty
Pomoże Ci on rozwiązać szereg problemów w Twojej drodze: od poszukiwań działki, do urządzenia lub przebudowy ogrodu. Bez względu, na którym etapie jesteś. To JEDYNE opracowanie, które jeszcze bardziej szczegółowo niż na blogu, w prosty, praktyczny i oparty na przykładach sposób, tłumaczy zawiłe sprawy geodezyjne, granic działek i problemów z tym związanych, niwelacji terenu i samodzielnego, kompleksowego zaprojektowania i wykonania ogrodu.
Jestem przekonany, że podręcznik pomoże Ci nie tylko rozwiązać szereg problemów, ale również może przyczynić się do oszczędności Twojego czasu, nerwów i pieniędzy. Spójrz na ofertę sprzedaży.

Fakty dotyczące geodezyjnego podziału działki.

Geodezyjnego podziału działki dokonuje geodeta. Sprawa teoretycznie oczywista, ale warta podkreślenia bo jednak nie wszyscy są o tym przekonani. Podziału nie dokonuje pani w takim czy innym urzędzie, pan sędzia czy prokurator ani nawet wujek Kazik czy babcia na łożu śmierci. Wykonuje go geodeta i warto to zapamiętać.

Sposób podziału działki uwarunkowany jest konkretnymi przepisami. Fakt nr 2, równie ważny co poprzedni. Bez wdawania się szczegóły, ale przepisów jest dużo. Zna, a przynajmniej powinien, je geodeta, pani w urzędzie w odpowiednim wydziale i jeszcze kilka osób, które mogą uczestniczyć w tej procedurze. W każdym razie przepisy decydują co, jak, kiedy i dlaczego można podzielić. Albo nie można.

Nie każdą działkę można podzielić. Ze względu właśnie na powyższe przepisy. Są określone wymogi, przykazy, nakazy i uwarunkowania, które pewne pomysły podziałów działek mogą zmienić, a nawet uniemożliwić. Tym samym spowodować, że pewnych działek podzielić się nie da.

Nie w każdy sposób działkę można podzielić. Dokładnie jak powyżej. Nie każdą działkę i nie w każdy sposób. Regulują to przepisy i określone procedury. Których niestety „obejść” się nie da.

Podział to procedura czasochłonna. To oznacza, że nie można go wykonać w dwa dni, tydzień, a nawet teoretycznie miesiąc. Średnio, podział działki, biorąc pod uwagę wszystkie terminy administracyjne na poszczególnych etapach procedury, trwa około trzech miesięcy. A i to, w określonych uwarunkowaniach, może się wydłużyć. I nie pomagają sugestie pt.: a kto się tym w urzędzie zajmuje, do kogo trzeba iść czy z kim trzeba rozmawiać aby to przyśpieszyć?

Sąsiedzi mogą skomplikować procedurę podziału. Niestety. I to nie tylko działając złośliwie czy próbując robić „pod górę”. Ale także np. poprzez nie uregulowane sprawy spadkowe. Podczas realizacji podziału, w zależności od procedury, może się zdarzyć, że ich obecność i podpisy będą potrzebne nawet kilkukrotnie. Więc chcąc czy nie chcąc mogą to opóźnić, blokować i utrudniać.

Efektem podziału są znaki graniczne w terenie. Najczęściej betonowe kamienie graniczne. Znaki te są wynikiem podziału, procedury, która odbywa się „w terenie”, „w papierach”, na współrzędnych, mapach i w urzędach. Znaki graniczne określające nowe granice pojawiają się w terenie na zakończenie procedury jako efekt końcowy. I nawet jeśli się nie pojawią bo ktoś „zapomni” je umieścić albo „znikną” to nie oznacza, że podział się nie dokonał. Jeśli przeszedł procedurę to się dokonał. Nawet bez znaków w terenie.

Efektem podziału jest powstanie nowych działek o nowych numerach. Dokładnie tak jest. Była jedna, po podziale są dwie, trzy lub pięć. Działka przed podziałem miała numer 100. Po podziale najczęściej będzie to numer 100/1, 100/2 i 100/3 jeśli powstały trzy działki. Choć, w zależności od części kraju, są też inne sposoby numeracji. W każdym razie stara działka ewidencyjna „znika”, znika też jej numer. Pojawiają się nowe, o nowych numerach.

Granice zewnętrzne dzielonej działki mają znaczenie. Może to dziwne, ale tak jest. Bo aby coś podzielić, trzeba najpierw określić tego kontur, kształt, lokalizację, a także powierzchnie. I jakość tych granic też ma znaczenie. Są granice lepszej „jakości” i gorszej. Prawne i nie prawne. W zależności, na które trafimy, taka też będzie wstępna procedura. Taki też czas i mniejsze lub większe kłopoty. A przy okazji: trochę więcej o granicach i co z tego wynika, znajdziesz w tym wpisie.

W wyniku podziału działki powstają co najmniej dwie działki. Ponownie sprawa niby oczywista, ale jak się okazuje nie dla wszystkich. Jednak fakty i prawa fizyki są niezmienne: jest tort, przekroimy go na pół, będą dwa kawałki tortu. Co najmniej. Ale nigdy mniej.

Ilość działek powstających w wyniku podziału jest „nieograniczona”. Czyli w zależności od przepisów i innych uwarunkować tort możemy kroić na dowolną liczbę kawałów. Mniejszych, większych, jak kto lubi.

W wyniku procedury podziału znane są powierzchnie nowych działek. I to z dokładnością do 1 metra kwadratowego. To rola geodety, wymóg przepisów i wynik możliwości technicznych jakie dają dzisiejsze programy. Każda nowa działka ma nie tylko nowy numer, ale także nową, dokładnie znaną powierzchnię.

Działkę można dzielić kilkukrotnie. I nie musisz się obawiać, że jest inaczej. Oczywiście, jak zawsze, jeśli zezwalają na to przepisy. Oznacza to, że jak tort podzielisz na dwa kawałki, a za chwilę okaże się, że jest potrzeba, każdy kawałek możesz dzielić na kolejne dwa lub więcej. A potem znów itd. W zależności od wielkości tych działek i… przepisów.

Geodeta ponosi odpowiedzialność za to co zrobi. Co oznacza, że nie powinien nawet próbować Cię oszukiwać w tym co robi. Ma określone przepisy, tryby postępowania, wytyczne i instrukcje, których musi się trzymać. Nie może robić „jak uważa”, ale tak jak nakazują to przepisy. Podlega kontroli stosownych urzędów, a ponadto poświadcza to własnymi zawodowymi uprawnieniami. Które może stracić jakby co.

Wszyscy współwłaściciele muszą się zgodzić na podział. Czyli poza przypadkami, że podziały dokonują „się z urzędu” np. przy inwestycjach drogowych, podział zawsze następuje na wniosek właścicieli działki. Czy użytkowników wieczystych. W każdym razie osób mających do niej tytuł prawny. I jeśli takich osób jest dwie, to obie muszę wyrazić na to zgodę i tego chcieć, podpisać stosowne „papiery”. Są trzy, to trzy. Nie może być sytuacji, że wujek Marian chce, a ciocia Krysia nie. To nie przejdzie.

Mity dotyczące geodezyjnego podziału działki.

Podział działki to postawienie kreski na mapie. Jak już może wiesz z powyższego, podział to cała procedura. Praca w biurze, w terenie, cała masa zaangażowanych osób. Geodeta, urzędnicy, właściciele, a nawet sąsiedzi. Masa pracy, tona papierów. Kreska to efekt końcowy na mapie, za którą stoi ogromna praca, której nie widać.

Podział przenosi własność powstałych działek. Kompletna bzdura, niestety często postrzegana. Geodeta dzieli tort. Ale nie rozdaje nowych kawałków. Cały tort jest dalej tego, którego był. Tylko w kawałkach. Potrzeba jeszcze notariusza, który te kawałki „porozdaje”. Geodeta go tylko pokroił.

Z geodetą można się „dogadać”. Tak, ale nie na zasadzie, że czegoś nie wolno, zakazują przepisy, a geodeta „to załatwi”. Nie może tego zrobić, nie powinien. Gdyby próbował, łamie prawo. A to prędzej czy później wyjdzie i obróci się przeciw niemu jak również właścicielowi działki. Raczej prędzej.

Mój grunt to mogę go podzielić jak mi się podoba. Nie, nie i jeszcze raz nie. To nie dżungla amazońska czy pustynia. To Polska. Są działki, jest prawo, są przepisy. Ty możesz „proponować” sposób podziału, który przepisy zaakceptują lub nie. Rolą geodety jest też Twoje propozycje „ogładzić” i sprawić, że nowe działki będą funkcjonalne, kształtne i ustawne np. dla przyszłych budynków. Są tzw. plany zagospodarowania i inne opracowania, które w dużej mierze narzucają sposób podziałów i ograniczają Twoje zapędy. Niestety. Ale czasem wychodzi to na dobre.

Geodeta to cudotwórca. Nie. I nie „rozciągnie” Twojej działki, nie przesunie jej w lewo o trzy metry. W prawo też nie. Nie powiększy, nie poprawi granicy. Nie dociągnie jej też do ogrodzenia, które świadomie lub nie źle postawiłeś. Geodeta musi działać w oparciu o przepisy i robić cuda tylko zgodne z nimi.

Geodeta to idiota. Też nie. I jeśli ze szwagrem, w nocy przekopaliście kamień graniczy, który próbujecie „zalegalizować” jako stojący tu od 20 lat, to geodeta się na to nie nabierze. To gdzie ma stać kamień określają dokumenty (najczęściej) i choćbyście go przesunęli, mieli na to milion świadków, geodeta i tak wskaże Wam gdzie on wcześniej stał. W kwestiach podziałów też nie warto „nabierać” geodety, tłumacząc mu, że taki podział macie „uzgodniony” w urzędzie i mimo, ze niezgodny z przepisami, da się „załatwić”. To geodeta bierze za niego odpowiedzialność i firmuje własnym nazwiskiem, poza tym i tak to sprawdzi. I okaże się, że nie prawda. Po co?

Podział działki to „droga przyjemność”. W porównaniu go Gazety Wyborczej czy słoika musztardy pewnie tak. Ale w odniesieniu do wartości działek, które powstają i najczęściej są przedmiotem obrotu, te dwa, trzy czy pięć tysięcy to nie jest powalająca kwota. Biorąc też pod uwagę ile miesięcy geodeta musi się wokół tego „nachodzić”, ile pracy i kosztów ponieść, podział działki nie kosztuje dużo.

Podział mogę zlecić każdemu geodecie. Prawie. Tzn. każdemu, który ma uprawnienia do tego aby go wykonać. Do określonych czynności geodezyjnych potrzeba określonych uprawnień. Do podziałów, uprawnień nr „2”. Jeśli ma, można mu zlecić.

Geodeta to alkoholik i/lub wygłodniały bezdomny. Raczej nie, a jednak często wizyta geodety, do podziału czy nie, traktowana jest jako konieczność wydania przyjęcia. Zabicia najlepszej kury, przygotowania skrzynki wódki i konieczności przyjęcia go „za stołem”. Nie zje, nie napije się to nie będzie robił. A przynajmniej nie tak, jak my chcemy. No może teraz już coraz rzadziej, ale jednak. Szczególnie na wsiach. Traktuje się go trochę jak Księdza „po kolędzie”. A tymczasem jest to zbędne. Nie trzeba tego, też będzie robił.

To co mówi geodeta jest święte. I tak i nie. Teoretycznie mówi dobrze i wie co mówi. Ma stosowne dokumenty, które „podpowiadają” mu co ma robić. Ma też sprzęt, szczególnie „modne” dziś gps’y. Więc nawet jak nie podoba Ci się co robi, należy założyć, że jest dobrze. Ale nie znaczy to, że nie może się pomylić. Wbrew pozorom to też człowiek. Więc jeśli coś wydaje Ci się skrajnie dziwne lub nieprawdopodobne, trzeba mu o tym powiedzieć. Nie trzeba się z tym zgadzać i wszystkiego podpisywać. Zawsze można „skonsultować” to z innym, który teoretycznie, z tych samych dokumentów powinien wyznaczyć to samo. Więc ewentualną różnicę łatwo wychwyć.

geodezyjny podział działki zogrodemnaty3

Geodezyjny podział działki to jak widać określony proces, który od A do Z realizuje geodeta. Produktem końcowym są działki. Na których powstają domy i ogrody. Także Twój obecny lub przyszły.

Podziału nie trzeba się bać. Podobnie jak geodety. Myślę, że ta garść ogólnych informacji rozjaśni Ci nieco to zagadnienie, którym być może byłeś, jesteś lub będziesz kiedyś zainteresowany. Podałem najważniejsze fakty i mity, z którymi mam, na co dzień, do czynienia. Takie poglądy przewijają się w rozmowach.

BANER zogrodemnaty - geodezja

Co nie oznacza, że nie chodzą Ci po głowie jeszcze inne zasłyszane gdzieś opinie lub nie nurtują Cię określone pytania. Jeśli tak jest – komentarze są do Twojej dyspozycji. Postaram się z nimi zmierzyć.

69 komentarzy

  • Witam
    A powiedzial by mi pan czy mozna podzielic dzialke 2200 m2 na dwie przy czym szer 24m dl 100m,dom stoi przy drodze po lewej 4 m od plotu a prawej 10 m dalej obora i stodola droga dojazdowa tylko przed domem dzialka oznaczona w gminie 9 RMU i czy dom tez mozna podzielic na polowe razem z dzialka ,dziekuje za odpowiedz bede wdzieczny

    • Witam,
      O tym jak można działkę podzielić decyduje wiele czynników. Ciężko tak jednoznacznie odpowiedzieć.
      Ale teoretycznie można. I to na wiele wariantów. Np.:
      – na połowę czuli gdzieś na 50tym metrze, ale pod warunkiem, że tam z tyłu też jest droga (podejrzewam, że tak)
      – wydzielając działkę z domem np. szerokości 19m, a ten 5 metrowy pas zostawiając jako część dojazdową do działki, która zacznie się za tą działką z domem.
      – i jeszcze w kilku innych wariantach.
      Budynek też można dzielić pod warunkiem, że tnie przez niego ściana nośna idąca przez wszystkie kondygnacje (nawet piwnicę). Czyli żadne pomieszczenie, na żadnej kondygnacji nie może przecinać tej ściany.
      Tak czy inaczej to wszystko teorie. Proponuję wziąć kawałek mapy tego terenu i udać się do Pana Urzędu Gminy do wydziału Architektury, Geodezji, Zagospodarowania, zależy jak zwą. I tam niezobowiązująco zapytać. Bo i tak Gmina ma głos decydujący.
      Albo udać się do lokalnego geodety i niech on fachowym językiem spyta.
      Według mnie jest to jak najbardziej możliwe.
      Pozdrawiam

  • Witam

    Czy podziału działki można dokonać bez zmieniania znaków granicznych? Przesunąć granicę działki ale nie dodawać nowego znaku granicznego? Podobno jest to dopuszczalne.

    • Podział działki z reguły zawsze wiąże się z nowymi znakami granicznymi. Znaki te pojawiają się na dotychczasowych liniach granicznych czyli NA PROSTEJ pomiędzy istniejącymi znakami granicznymi.
      W zależności od kształtu działki, czasem możliwy jest też podział, który łączy linią istniejące znaki graniczne. Wówczas nie ma nowych znaków, ale nowa granica i nowe działki są.
      Natomiast osobną kwestią jest ustalenie istniejącej granicy działki przed dokonaniem jej podziału. Wówczas jest kilka wariantów, w których może się ona nieco zmieniać. Pisałem o tym więcej w artykule o granicy działki. Poszukaj na blogu.

  • Właśnie geodeta dokonał podziału i nie wstawił nowych znaków granicznych, twierdząc że się już od tego odchodzi, w związku z tym że działka nie jest jeszcze moja nie mam do końca wpływu na wymagania odnośnie samej usługi. Ale jest to zgodne ze sztuką? Granica działki biegnie teraz 3 metry od starego znaku granicznego.

    • To, że się „od tego odchodzi” to jakaś kompletna bzdura. Podział ma do siebie to, że powstają nowe działki, nowe linie graniczne i właśnie znaki, które je określają.
      Każdy podział powinien być zastabilizowany nowymi znakami granicznymi. Powinno się tego od geodety żądać.
      Co prawda jest teoretycznie taka „opcja” podziału bez wyniesienia nowych granic w terenie. Czyli podział dokonuje się „w papierach”, a w terenie nie jest wyniesiony. Nie oznacza to, że go nie ma. Ale to rzadka sprawa i stosowana np. przy podziale działki użytkowanej rolniczo (oranie, sianie) gdzie dzieli się ją np. na działki budowlane. Ale póki co znaki graniczne przeszkadzałyby w uprawie. Więc się tego nie robi.
      Z drugiej strony możesz łatwo geodetę sprawdzić i ewentualnie „złapać” czy przypadkiem nie nakłamał. Czyli w papierach pokazał, że znaki graniczne osadził, a w terenie tego nie zrobił. Tak się zdarza. Wystarczy zapytać czy był tzw. protokół wyniesienia podziału (jeśli była decyzja podziałowa) i jeśli tak to co opisał w miejscu nowych znaków granicznych? Czy nie stabilizowane? Nie sądzę…

      • Na dzień dzisiejszy, jak i na dzień sporządzenia powyższego komentarza, wyniesienie znaków granicznych w trybie mapy z projektem podziału jest niedopuszczalne zgodnie z przepisami ustanowionymi przez ustawodawcę. Wyznaczenie na gruncie znaków granicznych nowo wydzielanych nieruchomości odbywa się po wydaniu decyzji zatwierdzającej projekt podziału i jest to kolejny etap prac, osobny protokół z wyznaczenia znaków granicznych, nie znaków podziałowych, bo takowy protokół nie istnieje. Kwestią do dyskusji jaka może pojawić się pomiędzy zleceniodawcą a zleceniobiorcą to kwota na którą obie strony przystaną. Jeden geodeta wykona tą czynność za darmo ( w cenie podziału), drugi doliczy koszta usługi. Ten pierwszy prędzej czy później zacznie robić jak ten drugi, bo nie wyrobi 😛

  • Witam,

    Czy ywkonując podział działki można poprowadzić granicę powstającej nowej działki w linii ściany budynku gospodarczo-garażowego. Innymi słowy ściana budynku gospodarczo-garażowego byłaby w granicy nowej działki.
    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    Andrzej

    • Witaj,

      Przepraszam za zwłokę w odpowiedzi.
      Co do Twojego pytania: owszem, jest to możliwe. Chociaż są pewne reguły w tym zakresie np. niepalność ściany, usytuowanie garażu, kształt działki, dojazd itd.
      Ale teoretycznie jest to możliwe. Proponuję znaleźć lokalnego geodetę, który w porozumieniu z właściwym dla Ciebie urzędem, da Ci jednoznaczną odpowiedź.
      Pozdrawiam
      Tomek

  • Mam na oku pewną działkę należącą do gminy,chciałabym ją kupić ,raczej jej część pod zabudowę.Czy gmina też by była skłonna ,żeby taką działkę podzielić?Czy zechce ją sprzedać tylko w całości?

    • Witaj,

      Podobnie jak powyżej przepraszam za zwłokę w odpowiedzi.
      I podobnie jak w odpowiedzi powyżej, również odpowiedź na Twoje pytanie jest podobna: owszem jest to możliwe.
      Chociaż znów podział ten zależy od kilku czynników, przede wszystkim wielkości działki, ewentualnego planu zagospodarowania, co z pozostałą częścią, kto za to zapłaci itd.
      Ponadto raczej ciężko aby gmina sprzedała Ci to z „wolnej ręki”. Zapewne byłby przetarg…
      Proponuję się tam udać i porozmawiać nad mapą o konkretach dla tej określonej sytuacji.
      Pozdrawiam.

  • Witam sedecznie
    Wraz z mężem chcemy kupić dom leżący na działce ponad 50 arów. Doradca finansowy uświadomił nas, że w tym roku zmieniły się przepisy odnośnie kupna ziemi i w naszym przypadku konieczny będzie podział działki. Ile będzie trwał proces podziału po zmianie przepisów oraz czy jest inne wyjście z tej sutuacji?

    • Witaj,
      Z mojej wiedzy wynika, że przepisy o kupnie ziemi dotyczą gruntów rolnych. A dom z działką raczej do nich nie należy. Więc nie byłbym pewny czy te przepisy mają zastosowanie i poleciłbym to sprawdzić.
      Natomiast podział działki, w zależności jakim trybem, jakie są dokumenty itd., średnio trwa około 3 miesięcy. W zakresie zasad podziałów nic się akurat nie zmieniło.

  • Dzień dobry,

    mam działkę 3 ha niepodzieloną, decyzją sądu doszło do podziału na 4 osoby, dla mnie 1,5 ha i dla reszty pozostałe 1,5 ha po równo. Jest jednak problem, sprawa w sądzie ciągnęła się od 25 lat i wujek cały czas składał odwołania, teraz przy podziale przez geodetę też nie będzie mu pasować, bo chciałby kawałek lasu i kawałek ze swoim domkiem, więc dwa kawałki oddalone od siebie (nie w jednej części). Moje pytanie czy może sobie zażyczyć 2 oddzielne kawałki i co w sytuacji, gdy za każdym razem jak przyjdzie geodeta coś mu się nie będzie podobało skutecznie utrudniając podział (chciałam zaznaczyć, że ogrodzenie które postawił wykracza zdecydowanie poza granice tego co mu się należy. Z góry dziękuję za odpowiedź.

    • Witaj,
      Przepraszam, że tak późno odpowiadam, ale nieraz czasu brak.
      Co do Twojej sprawy, to według mojej wiedzy jest tak, że jak już sprawa dochodzi do sądu, to tam kończy się tzw. postanowieniem czyli jakimś rozstrzygnięciem.
      To z kolei jest poprzedzone opinią sądu, który w toku sprawy powinien z zainteresowanym rozmawiać i jakieś wspólne stanowisko wypracować.
      Jeśli do takiego nie doszło, bo strony nie chcą się dogadać i ugoda nie zapadnie, biegły i tak wydaje opinię, z której wynika jak podział powinien wyglądać aby był zgodny z przepisami oraz zadowalał wszystkie strony.
      I właśnie na tej podstawie sąd wydaje postanowienie.
      Zatem jeśli do czegoś takiego u Was doszło, to teraz już nie zmienia się czy się wujkowi podoba czy nie.
      I to postanowienie, które ma określony sposób podziału następnie jakiś geodeta „formalizuje” czyli wynosi podział w terenie oraz dokonuje go formalnie w dokumentach.
      Tyle w telegraficznym skrócie. Pozdrawiam

  • Witam,

    z artykułu wywnioskowałem, że przy podziale działki musi być ona w jednym kawałku. Co w sytuacji jeśli zabudowania mieszkalne w taki sposób ją kształtują, że nie ma możliwości podzielić tak, by była w jednej części. Sytuacja wygląda następująco działka ma 2 ha na samym jej dole stoi dom sąsiada do którego należy 50 arów działki zaraz nad nim są moje zabudowania i potem nade mną las. Z moich obliczeń wynika, że tej działki, która jest wokół jego domu jest mniej niż 50 arów czy w tej sytuacji może wziąć kawałek lasu?

    pozdrawiam serdecznie
    Tadeusz

    • Witam,
      nie do końca zrozumiałem Twój problem…
      Działka jest 2ha. To jasne. I jak chcecie to podzielić? Według jakiś udziałów, które macie z sąsiadem?
      Jeśli tak, a macie np. po 1/2 to macie dostać po 1ha.
      Natomiast czy ktoś dostanie ten hektar w jednym kawałku czy dwóch albo trzech, nie ma znaczenia. Byle tylko przepisy zezwalały akurat na takie wydzielenie.
      Nie wiem czy o to Ci chodziło, jeśli nie, doprecyzuj proszę ten problem.
      Pozdrawiam.

  • Witam, mam pytanie. Mieszkam na działce, w domu, granica tej działki z sąsiadem biegnie równo po ścianie domu,dodam że dom stoi około 3metrów od drogi dojazdowej jedynej do niego.Za domem jest pole , po sąsiedniej działce, tej co granica biegnie po ścianie jest zapisane w akcie notarialnym prawo przejazdu za dom na swoją działkę pasem o szerokości 4 metry. Moje pytanie jeżeli chce powiększyć swoją działkę o ten przejazd, odkupić go na własność sąsiad się zgadza, długość to około 25 metrów, czy muszę wzywać geodetę do podziału tej działki sąsiada(jaki to by był koszt?) , i potem notariusz, czy notariusz by wystarczyło?

    • Witaj,
      Tak podział działki zawsze musi dokonać geodeta. Bez względu czy tylko taki pasek, czy jakakolwiek inna forma. Musi się dokonać procedura, która z jednej działki ewidencyjnej zrobi dwie. Dopiero wówczas notariusz może ją w akcie przepisać…
      Koszt podziału to około 2000-2500 tysiąca, z tym, że wszystko zależy od różnych drobnych szczegółów, które możliwe są do oceny dopiero, jak jakiś geodeta to rozpocznie.

  • Witam serdecznie,mam pytanie. Najpierw spróbuje przedstawić problem. Mianowicie są dwie działki położone obok siebie, działka A i B.Jestem posiadaczką działki B, na której stoi mój dom mieszkalny, granica dzieląca te obie działki biegnie wzdłuż linii mojego domu, dodam ,że dom jest pobudowany skrajnie na samym początku działki B, około 3metrów od drogi dojazdowej jedynej prowadzącej do niego.Obok granicy biegnącej przy samym budynku mieszkalnym (działki mojej B), działka A sąsiadująca jest obciążona prawem przejazdu i przejścia pasmem 4 metry drogi dla właścicieli działki B (czyli mnie),z przed domu na teren swojej działki ( dalej zwanej B) leżącej w dalszej części za domem.Bardzo chciałabym być w posiadaniu tej ,że służebności ( drogi o szerokości 4 metry, długości około 25 metrów), sąsiad ( wujek)nie wyraża sprzeciwu , chce mi odsprzedać. Moje pytanie brzmi czy sprawe można załatwić u notariusza, jest to nieduży pasek przejazdu, czy konieczny jest do tego geodeta, i potem notariusz i jakie mniej więcej koszty by tego były. Zależy mi na tym bardzo gdyż niemam miejsca ani przed domem( tylko 3 metry) , ani obok domu. Żeby dojechać za dom musze pokonać „labirynt” co jest uciążliwe, jeśli chodzi o zaparkowanie,wykręcanie, czy nawet zwykłych gości. Pozdrawiam i proszę o doradzenie.

  • Dzialka ma 0.55 ha na czesci mam warunki zabudowy
    Chcialabym slrzedac cala dzialke
    Czy jest to mozliwe w mysl nowych przepisow?
    Czy musze ja podzielic na dwie jedna z warunkami zabudowy i druga bez.?

    • Według mojej wiedzy można sprzedać w całości. Przepisy, o których piszesz, dotyczą gruntów rolnych.
      Niemniej jednak, najdokładniej, w Twojej konkretnej sytuacji wypowie się miejscowy notariusz, po zapoznaniu się z Twoimi dokumentami.

  • Witam,
    Proszę o opinię. Moja sytuacja wygląda tak, że moi rodzice mają działkę, która w połowie jest budowana, a w połowie rolna. Część budowlana zajmuje 16 arów. Rodzice chcą nam przepisać 10 arów. Jednak urząd wydał negatywną opinię tłumacząc pozostawieniem kawałka 6 arów. Jednak w przyszłości rodzice chcą kawałek rolny przekształcić na budowlany i całość łącznie z tymi 6 arami podzielić na kolejne 2 działki o powierzchni powyżej 10 arów. Odwołaliśmy się od decyzji urzędu i czekamy na odpowiedź. Czy wg Pana są szanse na wygranie sprawy?
    Pozdrawiam,
    Gosia

    • Ciężko mi się jednoznacznie odnieść do tej sytuacji, nie widząc mapy oraz dokładnego kształtu tej działki oraz tego o czym piszesz.

      W każdym razie domyślam się, że masz na myśli, że działka ma użytek gruntowy B – tereny zabudowane 16 arów oraz R – teren rolny 6 arów.
      Jeśli dobrze się domyślam, to nie jest tak, że działka jest budowlana na 16 arach a na pozostałych rolna. Ma tylko w tej chwili taki sposób użytkowania.
      O tym czy jest budowlana decyduje plan zagospodarowania przestrzennego Twojej gminy, który może określać, że cała działka jest przeznaczona pod zabudowę. Z reguły są to takie jednolite obszary obejmujące większe części terenu, w których Twoja działka może się zawierać. A wiec jeśli tak jest, to cała jest przeznaczona pod zabudowę, bez względu na to, czy obecnie w części jest użytkowano rolniczo, a w drugiej jest zabudowana. Równie dobrze mogłaby być w całość teraz rolnicza, ale jeśli plan przewiduje tam zabudowę, to jest to działka pod zabudowę.
      To tak ogólnie.
      Chyba, że jest tak, że to właśnie z planu wynika ten podział na 16 + 6 arów o którym pisze. Ale to też ważne jak to się układa, ciężko mi powiedzieć jak nie widzę.

      Ale może być też tak, że planu dla Waszego terenu nie ma. Tak też się zdarza. Wówczas moim zdaniem powinniście wystąpić o decyzję o warunkach zabudowy i już na tym etapie określić, że te 16+6 arów planujecie podzielić na 2 działki, a na nich dwa budynki. Wówczas już od razu występujecie o to, co chcecie teraz i w części w przyszłości. Oczywiście najlepiej pokazać to na załączniku mapowym. I moim zdaniem takie warunki powinniście otrzymać, jeśli nie zachodzą jakieś inne przesłanki, które uniemożliwiają dwie budowy.

      Reasumując ciężko mi jednoznacznie odpowiedzieć, bo nie znam dokładnej sytuacji. Mogę się tylko domyślać. Nie wiem o co występowaliście i na co jest ta odmowa. Potrzebne byłoby więcej danych aby próbować konkretnie odpowiedzieć.
      Więc w razie czego, pisz.
      Pozdrawiam 🙂

  • Bardzo dziekuje za odpowiedz.
    Nie napisalam jednak, iz WZ dostalam pod koniec 2016 r.
    Czyli powinnam sie udac najpierw do notariusza?
    Jescze raz
    dzialka rolna ma 0.55 ha chcialam ja sprzedac.
    Wokol niej sa domy. Zlozylam w Gminie o WZ i je dostalam pod koniec 2016 ale zaznaczono taki prostokat ABCD tylko na czesci dzialki. Co teraz mam zrobic do kogo sie udac by pokierowal moja sprawa bo tego nie wiem.
    prosze o odpowiedz bede wdzieczna za kazda podpowiedz.

    • Witaj,
      Tak jak napisałem wcześniej, wydaje mi się, że możesz ją sprzedać w całości.
      Warunki zabudowy określają sposób zabudowy, a ten prostokąt ABCD, zapewne obszar, w którym dom może powstać. Dalej umieszczenie projektowanego budynku w tym prostokącie, to już będzie rola projektanta.
      W każdym razie udaj się do miejscowego notariusza, z tymi warunkami, i on powinien sprawą pokierować. Powie Ci, jakie jeszcze dokumenty potrzebne są do sprzedaży.
      Działki nie będziesz dzielić więc zadania dla geodety tu nie ma. Tylko i wyłącznie notariusz.
      Pozdrawiam 🙂

  • Witam,
    mamy możliwość otrzymania działki od teściów. Powstałaby z dwóch istniejących. Problem jest w tym, że te działki są równolegle do drogi. Chcielibyśmy zrobić podział tak, aby powstały dwie, ale prostopadle do drogi. Po jednej stronie jest już wybudowany dom i z tyłu działki jest stodoła. Po podziale dom i pół stodoły zostanie po prawej stronie, natomiast na drugiej – po lewej stronie (naszej) będzie tylko z tyłu druga połowa stodoły. Czy przy takim podziale ta stodoła może zostać, czy musielibyśmy ją rozebrać?

    • Witam,
      Przepraszam za opóźnioną odpowiedź, ale ostatnio mam deficyt czasowy….
      Co do pytania: podział przez budynki (stodołę w tym przypadku) jest możliwy tylko poprzez ściany nośne, które idą przez wszystkie kondygnacje. Akurat stodoła ma jedną. Ale i tak musiałby być ściana od ziemi/posadzki, aż po dach. I żadne pomieszczenia nie mogą przechodzić z jednej na drugą stronę….
      Do tego są jeszcze określone przepisy budowlane, przeciwpożarowe itd., które to też regulują…
      Zatem podział jest teoretycznie możliwy, ale pod różnymi warunkami. Proponuję spytać jakiegoś geodetę na miejscu, który to oceni i ewentualnie na miejscu podpyta w gminie, czy dostaną Państwo „zielone światło”…. Powodzenia!

  • Witam serdecznie!
    Mam pytanie, będę wdzięczna za informację. Posiadamy działkę budowlaną o powierzchni 30 arów, stoi na niej dom w stanie surowym otwartym i nadal trwają prace. Chcielibyśmy podzielić działkę na 2 po 15 arów aby jedna ta niezabudowana była zabezpieczeniem ewentualnego kredytu. Czy jest to możliwe w trakcie budowy domu czy dopiero po odbiorze budynku? Jaki ma to wpływ na wydane pozwolenie na budowę oraz zawarta w nim mapkę do celów projektowych?

    • Witam,
      Przepraszam za opóźnioną odpowiedź, ale ostatnio mam deficyt czasowy….
      Co do pytania: od strony geodezyjnej wydaje mi się, że nie ma problemu. O ile oczywiście podział jest zgodny z przepisami, ewentualnym planem zagospodarowania itd.

      Natomiast rozpoczęta budowa to osobny temat. Teoretycznie wydaje mi się, że to nie kłopot, ale z pewnością wystąpi „zgrzyt” przy oddaniu budynku…. mapy powykonawcze będą na inne działki niż pozwolenie… Nie wydaje mi się to problemem, wydaje mi się, że uzasadnienie kierownika budowy sprawę powinno załatwić. Niemniej jednak proponuję zapytać w nadzorze budowlanym….

  • Witam serdecznie! Jeżeli można, w 2017r. odkryłem, że podział działki na trzy mniejsze, w 1997r. geodeta przeprowadził bez udziału właściciela działki- brata, za którego na dokumentach bez upoważnienia podpisał się nasz nieżyjący ojciec. Czy taki podział jest ważny, czy geodeta mógł tak postąpić. Dziękuję za pomoc.

    • Witam,
      Podział się dokonał więc jest ważny i obowiązujący…, tym bardziej, że to już 20 lat temu.
      Natomiast jeśli ma Pan dowody, że było tak, jak Pan twierdzi, to ewentualnie można próbować to „odkręcać”….
      Ale nie wiem jaką drogą…. to sytuacja niecodzienna. Swoją drogą, to nie sądzę, aby geodeta dopuścił się aż takiego nadużycia. Tym bardziej, że przy podziale podział właściciela/właścicieli jest potrzebny w różnych miejscach… na wnioskach urzędowych, protokołach, przy odbiorach zawiadomień, decyzji podziałowych itd. Ciężko będzie chyba udowodnić, że tego wszystkiego brat nie podpisał, a tym bardziej, że nic o tym nie wiedział….
      Ale jak ma Pan mocne dowody, to proszę próbować…., ale tylko chyba z pomocą prawnika… sam jestem ciekawy jak to się skończy… proszę dać znać.

  • Panie Tomku bardzo dziękuję. Otrzymałem już decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego, że decyzja starostwa jest zgodna z prawem. SKO w ogóle nie odniosło się do fałszywych podpisów. Ponadto geodeta z jednej strony wytyczył granicę w odległości 1,00 metra od budynku mieszkalnego/ po remoncie domu-dociepleniu odległość zmniejszyła się do 0,80 metra/, po zamontowaniu rynien/ których wcześniej nie było/, są one w linii granicy. Brak dostępu do ich czyszczenia, właścicielka nabytej działki postawiła na swoim gruncie w odległości ok. 10-15cm wysoki 2,10 metra betonowy płot. Z drugiej strony geodeta wyznaczył przebieg granicy w odległości 1,50 metra od bud. gospodarczego. W obu ww. budynkach od strony granic były okna. Skąd taka dowolność. Czy jest to zgodne ze sztuką i prawem? SKO twierdzi, że odległości granic od budynków dot. tylko nowo posadowionych budynków. Koronnym argumentem SKO jest to, że podział działki jest zgodny z miejscowym planem zagospodarowania. Nadmieniam, że oczywiście brat wiedział o podziale, był póżniej u notariusza, ale fizycznie nie był obecny, przy czynnościach geodety, który przybrał w to miejsce mojego ojca i on podpisał się za brata na protokole. Wydaje mi się, że brak właściciela nieruchomości powinien być powodem przełożenia tych czynności na inny termin. Jestem w trakcie pisania wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Dziękuję za poświęcony czas.

  • Witam serdecznie! Mam pytanko. Mieszkamy z żoną u jej rodziców w jednym domu który znajduje się centralnie w środku działki.Od granic z obu stron sąsiadów jest po 6 metrów.Dom ma 12 metrów szerokosci a generalnie cala dzialka 24m i długości 400 metrów. Chcemy ja podzielić na pół wraz z domem ponieważ też mamy osobne wejścia.Ta naszą polwe mamy dostac jako darowiznę a druga zatrzymują tesciowie. Czy jest to możliwe??? Jaki był by koszt geodety itp… Proszę o podpowiedź.

  • mnie i nie tylko, geodeci podzielili działkę na dom i piękny ogródek składający się z pięknych krzewów i drzewek i za ten ogródek policzyła mi gmina podatek od nieruchomości i teraz od tego terenu kawałka kazali mi płacić za każdy metr kwadratowy 5 razy drożej bo teren jest ZABUDOWANY zielenią więc jak przyjdą do was gońcie ich miotłą

    • To jakaś bzdura. Geodeci nie mogli tak po prostu przyjść i podzielić Ci działki. To o czym piszesz, to nie był podział tylko zapewne zmiana klasyfikacji gruntu. Tego nie robią geodeci sami z siebie, ale to gmina zleca. Teren zabudowany oraz przyległy do zabudowań (ogródek, krzaczki, kilka drzewek) to wyższy podatek i geodeci nie mają nic do tego. Jeśli masz duży sad, łąki czy pola to zaklasyfikowaliby to inaczej. I nie ma sensu żadne gonienie geodetów z miotłą. Ba, tego nawet geodeci nie muszą robić. To decyzja konkretnej gminy i nawet jeśli nikogo nie wpuścisz to i tak zrobią swoje. Niestety ludzie często zwalają sprawy związane z podatkami na geodetów. Nam naprawdę nie zależy, żebyś płaciła wyższy podatek, staramy się doradzać, wystarczy zapytać co robimy i dlaczego.

  • Dzień Dobry
    Mam do Pana pytanie, a mianowicie: babcia chce przepisać na mnie działkę o powierzchni 1.12h, jest to działka III kl.
    06.07.2016 r złożyłem w gminie wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy i z dniem 26.09.2016 r ją otrzymałem.
    W tej decyzji jest zaznaczony fragment działki na której miał by znajdować się nowy budynek.
    Starając się teraz o kredyt hipoteczny bank chce aby z tej działki 1.12h wydzielić działkę nie większą niż 30 arów na której będzie się znajdował budynek mieszkalny . I stąd moje pytanie? czy jest możliwość wydzielenia i założenia Księgi wieczystej na ten kawałek działki co jest zaznaczony w decyzji o warunkach zabudowy? Czy zabrania tego ustawa z kwietnia 2016 r o ochronie gruntów rolnych ?

    • Witam,
      Teoretycznie jest taka możliwość. W ślad za otrzymanymi warunkami,na przedmiotowym terenie dopuszczona została zabudowa. Zatem grunt będzie mógł być z produkcji rolnej wyłączony. Natomiast ważne jest również czy w decyzji o warunkach (i złożonym wniosku) była mowa również o podziale działki? Jeśli tak, to jest zielone światło do podziału.
      W każdym razie mając tylko te informacje, które Pan podał, oceniam, że można będzie takiego podziału dokonać… Niemniej jednak jak zawsze proponuję kontakt z lokalnym geodetom, który odpowiednio pokieruje procedurą i trybem, w którym będzie to możliwe.
      Pozdrawiam.

  • Witam.
    Jak długo może trwać proces podziału działki ?
    Geodeta ma postawić słupki w tym tygodniu, działkę już wytyczył.
    Jakie są dalsze kroki w tym procesie ?
    Czy orientuje się Pan, czy można już załatwiać inne formalnosci tj. Warunki Zabudowy, przyłącze energetyczne.?
    Pozdrawiam.

  • Witam. Mam takie pytanie: mąż z bratem odziedziczyli po ojcu działkę 37 arów. Dla męża 17 a dla jego brata 20. Działka nie jest podzielona. Czy przy podziale przez geodetę musi być zgoda mojego męża na dany podział bo jego brat twierdzi że do podziału nie potrzebuje zgody mojego męża, gdyż geodeta sam sobie poradzi.

    • Witaj,
      Przy każdym podziale jest potrzeba zgody wszystkich współwłaścicieli.
      Zarówno do podpisu wniosków o wszczęcie podziału, protokołów granicznych, odbioru pism urzędowych itd.
      Ponadto muszą być również zgodni co do sposobu podziału. Oczywiście mówię o procedurze administracyjnej, a nie postępowaniu sądowym, które jest właśnie w sytuacji braku porozumienia…

  • WITAM,rodzice chcą mi przepisać pół stodoły ,czy w ogóle jest to możliwe aby podzielić ją na pół.z przodu przed tą stodołą stoi mój dom,i rodzice chcieli mi przepisać po długości te pół stodoły wraz z kawałeczkiem działki za tą stodołą czy jest możliwy podział stodoły.

  • Witam
    jestem wlascicielem dzialki rolnej 0,54h ktora 10lat temu przepisal na mnie ojciec. Aktualnie pole jest w dzierzawie. Chcialam korzystnie sprzedac ta ziemie ale dowiedzialam sie ze nie moge przez nowa ustawe. Czy moge podzielic dzialke na dwie budowlane i sprzedac? Dzialka jest rowna. Prostokatna Szer 26m. Bezposrednio przy ulicy przy ktorej poprowadzony jest prad. W sasiedztwie domow jednorodzinnych wzdluz ulicy przy drodze gminnej.
    Czy byloby to oplacalne? Ziemia znajduje sie 6km od Zamoscia woj lubelskie.
    Bardzo prosze o odp
    Pozdrawiam

    • Witam. By działka została podzielona na działki budowlane, musi być pierw przeznaczona w planie zagospodarowania przestrzennego pod zabudowę mieszkaiową. Jeżeli tak nie jest, to najlepiej wystąpić do gminy/miasta o przekształcenie. Jest to z całą pewnością opłacalne, a fakt o usytuowaniu działki w sąsiedztwie drogi i zabudowań może okazać się przydatny. Niestety przekształcenia odbywają się średnio co 5 lat, ale proszę się nie zniechęcać, bo może ostatnie było 4 lata i 6 miesięcy temu i kolejne będzie niedługo.
      Pozdrawiam

  • Witam pana
    Posiadam działkę rolno-budowlaną o wymiarach 25 metrów na 150 metrów na działce stoi dom i pomieszczenia gospodarcze. chciałbym podzielić tą działkę na dwie równe działki budowlane. Działka ma dojazd z przodu i z tyłu . Co muszę zrobić najpierw przekształcić całą działkę by była budowlana czy wytyczyć nowe granice działki
    Pozdrawiam

    • Sprawdzić miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego pod kątem przeznaczenia docelowego nieruchomości. W skrócie, najlepiej udać się do geodety.

  • Dzień dobry ,

    Sąsiedzi ( rodzina ) korzystają od wielu lat z 80 mkw. drogi która jest tzw droga konieczną. jest nawet to odgrodzone , ale to ja płace podatki w gminie na te ziemie i mam to wliczone w księdze. Musze zrobić z tym porządek, ale niestety powstał spór. Sąsiedzi wykrzykują , ze to jest ich kawałek ziemi ,z e kiedyś mój dziadek im to dał. Owszem dał na przejazd ale nie oddał. Co mam zrobić w takim przepadku, kto ma racje i jak się za to zabrać?
    dziekuje!

    • Witaj,
      Tak jak piszesz – pozwolił użytkować, ale nie dał na własność.
      Zacznijmy jednak od tego, że służebność bo tak to się nazywa, musi być podparta jakimś dokumentem i wpisana w księdze wieczystej…. jeśli tego nie ma i jest to tylko ‚na gębę’ to szczerze mówiąc wydaje mi się jakby tego wcale nie było….

      Jeśli natomiast jest to wpisane to faktycznie to prawo przejazdu im się należy…, a Tobie ogranicza możliwość użytkowania tej części działki.

      Oczywiście służebność ustala się w sytuacjach kiedy do tej działki sąsiadów innego dojazdu nie ma i muszą jeździć po Twoim… Ale jesli jest np. droga z drugiej strony tylko „im się nie chce tamtędy’ to służebność nie powinna być ustanowiona…

      Stąd jeśli służebność jest słuszna + wpisana w księdze to mówiąc krótko im się należy… A podatek no cóż… powiem szczerze, że nie wiem czy to powinni oni płacić. Na logikę tak. Proponuje zapytaj w gminie tam gdzie podatki naliczają, ewentualnie właśnie np. księgach wieczystych. Pewnie spotkali się z takimi przypadkami.

      Pozdrawiam!

  • Witam, mam prośbe o odpowiedż , mam zamiar nabyć nieruchomośc dom plus prawie hektar ziemi, problem jest iż dom stoi w granicy ,linia granicy przechodzi wzdłuż ściany budynku , chcę abym miał swobodny dostep do tej strony domu, i jak poszerzyć / jak ,,dopisać do kupowanej nieruchomosci ten pasek np. 2 metrowy . dodam że sprzedawana nieruchomosc ta z domem i ta granicząca jest obecnie tego samego własciciela . Obecny właściciel tych dwuch nieruchomości zgadza sie na ten pasek 2 metrowy. Jak zapewnić sobie prawnie , przed zakupem , iż te 2 metry beda w działce która kupuję .? Pozdr.

    • Witam,
      Właściwie są dwie opcje.
      Pierwsza to tzw. służebność czyli zapis w księdze wieczystej tej sąsiedniej działki prawa do korzystania z określonego jej fragmentu, w okreslonym celu. Np. do dokonywania niezbędnej konserwacji budynku. Z tym, że ta opcja nie zawsze jest tolerowana, jako że służebność głównie utarła się dla tzw. służebności dojazdu do działki, która dojazdu nie ma, przez jakąś inną. Ale pytać można.
      Druga, zdecydowanie lepsza to wydzielenie z tej sąsiedniej działki pasa 2-3 metrów, a następnie jego odkupienie. Podział taki teoretycznie można dokonać niezależnie od wszelkich ustaleń planów, przepisów itd., wykorzystując paragraf, że ma on na celu poprawę funkcjonalności działki sąsiedniej. Stąd z takiej drogi proponowałbym skorzystać.

  • Panie Tomku,

    Bardzo proszę o poradę. Dostałem decyzję zatwierdzającą projekt podziału działki z Gminy (w 2014 roku). Przez przypadek, przy okazji przebudowy drogi gminnej przylegającej do moich działek, dowiedziałem się, że podział nie został naniesiony na mapę geodezyjną. W Starostwie twierdzą, że geodeta nie dopełnił formalności, ponieważ nie złożył operatu. Znaki zostały naniesione w terenie (kamienie wkopane). Co ciekawe wydzielaliśmy działki wspólnie z sąsiadem i z obu działek została wydzielona droga, ale tylko podział jego działki został naniesiony na mapę geodezyjną. I teraz pytania:
    – czy jest formalnie podział działek został dokonany i mogę żądać od Starostwa naniesienia podziału na mapę geodezyjną na podstawie decyzji zatwierdzającej projekt podziału?
    – czy jest możliwe, że geodeta nie złożył operatu pomimo naniesienia znaków granicznych w terenie i uzyskania decyzji podziału działki (nie mogę sprawdzić z geodetą, ponieważ wyjechał za granicę i nie mam z nim kontaktu)?
    – czy działki wydzielone przez sąsiada mają zapewniony dostęp do drogi publicznej pomimo wydzielenia jedynie połowy wymaganej drogi (czyli bodajże 2,5m z 5m)?
    – jakie jest najbardziej rozsądne wyjście z tej sytuacji jeżeli faktycznie operat nie został złożony a Starostwo nie będzie chciało/mogło nanieść zatwierdzonego podziału?

  • Witam,

    posiadam działkę na której zbudowany jest już dom. Mam w planie zbudowanie na tej samej działce drugiego domu w zabudowie bliźniaczej w odległości około 1m metra od istniejącego już domu. Z tego co się orientowałem to przepisy odnośnie odległości względem budynków usytuowanych na jednej działce nie obowiązują (domy będą zwrócone względem siebie ścianami bez okien). Po wybudowaniu bliźniaka chce go podzielić na pół (z tym nie ma chyba problemu) i jedna część sprzedać. pytanie jest czy nie będzie problemu z ustanowieniem granicy (podzialem działki) w metrowym pasie pomiędzy istniejącym już budynkiem na działce a nowopowstałym bliźniakiem.

    z góry dziękuje za odpowiedź

  • Świetny artykuł przybliżający ludziom pracę geodetów. Niestety panuje przekonanie, że geodeta przychodzi, wstawia kamienie „na oko”, rysuje kreskę i bierze za to stanowczo zbyt dużo pieniędzy.
    To bardzo skomplikowana procedura, a praca w terenie to ułamek tego, co trzeba wykonać w biurze i urzędach.
    Mam jedną uwagę do artykułu. Efektem podziału nie są betonowe znaki graniczne. Właściwie podział działki kończy się na etapie decyzji podziałowej. Znaków granicznych nie trzeba w terenie umieszczać, by podział był ważny.
    Stabilizacja tych znaków to zupełnie osobna procedura, wymagająca spisania osobnego protokołu (właśnie ze stabilizacji znaków granicznych). Warto więc wiedzieć o tym, bo niektórzy geodeci mają to w cenie, inni liczą za podział taniej a kamienie traktują jako dodatkową usługę.

    • Dzięki za dobre słowo 🙂
      To masz oczywiście rację z tą stabilizacją kamieni. Natomiast w tym miejscu nie rozbijałem już tego aby nie zaciemniać sytuacji. Bardziej chodziło mi o to aby uświadomić, że kamienie dotyczące nowych granic pojawiają się w terenie na zakończenie, po decyzji właśnie, będąc jakby wizualnym efektem całej procedury.
      Natomiast szczegółowo opisuję to również w podręczniku, do których zawsze wszystkich potencjalnych inwestorów odsyłam.
      Pozdrawiam

  • Pana Blog jest niesamowicie ciekawy i bardzo profesjonalny, autor naprawdę stara się wszystko dokładnie wyjaśnić. Bardzo pomocny człowiek choć skromny 😉 z niesamowitą wiedzą jakiej niestety brakuje niektórym geodetom w naszym kraju. Umie podzielić się swoją wiedzą z innymi ludźmi oraz przekazać ją w sposób rzetelny, a co za tym idzie, w sposób bardzo czytelny i zrozumiały. Widać, że to co Pan robi, robi Pan z całkowitym poświęceniem i zamiłowaniem. Życzę Panu samych sukcesów zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym. Pozdrawiam serdecznie, Magdalena.

  • Ponieważ goni nas czas postanowiliśmy kupić dom w stanie ssz. Mam dużo wątpliwości co do papierologi więc proszę o pomoc. Obecni właściciele kupili sso(2014r.), warunki zabudowy były wydane na dzialke 5ha,projekt jest również na dzialke 5ha,pozwolenie na budowę również(2011r.), na poprzednich właścicieli. Potem(2012r.) nastąpił podział tych 5ha na mniejsze i sprzedaż wspomnianej. W projekcie nie nastąpiła zmiana numeru działki ani też w pozwoleniu na budowe. Obecni właściciele po zakupie nie zmienili decyzji o pozwoleniu na budowę tylko kontynuowali inwestycje, wyprostowali tylko kwestie dzialki w geodezji i założyli KW. Mało tego obecni właściciele zamontowali okna i zrobili dach, czy to nie jest samowolka z ich strony???? Czy kupując taka nieruchomość nie będę mieć problemów? Skoro pozwolenie jest na dzialke która nie istnieje i na pierwotnych właścicieli, dziennik budowy również to czy czasem obecni właściciele nie powinni tego zmienić przed sprzedażą? Dodać że ostatni wpis pierwotnych wlascicieli jest z 2012r.,nastepnie obecnych z roku 2014 – 2016.

  • kupilam budynek mieszkalny/domek wolnostojacy/ wraz z p;łotem okalajacym dom.Parcela, ktora zakupilam opiewa rowniez kawałek ziemi poza plotem, ktory jest notorycznie zasmiecany przez okolicznych mieszkancow.Wiem, ze to moja ziemia ale nie mialam wyznaczonej palikami granicy mojej posiadlosci.Poprosilam geodetow o poczynienie oznaczen granic mojej dzialki.Otoz za dwa oznaczenia zaplacilam 800 z.. Czy to duzo! rachunku zadnego nie otrzymalam…Ludzie byli z urzedu.Pytam poniewaz nie orientuje w finansach za takie uslugi

    • Bardzo dużo….
      Oczywiście nie znam dokładnie okoliczności i ewentualnych trudności (bo takie się zdarzają), które mogły wystąpić, ale taka usługa zwana wznowieniem/odszukaniem znaków granicznych to koszt około 100 – 200zł od punktu. Czyli w Pani przypadku 200 – 400zł za całość.
      Po drugie takie coś powinno odbywać się pełną procedurą czyli wraz ze zgłoszeniem pracy w starostwie, z pisemnym zawiadomieniem stron (Pani i sąsiadów przyległych do tych punktów) oraz protokołem granicznym. Z tego co Pani pisze, chyba tego nie było, a zatem procedura jest mało skuteczna. Tzn. może punkty oznaczone są dobrze, ale właściwie nieoficjalnie, stąd każdy może to zakwestionować….

  • Witam! Znajomy posiada działkę rolna – łąkę (ponad 17ha). Chciałabym odkupić od niego jej część, która przylega do drogi gminnej, przez tę część biegnie gaz,a woda i prąd po drugiej str drogi, sąsiedzi naprzeciwko, ale nie przy planowanej do kupienia części, żeby móc postawić sobie dom. Chciałabym się dowiedzieć, czy można tę działke (17ha) podzielić na dwie tak, żebym ja mogła kupić interesującą mnie część? najlepiej o jakiej powierzchni ( do 30a czy powyżej 30a, bo nie do końca rozumiem , żeby było jak najprościej i najmniej formalności z przekształceniem przeznaczenia działki). Czy ta część którą kupię będzie jako działka rolna która będę sama mogła później bez problemu przekształcić w budownalą?(tutaj coś zależy od powierzchni kupionej działki?). Gmina w której mieszkam nie ma żadnego planu zagospodarowania terenu. Pozdrawiam!

  • Dzień dobry,
    Mam pytanie: Czy posiadając dwie działki obok siebie ze wspólnym jednym bokiem, mogę przesunąć ten bok, powiększając jedną działkę kosztem drugiej z uniknięciem tej długotrwałej procedury? Jeśli nie, to jest to trochę dziwne, ponieważ nie tworzę tutaj nowej działki tylko zmieniam parametry istniejących; aczkolwiek znając nasze „państwo prawa” pewnie trzeba najpierw wydzielić trzecią działkę i potem przyłączyć ją do którejś z dwóch pozostałych.

    • Witaj,
      Nie, nie można zrobić tego bez procedury podziału, jak również zgody urzędów w zakresie zgodności z przepisami.
      Za określonym kształtem i przebiegiem granic stoją określone dane geodezyjne, liczby, współrzędne, miary, które z kolei określają powierzchnie. Stąd to nie jest tylko przesunięcie granicy. To tak od strony formalnej.
      Natomiast w praktyce użytkować (dzielić/grodzić) sobie te dwie działki, jeśli należą do jednego właściciela, można jak komu pasuje….

  • Witam.
    Mój brat dostał od rodziców działkę o pow ok 3h,na działce znajduje się dom rodziców,a także brat wydzielił sobie z niej działkę pod budowę domu, chciałabym aby brat przepisał mi w darowiźnie część pozostałej działki na której chciałabym postawić dom ,i tu moje pytanie jakie formalności powinniśmi najpierw załatwic? zgoda z urzędu gminy i wydzielenie działki przez geodetę? Jeśli tak kiedy brat mógłby spisac ze mną akt darowizny? Ile czasu mogłoby to zająć?

  • Mam pytanie trochę z innej beczki. Powiedzmy, że posiadam działkę która ma wydzieloną część MN/U a reszta to UT (usługi turystyczne, rekreacyjne) według MPZP. Chcąc wybudować dom na części MN/U czy muszę zachowywać odległości przepisowe od granicy działki ogólnie (tj. od całej działki ewidencyjnej), czy od linii oddzielającej części MN/U i UT?

    • Witam,
      Nie jestem na 100 pewny, ale z tak z dużym przekonaniem powiem, że trzeba zachować odległości ogólne od granic działki.
      Natomiast tamta linia dzieląca te przeznaczenia nie ma w tej kwestii znaczenia, pewne jest tylko, że dom musi się w całości znaleźć na tej części MN/U.
      Jednak proponuję tą moją odpowiedź sprawdzić, najlepiej wprost dzwoniąc do lokalnej Gminy, która ten plan posiada.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *