Jak przygotować podłoże pod trawnik. Krok po kroku, zrób to sam.

Założenie trawnika czyli sianie trawy to czynność teoretycznie prosta i znana chyba od pokoleń. Jednak w dzisiejszym standardzie urządzania ogrodów nabrała nowego znaczenia. Dziś każdy wyobraża sobie trawnik jako powierzchnię idealną, równą, gładką, bez chwastów, jednym słowem niczym murawę Stadionu Narodowego.

Dlatego aby sprostać takim wyobrażeniom, do założenia trawnika trzeba odpowiednio podejść, czyli wykonać prace zgodnie ze sztuką ogrodniczą, rzetelnie, bez pominięcia żadnego elementu. Prace wykonane niedbale szybko „odbiją się czkawką”, na co szczególnie wykonując je „u kogoś”, nie można sobie pozwolić. Zresztą robiąc trawnik dla siebie, również warto się przyłożyć.

Na przestrzeni lat wypracowałem metody i ścieżkę postępowania, której przejście jest niemalże gwarancją sukcesu, czyli ładnego trawnika. Spójrz więc jak krok po kroku przygotować podłoże i posiać trawę.

Tak zaczynał się jeden z moich wcześniejszych postów dotyczący założenia trawnika z siewu. Swoją drogą polecam Ci jego lekturę, ponieważ omawiam w nim szczegółową ścieżkę postępowania od momentu wyrównanego i wstępnie przygotowanego podłoża, aż do zakończenia prac.

Natomiast cała „zabawa” i sztuka z wyprowadzeniem terenu rozgrywa się wcześniej tzn. przed etapem, od którego rozpoczyna się powyższy wpis. Z uwagi na to, że teren trzeba wyrównać, wyprofilować i wyprowadzić tak, aby docelowo uzyskać na nim równą murawę, bez zagłębień i jeszcze z odpowiednim spadkiem. I teraz najważniejsze: możesz to zrobić dwoma sposobami:

  • pierwszy to sposób nazwijmy go ręczny, w którym samodzielnie, bez sprzętu mechanicznego możesz wyprowadzić podłoże gotowe do założenia trawnika. Metodzie tej poświęciłem również osobny wpis, polecam jego lekturę: NIWELACJA terenu – jak to zrobić własnymi siłami?
  • drugi to sposób nazwijmy go mechaniczny, któremu właśnie poświęcony jest ten wpis. Sposób równie dobry jak wcześniejszy, zdecydowanie łatwiejszy i szybszy w realizacji.

Widzisz więc teraz mechanizm tego procesu. Na wszelki wypadek jeszcze raz to uporządkuję:

  1. Krok pierwszy – przygotowanie podłoża, które można zrobić dwoma metodami:
  1. Krok drugi – założenie trawnika, opisane w poście: Założenie trawnika czyli sianie trawy. Krok po kroku, zrób to sam.

Niezależnie od tego, którą drogą będziesz podążał, w ramach prac poprzedzających przygotowanie terenu i założenie trawnika, zawsze wcześniej muszą zostać wykonane ogrodzenia, chodniki, obrzeża rabat i inne stałe elementy zagospodarowania, do których będzie wyprowadzany teren.

To te elementy określają kształt przyszłego trawnika, a także jego płaszczyzny, spadki i ukształtowanie. Dlatego niezmiernie ważne jest, aby było to wykonane poprawnie. Poświęciłem temu cykl postów:

a dodatkowo i szczegółowo możesz przeczytać o tym w moim Podręczniku. Polecam Ci jego lekturę jeśli stoisz przed zadaniem nie tylko wykonania trawnika, ale również całego ogrodu. Zresztą także w innych Twoich zmaganiach, o których przeczytasz w jego opisie.

Tyle tytułem wstępu i wprowadzenia w temat. Poniżej szczegółowa instrukcja jak, przy pomocy sprzętu, przygotować podłoże pod założenie trawnika.

.

Jak przygotować podłoże pod trawnik?

Jako przykład posłuży materiał zdjęciowy z jednej z moich ostatnich realizacji. Przed przystąpieniem do przygotowania terenu, wyglądał jak poniżej:

Widać, że nie jest wyrównany, jest jakaś tam ziemia, ale bardzo zanieczyszczona, do tego z mnóstwem kamieni. Jednym słowem klasyczny teren, jak po większości budów, przed założeniem trawnika.

Ponadto widać, że z jednej strony przyszły trawnik ogranicza wykonany mur, przed nim również opaska w formie obrzeża, a z drugiej samo obrzeże, którego w tym ujęciu nie widać. Będzie go widać dalej. Tak czy inaczej powierzchnia nie nadaje się jeszcze do siania trawy, ale stanowi już dość dobry punkt wyjścia, wspomniany mur i obrzeże wyznaczyły docelowy poziom, do którego trzeba teren wyprowadzić. Nie pozostaje nic innego jak zabrać się do pracy.

Przypomnę, że tematem tego postu jest „Jak przygotować podłoże pod trawnik”, ale mówiąc dokładnie, jak zrobić to mechanicznie. A mechanicznie oznacza z wykorzystaniem sprzętu. Stąd pora go przedstawić. Jest nim pokazany poniżej samojezdny ciągnik, urządzenie wielofunkcyjne Vermeer, na gąsienicach, do którego dokładana jest cała paleta różnych nakładek. W realizacji trawnika wykorzystane będą:

  • krata do równania powierzchni,
  • łyżka do przewozu ziemi,
  • glebogryzarka separacyjna.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że takim urządzeniem nie dysponujesz, bo nie jesteś profesjonalnym wykonawcą ogrodów, a jedynie chcesz założyć swój, własny trawnik. Natomiast skoro mówimy o mechanicznym przygotowaniu, zamiast realizować prace ręcznie (jak we wspomnianym wpisie), masz możliwość poszukać wykonawcę i zlecić mu ten etap prac. Twoim plusem będzie to, że po lekturze tego postu, będziesz wiedział na co zwrócić uwagę.

.

Rozpocznijmy realizację.

KROK 1 – wstępne profilowanie terenu.

Posłuży do tego pierwsza z wymienionych przystawek: krata.

Zasada jej działania jest następująca: wykorzystując siłę maszyny krata jest dociskana do ziemi, a następnie ciągnięta, w wyniku czego dosłownie ryje ziemię, jednocześnie ją wstępnie równając. A mówiąc precyzyjnie ścinając większe nadmiary ziemi i przesuwając je jednocześnie w zagłębienia.

Oczywiście posługując się kratą, tak jak w tym przypadku teren musi być już mniej więcej równy. Czyli nie mogą zalegać na nim większe góry ziemi, lub odwrotnie, występować duże doły. Jeśli tak będzie, przed kratą należy to zebrać, zasypać czyli wstępnie ziemię rozplantować.

Efektem pracy kratą jest wstępne wyrównanie i wygładzenie powierzchni. Nie jest to jeszcze absolutnie powierzchnia do siania, ale teren jest mniej więcej wygładzony. Pas za pasem, na całej powierzchni, krata rozciągnęła ewentualne nadmiary i uzupełniła powierzchniowe ubytki.

.

KROK 2 – dosypanie ziemi/piaskowanie.

Jest to element nieobowiązkowy i nie w każdej realizacji może wystąpić. Można go podzielić na dwie odrębne czynności:

  • dosypanie ziemi,
  • piaskowanie.

Przy okazji nadmienię, że do gry weszła druga przystawka. Pierwsza – krata jak poniżej na zdjęciu widzisz jest zdjęta, a założona została łyżka, do nabierania i przewozu ziemi, względnie innych materiałów.

W omawianym przykładzie może ona przydać się do ewentualnego miejscowego dosypania ziemi, jeśli po pracy kratą wyjdzie taka potrzeba. W moim przypadku nie wyszła, natomiast był nią nabierany piasek (przywieziony wcześniej w pobliże działki), który następnie był rozwożony i rozsypywany po całym terenie. Wykonane było to w celu rozluźnienia podłoża, które było wyjątkowo zbite, gliniaste i mało przepuszczalne. To znaczy niekorzystne dla przyszłego trawnika.

Piasek po rozwiezieniu i mechanicznym rozsypaniu był już ręcznie rozrzucany i rozgrabywany na całym przygotowanym wcześniej podłożu.

Efektem tych czynności, w moim przypadku, był taki efekt jak na zdjęciu poniżej. Był to zatem krok 2, ale wciąż nie jest to podłoże do siania trawy.

.

KROK 3 – uprawa ziemi.

Jak widać na poniższym zdjęciu, do akcji weszła trzecia przystawka. W tym przypadku to glebogryzarka, tzw. separacyjna. Jej zadaniem jest uprawa podłoża, co oznacza, że podłoże ma zostać przygotowane tak, aby prawie nadawało się pod siew.

Konkretnym zadaniem tej przystawki jest po pierwsze powierzchniowe (na około 10 centymetrów) spulchnienie i wymieszanie ziemi, a zatem przy okazji wymieszanie ziemi rodzimej z tym rozsypanym piaskiem. Efektem tego będzie właśnie wspomniana, rozluźniona powierzchniowo ziemia.

Jednak glebogryzarka ta, ma jeszcze jedno, o wiele ważniejsze zadanie. A konkretnie oczyszczenie podłoża, czyli pozbycie się wszelkich kamieni, które w tej warstwie pod uprawę się znajdują. Jej zasada działania jest właśnie taka, że widocznymi na zdjęciu specjalnymi nożami ryje ziemię, wyciągając na wierzch czystą, jakby przesianą, a pod spód zakopując zalegające kamienie. Idealne rozwiązanie, szczególnie na tak zanieczyszczony i kamienisty teren jak ten przykładowy i jak właściwie każdy inny po budowie domu.

Zatem omawianą glebogryzarką, pas za pasem, następuje uprawa całego terenu pod przyszły trawnik.

Efektem tego jest czysta, pulchna nawierzchnia, jednak cały czas nie gotowa jeszcze pod siew.

W tym miejscu jeszcze wtrącę, że pokazana wcześniej duża glebogryzarka to idealne rozwiązanie dla dużych, otwartych powierzchni. Jednak w miejscach ciasnych, przy murach jak w tym przypadku, obrzeżach, nie wszędzie może dojechać, aby nie spowodować żadnych uszkodzeń. Stąd te miejsca trudno dostępne najlepiej uprawić glebogryzarką mniejszą, na mniejszym ciągniczku, ale oczywiście z taką samą zasadą działania co wcześniejsza. I tak też w omawianym przykładzie było.

.

KROK 4 – docelowe równanie i profilowanie.

Powyższe kroki 1, 2 i 3 to właściwe koniec mechanicznego przygotowania podłoża w omawianym zadaniu „Jak przygotować podłoże pod trawnik?”. Sprzęt ciężki zrobił swoje zadanie, które w kilka godzin zaoszczędziło co najmniej kilka dni ręcznej, ciężkiej roboty.

Niemniej na tym etapie, aby ostatecznie przygotować teren pod siew, bez pracy ręcznej się już nie obejdzie. Oczywiście w sytuacji, kiedy przyszły trawnik chcesz mieć perfekcyjnie równy.

Stąd metodami opisanymi dokładnie w poście o niwelacji terenu, pas za pasem, teren został ostatecznie wyrównany. Mówiąc tylko w skrócie, ostateczne wyrównanie wykonuje się pasami, mniej więcej dwu metrowej szerokości, które wyznaczają sznurki rozciągnięte pomiędzy elementami zewnętrznymi przyszłego trawnika. W tym przypadku obrzeżami. Mając rozciągnięte sznurki, ręcznie, grabiami rozgarnia się do ich poziomu, wcześniej uprawioną i przygotowaną, luźną ziemię. Przy okazji wybierając jeszcze ewentualne drobne nieczystości.

Tak wykonane wyrównanie, daje poniżej widoczny efekt końcowy. Dodam, że nadający się już do siewu.

.

KROK 5 – sianie trawy.

Dokładnie zasady siania trawy opisałem we wspomnianym na wstępie poście, stad tu nie będę ich szczegółowo powtarzał. Zrobię to tylko pobieżnie, aby zachować kolejność prac w tym zadaniu. Przy okazji skupię się nieco na nasionach traw.

Dlatego, że kluczowym elementem przy zakładaniu trawnika z siewu, jest właściwy dobór mieszanki nasion. Jak już sama nazwa sugeruje, w opakowaniu nasion, które zakupisz, znajduje się określona mieszanka. Nie tylko nasion różnych gatunków traw (co jest normalne), ale czasem również niestety nasion innych roślin, a nawet chwastów. Stąd też powinieneś bezwzględnie pamiętać, aby stosować nasiona dobrych producentów, w odpowiedniej cenie, co jest potencjalną szansą na wyeliminowanie niekorzystnych czynników mających wpływ na jakość przyszłego trawnika. Skład gatunkowy nasion, a także proporcje poszczególnych gatunków w określonej mieszance, decydują o tym czy trawnik będzie:

  • ozdobny, czyli pięknie wyglądający, ale niestety niespecjalnie odporny na intensywne chodzenie i deptanie,
  • sportowy, czyli rekreacyjny, nie tak pięknie wyglądający i soczyście zielony, ale za to odporny na intensywne użytkowanie,
  • uniwersalny, czyli będący wypadkową dwóch powyższych.

Producentów i mieszanek traw jest dużo. Jak wspomniałem wcześniej, w największym skrócie można powiedzieć, że są odmiany ozdobne, czyli delikatne, które mają tylko ładnie wyglądać oraz sportowe, które może nie wyglądają zbyt pięknie, ale za to są bardziej wytrzymałe na codzienne użytkowanie. I są także odmiany pośrednie, które są pomiędzy powyższymi, tzw. uniwersalne.

Poza odpowiednią mieszanką, w przypadku nasion, musisz zwrócić uwagę na jeszcze kilka czynników, a głównie na ich jakość oraz „termin ważności”. Ponieważ jest tak, że nasiona paczkowane, które są stare i zleżałe, częściowo potrafią tracić swoje właściwości. Oznacza to, że przyszły trawnik może słabiej wschodzić, a w skrajnych przypadkach, mogą powstawać dość duże, tzw. puste pola.

Z powyższego wypływa jedna z głównych uwag w zakresie zakładania trawnika: jednym z kluczowych elementów, o ile nie najważniejszym dla ostatecznego sukcesu i dobrego wyglądu trawnika, jest jakość wybranych jasion. Dlatego, aby cała Twoja praca i wszystkie opisywane tu starania nie poszły na marne, bezwzględnie wybieraj nasiona dobrej jakości i sprawdzonych producentów.

Jeśli nasiona masz w kilku opakowaniach, mimo że teoretycznie takie same, należy je wymieszać. Po pierwsze dlatego, że sama mieszanka, którą zakupisz składa się z kilku odmian traw, a ponadto teoretycznie, nigdy nie wiesz czy ktoś tam przy pakowaniu czegoś nie pomylił. Aby uniknąć różnic w wyglądzie trawnika, nasiona z wszystkich opakować wsyp do taczki i dokładnie wymieszaj.

Dopiero po tym przystęp do siewu, którego zasady opisałem we wspomnianym przed momentem poście.

.

KROK 6 – wałowanie.

Czyli ubicie ziemi, a przy okazji wbicie w nią nasion, wraz z lekkim ich przysypaniem. To wszystko zapewnia wał, którego zasadę stosowanie również omawiałem we wspomnianym poście.

.

Krokiem ostatecznym powinno być zasypanie powierzchni przyszłego trawnika odkwaszonym torfem. Osłania on nasiona, zapobiega wyjadaniu przez ptaki, użyźnia glebę, a dodatkowo dłużej utrzymuje wilgoć. To wszystko oczywiście sprzyja wschodzeniu posianej trawy. W omawianym tutaj przykładzie tego nie wykonywano, jako że nie jest to element obowiązkowy, a jednak podnoszący nieco koszty całego przedsięwzięcia. Elementem obowiązkowym jest natomiast podlewanie. I to nie tylko jednorazowo po zakończeniu prac, ale na bieżąco podczas wchodzenia nowo posianej trawy. Oczywiście obficie, spokojnym zraszaniem aby nie wypłukać posianych nasion.

Poniższe zdjęcia przedstawiają efekt końcowy po przygotowaniu podłoża i zasianiu trawy. Jak wiać powierzchnia jest idealnie równa, dopasowana do obrzeży trawnika, bez żadnych nieczystości.

Dlatego przy regularnym podlewaniu, po około miesiącu od zasiania, pozwala to cieszyć się takim efektem końcowym.

I chyba nawet najmniej sprawne ogrodnicze oko jest w stanie zauważyć różnicę jak jest, a jak było przed przystąpieniem do zadania pt. jak przygotować podłoże pod trawnik?

A wszystko to za sprawą nie tylko dobrego wykonania, ale przede wszystkim użycia odpowiedniego sprzętu, który odegrał kluczową rolę w tym zadaniu.

.

Jak widać przygotowanie podłoża i sianie trawy nie jest pracą skomplikowaną. Jednak wymaga zachowania określonych czynności oraz dokładnego wykonania. Od tego zależy sukces, czyli przyszła, ładnie wschodząca trawa.

Podsumowując prace związane mechanicznym przygotowaniem podłoża i sianiem trawy:

  • Krok nr 1 – wstępne profilowanie terenu.
  • Krok nr 2 – dosypanie ziemi/piaskowanie.
  • Krok nr 3 – uprawa ziemi.
  • Krok nr 4 – docelowe równanie i profilowanie.
  • Krok nr 5 – sianie trawy.
  • Krok nr 6 – wałowanie.
  • Krok nr 7 – opcjonalnie torfowanie.

.

Warto jeszcze raz przypomnieć cały mechanizm tego zadania:

  1. Krok pierwszy – przygotowanie podłoża, które można zrobić dwoma metodami:
  1. Krok drugi – założenie trawnika, opisane w poście: Założenie trawnika czyli sianie trawy. Krok po kroku, zrób to sam. tutaj omówione tylko w skrócie, poglądowo.

Zatem jak widzisz wszystko da się wykonać, przygotowanie podłoża i sianie trawy również. Trochę pracy, wysiłku, dokładności oraz cierpliwości i za około miesiąc można podziwiać efekty. Śpieszę donieść, że wypracowana i opisana powyższa metoda przynosi efekty i wyhodowała już niejeden trawnik. Jednak na szczególne podkreślenie zasługuje rola sprzętu mechanicznego. Z jego pomocą możesz oszczędzić sporo czasu i wysiłku, a przede wszystkim wykonać wszystko lepiej i dokładniej. Szczególnie czynność zwaną uprawą ziemi, czy chociażby jak w tym przykładzie wymieszanie rodzimego podłoża z piaskiem.

Dlatego takie rozwiązania warto również brać pod uwagę. Nawet jeśli sprzętem nie dysponujesz, zawsze można taką usługę zamówić. Stąd bez wątpienia mechaniczne przygotowanie podłoża pod trawnik jest dobrą alternatywą dla ręcznej i ciężkiej pracy. Warto abyś miał tego świadomość.

.

Na zakończenie jeszcze kilka informacji:

  • jeśli prowadzisz stronę, bloga, fanpage o tematyce ogrodniczej, albo chcesz podzielić się ciekawą ogrodową historią, TUTAJ zobacz jak możesz to zrobić,
  • jeśli potrzebujesz więcej praktycznych porad, chcesz założyć lub zmienić swój ogród albo jesteś jeszcze na etapie wyboru działki lub budowy domu oraz chcesz odebrać fajny Gratisowy BONUS, TUTAJ sprawdź jak mogę Ci pomóc,
  • jeśli chcesz odmienić swój ogród oraz poprawić swoje doznania wizualne, węchowe, smakowe i skorzystać z licznych dobrodziejstw ziół, a do tego otrzymać 100% konkretnej prostej instrukcji, TUTAJ zobacz co mam Ci do zaoferowania.

Polecam i zapraszam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *