Letnie cięcie żywopłotu liściastego i iglastego. Czyli „niechcem ale muszem”.

Zdarzają się nieraz takie zlecenia, które muszę wykonać ze smutkiem. Nie, żeby były gorsze od innych, ale ze względu na odmienne od mojego wyobrażenia, „oczekiwania” Klienta. I tak było właśnie w tym przypadku, gdzie mieliśmy przyciąć, a konkretnie przyciąć i skrócić żywopłot: liściasty i iglasty.

Nie byłoby w tym niczego dziwnego, gdyby to skrócenie nie było tak drastyczne, co szczególnie „zabolało” mnie w przypadku iglaków, a konkretnie tui czyli żywotników. Nie pomogły rozmowy, że to drastyczne cięcie, że to takie piękne i zdrowe okazy, że tak ładnie zasłaniają i że możemy skrócić mniej i ładnie uformować. Właściciel miał swoje zdanie, należało się dostosować.

Na pierwszy ogień poszedł żywopłot liściasty, ligustr pospolity. To naprawdę wyjątkowy okaz, wysoki na przeszło trzy metry i gruby na metr. Cięcie wymagało sporego wysiłku i dużego nakładu pracy. Z powodu grubości musiał być robiony dwuetapowo czyli jedna strona i góra do połowy grubości, a następnie druga strona i druga połowa grubości.

PRZYCINKAzogrodemnaty2

PRZYCINKAzogrodemnaty3

Oczywiście prace tą najlepiej wykonać z użyciem mechanicznych nożyc do żywopłotów, co też zrobiliśmy. Zwykłym ręcznym sekatorem byłoby to trudne, a na pewno zajęłoby „wieki”.

PRZYCINKAzogrodemnaty4

Efekt końcowy był zadawalający, zarówno nas jak i właściciela. Żywopłot został skrócony oraz obustronnie przycięty i wyrównany. Prezentował się dobrze więc ze spokojną głową mogliśmy pomyśleć o drugiej części roboty: cięciu żywotników.

PRZYCINKAzogrodemnaty5

I oto nie ruszony jeszcze żywopłot iglasty. Piękne, wysokie na około trzy metry tuje smaragdy, które niebawem miały być poddane zabiegowi.

PRZYCINKAzogrodemnaty7

PRZYCINKAzogrodemnaty8

Nie przedstawiłem jeszcze dokładnie wszystkich naszych „pomocników”, którzy tego byli zaangażowani do pracy, więc już śpieszę donieść. A w pracach udział wzięli: przede wszystkim drabinka, taka sprytna, którą można rozkładać w różnych konfiguracjach.

PRZYCINKAzogrodemnaty9

Oczywiście piła spalinowa do cięcia tui oraz wspomagająco sekator ręczny do przycinek drobnych pędów, które „uciekały” spod piły.

PRZYCINKAzogrodemnaty10

Wspomniane już spalinowe nożyce mechaniczne, którymi najwygodniej się tnie, gładzi i formuje żywopłoty.

PRZYCINKAzogrodemnaty11

A w pracach końcowych czyli porządkowych udział wzięły grabie, worki do zbierania i znoszenia ścinek oraz dmuchawa spalinowa do „zamiatania” nawierzchni.

PRZYCINKAzogrodemnaty12

Wracając do prac. Ruszyły. Najpierw strona zewnętrzna żywopłotu, która wrosła w istniejące ogrodzenie. Z tego względu przycinka polegała tylko na wygładzeniu powierzchni i ścięciu tego co przerastało na sąsiednią posesję.

Na poniższym zdjęciu ładnie widać fragment już przycięty i drugi, po prawej, jeszcze nie.

PRZYCINKAzogrodemnaty14

PRZYCINKAzogrodemnaty15

Następnie pod obróbkę poszły góry, które niestety były dość mocno cięte. Według sugestii właściciela, żywopłot miał być nie wyższy niż istniejące ogrodzenie, co oznaczało, że będzie miał niecałe 1,8 metra wysokości.

PRZYCINKAzogrodemnaty16

PRZYCINKAzogrodemnaty17

PRZYCINKAzogrodemnaty18

Końcowym zabiegiem było cięcie i równanie boczne od strony posesji, co podobnie jak w przypadku żywopłotu liściastego, wykonane było spalinowymi nożycami.

PRZYCINKAzogrodemnaty20

Po rozprawieniu się z żywopłotami dokonaliśmy jeszcze cięcia pojedynczych tui z drugiej strony ogrodu. One również miał zostać mocno skrócone, co chcąc, nie chcąc wykonaliśmy.

PRZYCINKAzogrodemnaty22

A na deser oczywiście sprzątanie ścinek i „mechaniczne zamiatanie” dmuchawą. W każdej pracy staramy się teren uprzątnąć i pozostawić go w takim stanie, jakby żadne prace nie były wykonywane. To bardzo ważna czynność, która spotyka się z dużą sympatią.

PRZYCINKAzogrodemnaty23

PRZYCINKAzogrodemnaty24

PRZYCINKAzogrodemnaty25

PRZYCINKAzogrodemnaty26

PRZYCINKAzogrodemnaty27

I tym sposobem prace można uznać za zakończone. Choć cięcie było mocne, nie wyszło najgorzej. Co ważne, zostało wykonane na jeszcze w miarę bezpiecznym poziomie, co nie powinno zaszkodzić roślinom. Jeszcze w trakcie tego sezonu będą miały sporo czasu aby się wzmocnić i zregenerować.

PRZYCINKAzogrodemnaty28

Jedynie z góry lepiej nie spoglądać bo wygląda dramatycznie. Warto też nadmienić, że takie duże cięcia i powstałe rany dobrze jest posmarować maścią aby zapobiec infekcji grzybów i bakterii, co mogłoby znacznie osłabić rośliny. Nie chcąc ryzykować, tak też zrobiliśmy.

PRZYCINKAzogrodemnaty29

Patrząc obiektywnie, z boku, na wykonane prace, trzeba przyznać, że zrobiony został kawał niezłej roboty. Szczególnie ligustr dał się we znaki, przede wszystkim ze względu na swoje ogromne rozmiary. Tuje nieco mniej, choć także było przy nich co robić.

Tak czy inaczej letnie cięcie żywopłotu jest jak najbardziej potrzebne i wskazane. Żywopłoty zostały wyrównane i odświeżone. Jak to zwykle po cięciu bywa, mają miejscami „łyse” plamy. Jednak niebawem odbiją i się wyrównają, a całość zyska na wyglądzie. Jak widać prace te nie są szczególnie trudne i skomplikowane. Bez wątpienia jednak, bez specjalnych narzędzi, byłoby je dużo trudniej wykonać. Szczególnie pomocna jest piła spalinowa, która ułatwia cięcie grubych pędów, ale przede wszystkim, działania ułatwiają mechaniczne nożyce. Dzięki nim praca staje się łatwiejsza, a efekt końcowy dużo lepszy.

3 komentarze

  • Fajna relacja. Podoba mi się przekazywanie informacji w fajny praktyczny sposób. I dotyczy to całego bloga. Gratuluję i pozdrawiam. AdA

  • Tak samo nie lubię tak drastycznych cięć, ale muszę przyznać, że wyszło dobrze! Prawdziwa, fachowa robota 🙂 Pozdrawiam Iwona 😉

  • Serdecznie dziękuję za miłe komentarze. To ważne, że Ktoś to docenia.
    A pochwały z pod Twojej ręki Iwono to już komplement do kwadratu!
    Pozdrawiam ciepło bo strasznie zimno jakoś ostatnimi dniami… 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *