Słowo wstępne – czyli jak przejść z ogrodem na TY?

Po dłuższym okresie przygotowań blog został uruchomiony, co jest już pierwszym sukcesem. A skoro porażki jeszcze nie odnotowałem to śmiało można powiedzieć: pasmo samych sukcesów … 🙂  Oby tak dalej …

Od razu śpieszę donieść, że nie było to całkiem łatwe i oczywiste, tym bardziej jeśli chce się coś zrobić rzeczowo, ciekawie, przystępnie i do tego jeszcze estetycznie.

Tak czy inaczej blog wymaga jeszcze dopracowania w różnych elementach, a głowę mam wciąż pełną wątpliwości i niedokończonych myśli, przede wszystkim co do jego ogólnej formuły co mam nadzieję powoli będzie się krystalizować.

Jestem więc w miejscu, w którym jestem więc czas przejść do wyrażenia pierwszych rzeczowych myśli w temacie samego bloga.

Długo zastanawiałem się jak ma wyglądać ten artykuł powitalny i postanowiłem, że będzie on miał formę trochę uzupełniającą słowo wstępne w zakładce „o mnie”, a z drugiej strony będzie niejako zapowiedzią tego o czym będzie tu można czytać.

Jak już wiecie głównym powodem tego, że zdecydowałem się na ten blog jest fakt, że od roku 2010 prowadzę działalność w branży ogrodowej. Oczywiście ogród zawsze kojarzy się z przestrzenią wokół domu, w najlepszym razie z otoczeniem wokół naszego miejsca pracy, a to co dalej, za płotem to już jest właściwie „nie wiadomo co”. Co prawda jest tam zielono, ale nikomu z nas nie przyjdzie do głowy nazywać tego ogrodem. I słusznie bo nie jest to ogród, ale jednak wszędzie wokół nas są tereny zielone, które ktoś w pewien sposób utrzymuje.
Jeśli się przyjrzymy to okaże się, że ktoś utrzymuje zieleń przy drogach, rzekach, rowach, na wszelkich wałach, w parkach, na osiedlach, wokół urzędów, szpitali itd.
I taka właśnie jest moja definicja i działalność związana z utrzymaniem terenów zielonych, które dzielę według własnej nomenklatury na tereny prywatne i tereny publiczne. Tereny prywatne to najczęściej właśnie wspomniane ogrody, a tereny publiczne – otwarte to tereny parków, osiedli, ale także instytucji czy zakładów, którymi się zajmuję.
Serdecznie zachęcam do spojrzenia na moją stronę: www.e-vs.pl gdzie w zakładkach „galeria – tereny prywatne” i „galeria – tereny publiczne” bliżej można zobaczyć jak wygląda zieleń w tych dwóch „odrębnych światach”.

Skoro mam za sobą wprowadzenie i zaprowadzenie „porządku” przez zdefiniowanie dwóch odrębnych typów i miejsc zieleni to czas aby wspomnieć czego można się spodziewać na tym blogu na bazie tych odrębnych doświadczeń.

Aby nie zaburzyć tego wyraźnego podziału również i na blogu postanowiłem wprowadzić rozdział na tematy związane z przestrzenią prywatną i publiczną. A dlaczego? Ponieważ w tych różnych miejscach zdobywa się zupełnie inne doświadczenia, wykonuje się inne prace, innym sprzętem, rozwiązuje się inne problemy i ogólnie inaczej podchodzi się do tematu zieleni. Z tego względu zdecydowałem wyraźnie podzielić te dwie przestrzenie, tym bardziej, że zapewne większości Czytelników mniej interesuje „wątek publiczny”, a z kolei może być grupa Osób, które znajdą tam ciekawe i interesujące dla siebie tematy. A mogę Was zapewnić, że naprawdę dużo się tam dzieje, świat „zza kosiarki” wygląda zupełnie inaczej co również w ramach ciekawostek bardzo polecam.

O czym będzie blog?

W swoich artykułach będę starał się podzielić z Wami swoim doświadczeniem, które płynie z realizowanych na co dzień prac jak również swoją wiedzą i doświadczeniem, które zdobywam doszkalając się nieustannie w dziedzinie architektury krajobrazu i ogrodnictwa.
Pisząc o realizowanych pracach mam na myśli prace w obszarze terenów prywatnych i publicznych gdzie realizujemy różny asortyment usług.
Na terenach prywatnych zajmujemy się szeroko pojętym ZAKŁADANIEM I PIELĘGNACJĄ OGRODÓW. Jeśli sobie przypominacie oprócz „zieleni” prowadzę również firmę o profilu geodezyjno – kartograficznym. I właśnie ten element daje mi ogromne możliwości, przede wszystkim wykorzystywane w kształtowaniu przestrzeni, rozliczeniach wysokości, powierzchni itd. W swoich artykułach będą starał się podzielić z Wami wiedzą jak „zinwentaryzować” działkę przed realizacją ogrodu, co to jest niwelacja, jak ukształtować powierzchnie i nadać terenowi właściwy spadek itd. Ponadto na różnych przykładach będą starał się zobrazować graficznie i uprościć zagadnienie, przekazując przy tym praktyczne wskazówki jak podejść do „problemu” urządzenia ogrodu czy choćby samego trawnika i we własnym zakresie wykonać pewne prace.

Po drugie uważam za niezmiernie istotny wątek o wszelkiego rodzaju materiałach jakie są dziś dostępne do kształtowania i przedstawiania otoczenia wokół naszych domów. Mam na myśli różnego rodzaju podłoża, kamienie, ogrodzenia, artykuły dekoracyjne, rośliny, rodzaje trawników itd. gdzie wybór jest ogromny, a tylko ich właściwy dobór gwarantuje uzyskanie oczekiwanego efektu. Te same zasady dotyczą ogromnego wyboru i różnego rodzaju sprzętu ogrodowego jaki jest dostępny, a o którym nie możemy zapominać myśląc o pielęgnacji ogrodu.
Wszystkie powyższe elementy będę się starał zawsze wesprzeć jak najwierniejszymi wyliczeniami i symulacjami wydajnościowymi, kosztowymi aby podać pełny obraz na sytuację i umożliwić podejmowanie właściwych decyzji.

W swoich artykułach postaram się również nadmieniać o nasadzeniach i pielęgnacji zieleni, z którą mamy na co dzień do czynienia i gdzie życie podpowiada najlepsze tematy. Mogę powiedzieć, że często mamy przyjemność pracować w ogrodach Klientów, którzy są prawdziwymi pasjonatami w określonych dziedzinach i od których wynosimy szereg wartościowych doświadczeń. Mam nadzieję, że Was również będzie można tym zainteresować.

Tereny publiczne to przede wszystkim PIELĘGNACJA I CAŁOROCZNE UTRZYMYWANIE TERENÓW, ale także KOMPLEKSOWE ZAGOSPODAROWYWANIE. Z tego obszaru działalności również można czerpać szereg pozytywnych doświadczeń, którymi będę starał się z Wami dzielić. Jeśli nawet takie zagadnienia jak np. całoroczne, kompleksowe utrzymanie parku miejskiego o powierzchni blisko 40 hektarów jest dla Was pojęciem abstrakcyjnym to zapewniam, że jest ogromnym wyzwaniem i tematem na liczne dyskusje. W świetle takiego zadania, jeśli komuś z Was Wasza może kilku, kilkunasto arowa działka „ciąży” z koszeniem to proszę się pocieszyć, że inni mają trochę więcej do skoszenia … 😉

W kolejnych blogowych planach mam także zamiar zainteresować może tych z Was, którzy działają lub zastanawiają się nad działalnością w „zielonej” branży. Chciałbym podzielić się „tajemną”, zakulisową wiedzą, być może będzie komuś pomocna. Być może ktoś z Was waha się czy jest to branża godna zainteresowania więc postaram się przedstawić „ciemne i jasne” strony tego biznesu.

Na zakończenie

Dziękuję tym, którzy doczytali ten „artykuł o niczym” do tego miejsca.
Chciałem, aby był wstępem do tego co przed Wami.

Jak pisałem będę starał się w kolejnych artykułach pokazać Wam, na swoim przykładzie, jak przejść z ogrodem na TY. Na własnym przykładzie wiem, że jest to możliwe, wymaga tylko trochę praktycznej wiedzy, ale nie jest to wiedza „tajemna” czy niemożliwa do opanowania. Wszystkiego można się nauczyć i co więcej samemu zrobić nawet to, co pozornie wydaje się niemożliwe.
Skoro tu jesteś to znaczy, że interesujesz się tematem, a więc pierwszy krok masz za sobą. Zachęcam do czytania bloga, być może przydadzą Ci się informacje tu poruszane. A może jesteś już na TY ze swoim ogrodem? Nic nie szkodzi, zawsze znajomość może być jeszcze bliższa więc również zapraszam do regularnej lektury.
Jak zawsze będę zachęcał do komentowania artykułów co będzie dla mnie wyznacznikiem, czy kierunek który obrałem jest właściwy i warto go utrzymywać czy może wymagał będzie korekty w bardziej pożądaną stronę. Z góry dziękuję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *