Wyjątkowe ogrody i wyjątkowy wpis na blogu.

Niewiele ponad tydzień temu, na blogu zogrodemnaty.pl pojawił się wpis: 7 ogrodów, w których wypada być każdego dnia. I mam nadzieję, że go widziałeś, a jeśli nie to jeszcze nadrobisz zaległości.

W skrócie można o nim powiedzieć tak: wyjątkowe ogrody i wyjątkowy wpis na blogu.
O tym, że przedstawione w nim ogrody są wyjątkowe, nie muszę Cię przekonywać, zresztą musiałbym chyba powielić zamieszczone wcześniej treści. Natomiast o tym, że wpis był wyjątkowy, chciałbym się dziś z Tobą podzielić.

Pomyślałem, że warto podzielić się tymi danymi, które pokazują wielką siłę i moc przekazanej informacji. Ponadto wielkie zapotrzebowanie i chłonność przekazywanej treści, zawierającej ciekawe miejsca i przedstawiającej rzeczy ładne oraz niecodzienne.

Zanim przedstawię Ci garść danych, które mnie bardzo cieszą, z których jestem dumny i które pozytywnie motywują do dalszej pracy, mała dygresja: są to dla mnie dane wielkie i niewyobrażalne jeszcze jakiś, nieodległy czas temu. Nie zmienia to jednak faktu, że dla innych, być może i dla Ciebie jeśli prowadzisz jakiś poczytny blog i lubujesz się w statystykach, są to dane śmiesznie małe, których być może wolałbyś aby nawet nikt nie oglądał. Jednak dla mnie jest to absolutne „mistrzostwo świata” lub tzw. „najlepszy wynik życiowy”, który na dzień dzisiejszy udało mi się uzyskać.

Dlatego chcę Ci go pokazać, chociażby dlatego, aby być może za jakiś czas, móc się do niego porównać. Po drugie dlatego, że bardzo lubię statystyki oraz płynące z nich różne wnioski, a po trzecie dlatego, że blog jest „żywą materią”, która nie może funkcjonować tylko za pomocą artykułów o bardzo konkretnych treściach. Ale właśnie od czasu do czasu, potrzeba też trochę informacji zakulisowych, z których być może również skorzystasz.

Wyjątkowy wpis na blogu w statystykach.

Jeśli interesujesz się lub śledzisz statystyki jakichkolwiek stron internetowych to zapewne wiesz, że można to robić na wiele sposobów. A programów, które to umożliwiają jest sporo. Ja, ponieważ cały czas jestem jeszcze w „wieku niemowlęcym” jeśli chodzi o prowadzenie bloga, nie porywam się na super zaawansowane programy i metody. Być może przyjdzie kiedyś na to czas, a być może pozostanę na tym, na czym obecnie bazuję.

A obecnie korzystam tylko ze statystyk oferowanych przez Facebook’a oraz program Google Analytics. Jest to wystarczający zbiór danych aby poznać co dzieje się z tworzonymi przeze mnie postami – na facebook’u oraz blogu.

Wyjątkowy wpis na blogu według Facebook’a

Jak ogólnie wiadomo wpis na Facebook’u „żyje” nie długi czas. Zależy to od różnych czynników, ale ogólnie jego „5 minut” trwa dwa, góra trzy dni. Potem ginie, przygnieciony na osi czasu i mało kto już go kiedykolwiek „odgrzebuje”.
Nie inaczej więc było w przypadku wpisu 7 ogrodów, w których wypada być każdego dnia. Dlatego to co pokazują zamieszczone statystyki to jest to, co wydarzyło się w pierwszych czterech dniach po opublikowaniu informacji o wpisie, na moim profilu na facebook’u. Kolejne dni to już niewielka, pojedyncza zmiana w statystykach.

REKORDOWYzogrodemnaty1

Statystyka pokazuje tylko te dane, które związane są wpisem opublikowanym na moim profilu. Oznacza to, że jeśli na innej grupie fb zamieściłem informację o wpisie na blogu, to powyższe statystyki tego nie obejmują.

Więc wychodząc z mojego profilu wpis uzyskał następujące wyniki:

12 064 – do tylu osób dotarła informacja
53 – razy był udostępniony
522 – razy był polubiony
104 – razy był komentowany
933 – razy w niego kliknięto w tym:
615 – kliknięto w link do artykułu na blogu.

Ta ostatnia liczba szczególnie mnie cieszy bo oznacza, że z jednego zamieszczenia postu z informacją o artykule, na bloga trafiło aż 615 osób w przeciągu 4 dni!

Wyjątkowy wpis na blogu według Google Analytics

Wpis na blogu, w przeciwieństwie do facebook’a pozostaje tam „na zawsze”. I mimo, że nie jest odwiedzany tak często jak na początku to jednak zawsze jest dostępny w spisie treści, w wyszukiwarkach i w mniejszym lub większym stopniu odwiedzany. Ale skoro mówimy o wyjątkowym wpisie to poniżej garść danych, świadcząca o jego wyjątkowości. Dane z tego samego okresu co w statystykach na facebook’u czyli z pierwszych czterech dni „życia” postu.

REKORDOWYzogrodemnaty2

To co osiągnął wpis w ciągu czterech dni, przedstawiają poniższe liczby:

2014 – odsłon wpisu czyli tyle razy wpis był otwierany i czytany w ciągu czterech dni. Jest to liczba mówiąca o odsłonach tylko tego wpisu, co w naturalny sposób oznacza, że liczba odsłon na całym blogu była odpowiednio większa.
3 minuty 4 sekundy – średni czas spędzony na stronie – czyli bardzo długi, co cieszy mnie podwójnie, że wpis był długo czytany

Liczy się treść.

Powyższe liczby poza radością dają mi jeden konkretny przekaz. Liczy się treść wpisu i pewien ładunek emocjonalny, który ze sobą niesie. Wydawać by się mogło, że artykuł nie przedstawia żadnych konkretnych informacji i teoretycznie, w porównaniu z innymi wpisami, jest dużo „mniej wartościowy”, nie daje żadnych wskazówek, nie wylicza, nie pokazuje jak cokolwiek wykonać itd. Jednak byłoby to najbardziej złudne myślenie. Widać wyraźnie, że takich treści, Ty, Wy jako czytelnicy bloga jesteście „głodni”. Niekoniecznie interesują Was „naukowe porady”, ale właśnie chcecie oglądać rzeczy piękne, a w tym wypadku piękne ogrody.

Dlatego w kolejnych wpisach będę starał się brać to pod uwagę i będę uwzględniał potrzeby nie tylko dla ciała, ale także dla ducha ogrodowego.

A duch ogrodowy żywi się zdjęciami.

Przyszło mi to do głowy już dużo wcześniej niż powstał wpis: 7 ogrodów, w których wypada być każdego dnia. Czyli najbardziej wyjątkowy wpis na blogu, na dzień dzisiejszy.

Dlatego powstała ogrodowa galeria, która wnosi właśnie najwięcej dla ducha, a którą już od pewnego czasu możesz na blogu oglądać. Zawsze znajdziesz tam mnóstwo tego, co ogólnie nazywa się inspiracjami ogrodowymi.

Bądźmy w kontakcie.

Jednak czytanie przez Ciebie artykułów bloga czy oglądanie nawet najpiękniejszych zdjęć w galerii, to cały czas przekaz tylko w jedną stronę. Czyli przekaz bloga dla Ciebie.

Absolutnie nie chcę aby tak pozostało więc zapraszam Cię i proszę o aktywne uczestnictwo w „jego życiu”.

Po pierwsze przez przekazywanie mi swoich opinii, spostrzeżeń i sugestii w komentarzach. Tych pochlebnych jak i tych negatywnych, które być może pozwolą mi na poprawę pewnych niedociągnięć.
Po drugie, w ślad za tym co powyżej, czyli że liczy się treść, proszę o wszelkie sugestie na temat spraw poruszanych na blogu. Co chciałbyś czytać, jakie treści są dla Ciebie najcenniejsze.
Po trzecie poprzez wzbogacanie galerii także Twoimi zdjęciami, które dla mnie i dla innych będą źródłem cennej wiedzy. Nie tylko zdjęciami własnego ogrodu, ale także wszelkiej innej treści, która związana jest szeroko pojętą zielenią.

Wydaje mi się, że z Twoją pomocą, mam szansę tworzyć treści jeszcze lepsze, a przede wszystkim takie, które z przyjemnością będą przez Ciebie czytane.

Czekam na kontakt.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *