Co jest najważniejsze w pisaniu bloga ogrodniczego?

A odpowiedź jest prosta: zacząć w młodym wieku. Dlaczego ja nie zacząłem pisać bloga jak miałem 10 lat? Może dlatego, że nie było wówczas komputerów? A może dlatego, że wówczas nikt tego nie robił?

W każdym razie gdybym dziś miał 10 lat, widziałbym jak robi to mój Ojciec, pewnie nabrałbym ochoty. Tak jak moja Córka. Zobaczymy co z tego wyniknie, ale od dziś będzie pomagała mi prowadzić bloga!

Przynajmniej tak twierdziła dwa dni temu. W niedzielę kiedy powstawał jej pierwszy wpis.

Na dowód tego, powyżej, odręczny szkic, brudnopis z całą pełną treścią artykułu. To taki krótki opis i szybki rzut oka na nasz ogród w dniu 6. grudnia. Temat jak najbardziej ciekawy, a co ważne, samodzielnie przez nią wybrany.

Natomiast poniżej ten sam tekst w wersji komputerowej. W ramach „korekty blogowej” zostały poprawione tylko błędy.

Zapraszam do lektury pierwszego wpisu blogowego, mojej 10-letniej Córki.

Dzisiaj jest 6 grudzień i są mikołajki. Pogoda jest wyjątkowo ładna. W moim ogrodzie bardzo wieje, ale tak to jest ciepło i świeci słonko.
Wszystkim roślinkom jest chyba zimno bo strasznie się trzęsą, albo od bardzo silnego wiatru.
Oprócz tego w ostatnim czasie drzewa straciły liście, a niektóre są już skulone.
Na zimę drzewa przestały rosnąć i zaczną dopiero na wiosnę.

No i jak oceniasz? Myślisz, że środowisko blogów ogrodniczych powinno się zacząć obawiać? Że rośnie poważna blogerka.
Może nie aż obawiać, ale cokolwiek rozpoczęte, na poważnie, w tym wieku, zawsze daje dobre efekty. Jest tylko jeden warunek: zapał nie może minąć.

Jak będzie w tym przypadku, zobaczymy. W każdym razie zapał obecnie jest, ja będę dodatkowo mobilizował. Może z czasem pałeczka blogowania zostanie przekazana? Kto wie!
Tak czy inaczej, pierwszy wpis blogowy za nami.

9 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *