Moda na egzotykę dotarła do sadów! Poznaj ciepłolubne drzewa owocowe, które można uprawiać w polskim ogrodzie.
W polskich ogrodach coraz częściej spotykam drzewka egzotyczne – nie tylko ozdobne, ale także owocowe! Zresztą, można je uznać za 2w1, bo często już na pierwszy rzut oka, wyróżniają się nietypowym wyglądem.

Ocieplenie klimatu otworzyło ciepłolubnym gatunkom drzwi do naszych ogrodów. Niektóre nietypowe rośliny owocowe sprowadzone do Polski z odległych stron świata, okazują się zaskakująco mrozoodporne, a do tego często lepiej znoszą późne przymrozki od wielu sadowniczych klasyków, takich jak czereśnie czy brzoskwinie. Zapraszam na krótki przegląd egzotycznych drzew owocowych, które można z powodzeniem uprawiać w Polsce.
.
Urodlin – indiański banan
W Polsce urodlin trójłatkowy (Asimina triloba) to jak dotąd bardzo mało znane egzotyczne drzewo owocowe. Pora to zmienić, bo nie bez powodu jest uważany za jeden z najsmaczniejszych owoców świata! Nie znajdziesz go na sklepowych półkach, bo bardzo źle znosi przechowywanie. Dlatego tym bardziej warto go mieć we własnym ogrodzie!

Jego inne nazwy to paw albo indiański banan. Indiański, bo pochodzi z Ameryki Północnej, wiec rdzenni mieszkańcy tych terenów pierwsi mieli okazję się nim rozkoszować. „Banan”, bo jego smak łączy w sobie nuty banana, ananasa, brzoskwini, z nutą orzecha i aromatem wanilii. Owoce dojrzewają jesienią i są naprawdę ogromne: kilkunastocentymetrowe i ważące po 200-400 g. Z wyglądu przypominają wydłużone mango, a wewnątrz skrywają kremowy miąższ o konsystencji awokado.



Liście urodlinu są jeszcze większe od owoców: osiągają ok. 30 cm długości i malowniczo zwisają z gałęzi.


Jesienią przebarwiają się na jaskrawożółto.


Wiosną liście rozwijają się równocześnie z kwiatami, które zmieniają kolor w trakcie kwitnienia – z zielonkawych na purpurowoczekoladowe. Są zapylane przez ćmy, pszczołom średnio przypadają do gustu. W razie potrzeby, możesz wyręczyć owady za pomocą pędzelka.


Urodlin w Polsce dorasta do ok. 5 m wysokości, przybiera pokrój niskopiennego drzewa lub dużego krzewu.

Daje liczne odrosty korzeniowe, z których można go rozmnożyć.

Wymagania urodlinu są spore: kocha żyzne gleby bogate w próchnicę i obfite podlewanie. Idealne będzie stanowisko osłonięte od wiatru, jasne, ale nie w pełnym słońcu. Dorosłe okazy znoszą mróz przekraczający -25°C – udowodniły to zeszłej zimy. Młode urodliny w pierwszych latach uprawy wymagają okrywania agrowłókniną. Dla pewności warto zabezpieczyć kopczykiem kory lub kompostu korzenie oraz podstawę pnia.

.
Zanim przejdziemy dalej, zachęcam Cię do odwiedzenia strony Targów GaLaBau 2026 w Norymberdze – najważniejszego spotkania branży zieleni
.
Figowiec – figa z ogrodu
Figowiec właściwy (Ficus carica) to klasyka śródziemnomorskich sadów. U nas może być uprawiany na stałe w gruncie w ciepłych regionach kraju: znakomicie czuje się m.in. na południowym zachodzie. W chłodniejszych częściach kraju można rozważyć uprawę figowca w szklarni albo ogrodzie zimowym.

Figowiec jest wyjątkowo dekoracyjny: duże, klapowane liście z daleka emanują egzotyką.


Jego kwiaty są niepozorne, za to u odmian samopylnych (tylko takie są dostępne w sprzedaży) zamieniają się w słodkie figi pełne chrupiących pesteczek. W Polsce figi dojrzewają bardzo późno: najlepiej zerwać je tuż przed pierwszymi przymrozkami.


Figowiec wymaga zacisznego stanowiska w pełnym słońcu, np. przy południowej ścianie domu. Możesz go uprawiać jako rozłożyste drzewo, duży krzew albo rozpiąć na płasko przy fasadzie.

Jest odporny na suszę, za to zimą wymaga zabezpieczenia kilkoma warstwami białej agrowłókniny oraz kopczykowania grubą warstwą kory. Jeśli kupiłeś bardzo młody okaz, przez pierwszą zimę przechowaj go w chłodnym pomieszczeniu, np. w garażu i posadź do gruntu dopiero kolejnej wiosny (w maju). Tylko stare, dobrze zadomowione figi mają szansę bez żadnego okrycia przetrwać polską zimę w dobrym stanie.


Uwaga! Figowiec bardzo późno budzi się wiosną, często dopiero pod koniec maja. Dlatego jeśli po zimie egzotyczne drzewko owocowe wygląda na przemarzniętego, daj mu szansę. Prawdopodobnie pozytywnie Cię zaskoczy.


.
Morwa – przysmak nie tylko jedwabników
Morwa biała (Morus alba) jest najbardziej znana z powodu liści wykorzystywanych jako pokarm dla jedwabników. Tymczasem owoce morwy to doskonały pokarm dla ludzi!

W pełni dojrzałe są upojnie słodkie! Można je jeść na surowo, suszyć albo przeznaczyć na przetwory, np. powidła lub domowe wino.




Nazwa morwa biała bywa myląca: owoce tego gatunku mogą być nie tylko białe, ale także czarne, fioletowe, różowe lub żółtawe. Kształtem przypominają nieco jeżyny.



Morwa owocuje niesamowicie obficie, więc pod drzewo spada istny owocowy dywan. Z tego względu lepiej nie sadzić jej przy podjeździe.

To drzewo owocowe jest nie tyle egzotyczne, co orientalne! Morwa biała pochodzi z Chin, a od wieków jest uprawiana w Japoniii, Indiach i innych krajach Azji. Dawniej morwa była popularnie sadzona w roli szpalerów, np. wokół ogródków działkowych. Niecięta zmienia się w duże drzewo o szerokiej koronie, często wielopniowe.

Regularnie przycinana może być prowadzona w formie żywopłotu.

W małych ogródkach świetnie sprawdza się płacząca odmiana ‘Pendula’ szczepiona na pniu.

Morwa wytwarza osobno kwiaty męskie i żeńskie. Teoretycznie jest zaliczana do roślin dwupiennych. W praktyce u tego gatunku żeńskie drzewo potrafi nagle wypuścić gałąź z męskimi kwiatami, u innego kwiaty obojga płci będą przemieszane. Do tego żeńskie odmiany dość chętnie zawiązują owoce bez zapylenia. Morwa to naprawdę nietypowe drzewo owocowe.



W Polsce morwa jest w pełni mrozoodporna z wyjątkiem najchłodniejszych regionów kraju. Po zimie często przemarzają jej końcówki pędów, ale wiosną niezawodnie odbija z grubszych gałęzi. Toleruje każdą glebę z wyjątkiem podmokłych i silnie kwaśnych. Jest odporna na susze i generalnie nie sprawia problemów. Przeniesiona przez ptaki potrafi rozsiać się nawet na… innym drzewie.

.
Hurma – ogrodowe kaki
Hurma wschodnia (Diospyros kaki) jest bardziej znana jako persymona albo kaki. Prawdopodobnie znasz z supermarketów jej duże, jaskrawopomarańczowe owoce o miękkim, bardzo słodkim miąższu.

W polskim klimacie hurma wschodnia osiąga kilka metrów wysokości. Ma dosyć efektowne, błyszczące liście, ale kwiaty są niepozornie. Generalnie jej wygląd jest dosyć przeciętny, niemniej „po owocach ją poznacie” – dla nich warto mieć to egzotyczne drzewo w ogrodzie.

Do uprawy w Polsce nadają się tylko niektóre odmiany: do najbardziej mrozoodpornych (a przy okazji samopylnych) należą ‘Rosseyanka’, ‘Jiro’, ‘Rojo Brillante’ oraz ‘Nikita’s Gift’. Na zacisznych stanowiskach wytrzymują mrozy poniżej -20°C. Tak czy inaczej dla pewności warto zimą okryć je agrowłókniną. Mieszkańcy północnowschodniej Polski powinni wybrać wytrzymalszą hurmę kaukaską (Diospyros lotus) o drobniejszych, ale równie słodkich owocach.

Uwaga: nie śpiesz się z ich zrywaniem! Owoce hurmy dojrzewają późną jesienią, po opadnięciu liści. Możesz je zbierać również po przemarznięciu.

Hurma wschodnia ma przeciętne wymagania glebowe, lubi słońce, ale toleruje lekkie ocienienie. Niestety, lubią ją mszyce.
.
Uprawa owoców egzotycznych w Polsce
Ciepłolubne gatunki drzew owocowych preferują zaciszne miejsca, osłonięte od wiatru. Znoszą upały lepiej od roślin sadowniczych tradycyjnie uprawianych w Polsce. Co więcej, wiosną budzą się późno, więc są w niewielkim stopniu narażone na przymrozki.

Niestety, coś za coś: główne zagrożenie stanowi dla nich zimowy mróz. Z tego powodu w pierwszych latach uprawy priorytetem jest porządne zabezpieczanie egzotycznych drzew owocowych agrowłókniną (ozdobnych zresztą też).

Ich mrozoodporność wzrasta z wiekiem, gdy się dobrze zadomowią, nie będą już potrzebowały zabezpieczania. Dlatego nie musisz się obawiać, że po latach będziesz musiał każdej zimy budować włókninowy namiot dla egzotycznego drzewa (taki, jak ten dla hortensji).

Uwaga: do okrywania roślin na zimę używaj wyłącznie agrowłóknin przeznaczonych do tego celu! Eksperymenty z okrywaniem folią, prześcieradłem czy firankami z reguły kończą się dla roślin fatalnie. Polecam agrowłokninę zimową Agrimpex o gramaturze 50g/m2.

Jest dostatecznie gruba, by skutecznie zabezpieczać rośliny przed mrozem i wysuszającym wiatrem, a jednocześnie przepuszczalna dla powietrza, wody i promieni słonecznych.

W okresach najsilniejszych mrozów szczególnie wrażliwe gatunki warto „docieplić” drugą warstwą tej samej agrowłókniny: pomiędzy płachtami materiału powstanie poduszka powietrzna, zapewniająca dodatkową ochronę.

Możesz sobie ułatwić zabezpieczanie młodych roślin, korzystając z praktycznych dwuwarstwowych kapturów z agrowłókniny. Dwie warstwy materiału zapewniają lepszą izolację cieplną. Są dostępne w różnych rozmiarach, więc można je dobrać w sam raz dla konkretnej roślin. Nie trzeba nic docinać ani wiązać: po nałożeniu po prostu zaciągasz zacisk.


Dodatkowy „bajer” to zamek błyskawiczny: ułatwia nakładanie kaptura, ponadto pozwala w dowolnym momencie sprawdzić stan rośliny. Umożliwia wietrzenie roślin w słoneczne, zimowe dni, bez konieczności zdejmowania całej osłony.


.
Podsumowując
Wbrew pozorom egzotyczne drzewa owocowe nie są trudne w uprawie. Klucz do sukcesu to właściwe stanowisko oraz staranne zabezpieczanie na zimę w pierwszych latach po posadzeniu. Powyższy tercet egzotyczny zadowoli gusta każdego smakosza!


Do kompletu możesz im dodać nietypowe krzewy owocowe i pnącza. Ale o nich opowiem Ci już w innym artykule.
.
.
Post we współpracy z marką Agrimpex

