Fioletowe, pachnące, miododajne, niewymagające – lawenda, szałwia i perowskia bywają ze sobą mylone. Mimo wielu podobieństw, sporo je dzieli.
Lawenda, perowskia i szałwia podbiły polskie ogrody! Nic dziwnego – wystarczy na nie spojrzeć. Ale wygląd to nie wszystko: to roślinne trio jest cenione również z wielu innych względów. Ale zanim przejdę do ich zalet, wypadałoby przedstawić tytułowe bohaterki tego artykułu:
- lawenda

- perowskia

- szałwia

.
Lawenda – to śródziemnomorski półkrzew o szarozielonych listkach i (przeważnie) fioletowych kwiatach. Jest zimozielona, więc zachowuje atrakcyjność nawet po sezonie, jednak największe wrażenie robi latem. Od czerwca do jesieni zachwyca aromatem kwitnących kłosów.

W Polsce na stałe w gruncie może rosnąć lawenda wąskolistna (Lavandula angustifolia)

oraz większa lawenda pośrednia (Lavandula intermedia).

Ciepłolubna lawenda francuska (Lavandula stoechas) jest przeważnie uprawiana jako roślina jednoroczna.

Korzystając z okazji zapraszam Cię na filmowy spacer do niezwykłego, lawendowego ogrodu:
.
Perowskia – do niedawna funkcjonowała pod nazwą perowskia łobodolistna (Perovskia atriplicifolia), ale obecnie, wraz z kilkoma pokrewnymi gatunkami, jest przez botaników uznawana za podrodzaj szałwii. Jej nowa nazwa to szałwia rosyjska (Salvia yangii).

Perowskia kwitnie bardzo długo, od czerwca nawet do października, i po prostu oszałamia urodą. Tworzy imponujące, ażurowe wiechy złożone z tysięcy fioletowych kwiatów.

.
Szałwia – istnieje ok. 1000 gatunków szałwii, ale w polskich ogrodach króluje szałwia omszona (Salvia nemorosa). Ta bylina słynie ze świecowatych kwiatostanów, które rozwija na przełomie maja i czerwca. Przycięta po kwitnieniu – powtarza kwitnienie do sierpnia.

W ziołowych ogródkach sadzona jest także szałwia lekarska (Salvia officinalis). Pięknie kwitnie, jeśli się jej na to pozwoli.

Na rabatach można spotkać również jednoroczną szałwię błyszczącą (Salvia splendens)

oraz szałwię powabną (Salvia viridis), które byłoby bardzo trudno pomylić z lawendą czy perowskią.

Pora przejść do konkretów: co różni to fioletowe trio?
.
Czym różnią się od siebie lawenda, perowskia i szałwia?
Zacznę od tego, co najbardziej rzuca się w oczy, czyli rozmiar.
- Rozmiary lawendy różnią się zależnie od jej gatunku i odmiany. Miniaturowa lawenda wąskolistna ‘Hidcote’ w czasie kwitnienia osiąga 40-50 cm wysokości i średnicy.

Jej kuzynka ‘Munstead’ rośnie do ok. 70 cm.

Lawendy pośrednie ‘Grosso’ oraz ‘Grappenhall’ wznoszą swoje długie kłosy do wysokości 80-90 cm, a ‘Provence’ potrafi osiągnąć aż 1,5 m średnicy i ponad 1 m wysokości.


- W porównaniu z lawendą perowskia to gigant! Szczególne wrażenie robi odmiana ‘Blue Spire’, dorastająca do ok. 120 cm.

Karłowa odmiana ‘Little Spire’ osiąga nieco ponad połowę tej wysokości, czyli 60-70 cm, a miniaturowa ’Jelena’ zaledwie 40-50 cm.

- Szałwia omszona ‘Caradonna’ może mieć ponad 70 cm wzrostu.

Tymczasem karłowe odmiany z serii ‘Sensation’ zwykle nie przekraczają 30-35 cm wysokości.

Z praktycznego punktu widzenia kluczowe znaczenie mają forma wzrostu i pokrój.
- Lawenda to półkrzew o pędach zdrewniałych u dołu, a zielnych w górnej części. Ma gęsty, półkulisty pokrój.


- Perowskia również jest półkrzewem, ale w porównaniu do lawendy tylko niewielka część jej pędów drewnieje. Dominują długie, ulistnione pędy kwiatostanowe, które niestety na wiosnę trzeba krótko ściąć.


- Szałwia omszona to bylina. Zimą cała część nadziemna zamiera, a wiosną roślina odrasta z korzeni. Tworzy zwartą, zielona kępkę pędów zakończonych świecowatymi kwiatostanami.


.
Ulistnienie – w tej kategorii zdecydowanie wygrywa lawenda.
- Liście lawendy są zimozielone, więc roślina zachowuje atrakcyjność przez cały rok. W wyjątkowo surowe zimy część z nich może przemarznąć. Niewielka strata, bo lawenda szybko się regeneruje po wiosennym cięciu. Większość odmian lawendy posiada szarozielone listki, pokryte srebrzystym kutnerem.

Do wyjątków należy lawenda wąskolistna ‘Platinum Blonde’ o dwubarwnych liściach z szerokim, kremowym obrzeżem.

- Liście perowskii opadają na zimę, zostają same łodygi zaschniętymi kwiatostanami. Są seledynowo-szare, delikatne, silnie powcinane (wręcz koronkowe). Wyrastają na popielatych łodygach, w ich dolnej części.


- Liście szałwii omszonej są zielone i lekko owłosione, zamierają na zimę wraz z całą częścią nadziemną. Dolne są spore i tworzą gęstą rozetę, w górnej części pędów są znacznie mniejsze i pozbawione ogonków.

W ramach ciekawostki: tak wygląda szałwia lekarska ‘Tricolor’ o ozdobnych liściach.

.
Kwitnienie – czyli clue programu. Wszystkie trzy rośliny kwitną obficie i długo, ale każda nieco inaczej.
- Lawenda wznosi kłosy drobnych, pachnących kwiatów, osadzone na nagich łodyżkach.

U lawendy pośredniej są znacznie dłuższe, niż u wąskolistnej.

Zależnie od odmiany kwiaty lawendy przybierają różne odcienie fioletu, od typowo „lawendowego” po głęboką purpurę.


Mogą być też białe (odmiany ‘Exceptional’, ‘White Scent’) lub bladoróżowe (‘Rosea’).

Lawenda rozpoczyna kwitnienie w czerwcu lub lipcu, zależnie od części kraju i pogody w danym sezonie. Przekwita w sierpniu, ale jeśli odpowiednio szybko usuniesz kwiatostany, wkrótce wytworzy nowe i powtórzy kwitnienie późnym latem.

- Perowskia zakwita mniej więcej w połowie lipca i kwitnie nieprzerwanie do jesieni. I to jak kwitnie! Długie, bardzo silnie rozgałęzione wiechy zbudowane z niezliczonych drobnych, fioletowych kwiatów kołyszą się na wietrze. Cudo! Kolorystyka jest ograniczona do różnych odcieni fioletu. Nazwa odmiany ‘Blue Spire’ bywa myląca, bo również ta odmiana kwitnie na purpurowo.




- Szałwia omszona rozkwita najwcześniej, już w maju. Przekwita w lipcu, ale po przycięciu błyskawicznie wypuszcza nowe kwiatostany. Są długie, wąskie i wyprostowane. Kwiaty szałwii omszonej oferują bogatą kolorystykę: oprócz szerokiej gamy fioletów (od śliwki po purpurowogranatowe) oferują śnieżną biel oraz intensywny róż.




.
Pochodzenie każdej z tych roślin jest inne.
- Lawenda wąskolistna pochodzi z basenu Morza Śródziemnego, podobnie jak lawenda szerokolistna (Lavandula latifolia). Lawenda pośrednia to ich mieszaniec. Inne, typowo ciepłolubne gatunki lawendy występują naturalnie również w północnej Afryce oraz południowej Azji.

- Perowskia w naturze porasta suche stepy i wzgórza Azji środkowo-zachodniej, od Kaukazu i południowej Syberii aż po Indie oraz Iran.

- Szałwia omszona występuje dziko w Europie środkowej, wschodniej i południowej, a także w zachodniej części Azji. W Polsce jest uważana za gatunek rodzimy na południowym – wschodzie kraju, ale nie dotyczy to odmian, które przypadkiem „uciekły” komuś z ogrodu i wysiały się w terenie.

.
Zanim przejdziemy dalej, wspomnę, że Partnerem tego postu są marki:
.
Co łączy lawendę, perowskię i szałwię?
Te trzy rośliny mają ze sobą bardzo wiele wspólnego!
- Mają skromne wymagania glebowe. Lawenda i perowskia doskonale znoszą ubogie, piaszczyste, a nawet kamieniste podłoża. Szałwia też jest tolerancyjna, ale najlepiej rośnie w umiarkowanie zasobnej ziemi. Arcymistrzem przetrwania jest perowskia, która urośnie nawet wśród samych kamieni. Wszystkie trzy nadają się do sadzenia na skarpach i zboczach, rabatach żwirowych oraz innych „trudnych” stanowiskach.

- Lawenda, perowskia i szałwia kochają słońce! Świetnie znoszą upały, są odporne na suszę i gdy już się zadomowią, znakomicie radzą sobie bez podlewania. Nie tolerują cienia oraz ciężkich, wilgotnych gleb. Może im zaszkodzić również nadmierne nawożenie, zwłaszcza azotem.

- Są wysoce miododajne. Ich kwiaty są pełne słodkiego nektaru, a do tego intensywnie pachną. Zawsze roi się wokół nich od pszczół, trzmieli oraz motyli. Miód lawendowy jest ceniony przez koneserów za wyjątkowy smak i zapach, a także łagodne właściwości uspokajające.

- Lawenda, szałwia i perowskia pachną nawet wtedy, gdy nie kwitną. Ich liście są bogate w olejki eteryczne, wydzielają intensywny zapach zwłaszcza po roztarciu w palcach.



.
Perowskia, lawenda czy szałwia omszona – którą wybrać?
A po co wybierać, skoro można mieć wszystkie na raz? Perowskia, lawenda i szałwia omszona mają podobne wymagania względem stanowiska i rodzaju podłoża, więc możesz je z powodzeniem posadzić obok siebie.


Ale jeśli koniecznie chcesz poprzestać na jednej z nich, dobierz najlepszą kandydatkę do danego stanowiska.
Lawenda jest atrakcyjna przez cały rok (zimozielone liście), zajmuje niewiele miejsca i pięknie wygląda zarówno sadzona pojedynczo, jak i w grupach. Jest idealna do sadzenia w donicy na tarasie, jako obwódka rabaty lub ścieżki do domu, element kompozycji z niskich gatunków albo uzupełnienie dla większych roślin. Jeśli masz mały balkon i dylemat: „lawenda czy szałwia omszona?” postawiłbym na lawendę, bo praktycznie nigdy nie traci dekoracyjności.


Kwitnąca perowskia robi oszałamiające wrażenie, które trwa od wczesnego lata do jesieni. Po sezonie zaschnięte kwiatostany perowskii długo zachowują względną atrakcyjność, urozmaicając pustoszejący ogród. Niemniej późną zimą zaczynają wyglądać na „zużyte” i aż się proszą, by je ściąć. Wniosek z tego taki, że perowskia doskonale nadaje się na reprezentacyjne stanowiska, ale powinna być sadzona w towarzystwie roślin zimozielonych. Warto dodać też kwiaty cebulowe, które zapewnią efekt wow wczesną wiosną.

Pamiętaj, że perowskia potrzebuje miejsca. Jeśli masz do zagospodarowania dużą rabatę żwirową albo preriowy ogród, możesz skusić się na fioletowy łan kilku okazów ‘Blue Spire’. Perowskia tworzy odrosty korzeniowe, dlatego w ogrodzie nie sadź jej zbyt blisko roślin, które mogłaby zagłuszyć. Do donicy na tarasie zdecydowanie wybierz jedną z jej karłowych odmian.

Szałwia omszona najlepiej sprawdza się w towarzystwie roślin atrakcyjnych zimą, np. traw ozdobnych, niskich iglaków i oczywiście lawendy. Stanowi efektowny element wielogatunkowych kompozycji na rabatach i w donicach, ale jako solistka robi wrażenie tylko w okresie pełni kwitnienia.


.
Warto wiedzieć
Lawenda, perowskia oraz szałwia omszona tworzą wyjątkowo udane trio. A gdyby tak zamienić je w kwintet i dodać im do kompletu jeszcze dwie fioletowe piękności? Kocimiętka Faassena (Nepeta × faassenii) i werbena patagońska (Verbena bonariensis) pasują tu idealnie! Mają takie same wymagania, kwitną całe lato do jesieni, są miododajne i wabią motyle .


.
Podsumowując
Lawendę, perowskię i szałwię omszoną łączy wiele, ale łatwo można je od siebie odróżnić. Wszystkie trzy są wprost stworzone na suche rabaty w pełnym słońcu. Warto je mieć u siebie – będą cieszyć oko przez wiele tygodni, a do tego stworzą raj dla pożytecznych owadów.









