Oda do wiosny. Czyli nadchodzi zagłada, w poniedziałek nie będzie już tak ładnie.

Dziś mimo pochmurnego i zimnego dnia udałem się na codzienny poranny obchód terenów parkowych. Słońca nie było i nie rozświetlało wszechobecnej zieleni, ale i tak swoją wiosenną, jaskrawą barwą aż raziła po oczach.

Koszeniezogrodemnaty2

Postanowiłem się nieco rozejrzeć i nacieszyć oko tym widokiem, niestety po raz ostatni …

Koszeniezogrodemnaty3

Przechadzając się pomiędzy drzewami, z każdym kolejnym krokiem, dostrzegałem inne kolory. Można nawet powiedzieć, że całą paletę barw. Co chwilę wchodziłem w inny krajobraz, mimo że cały czas teoretycznie byłem w tym samym miejscu.

Koszeniezogrodemnaty4

Koszeniezogrodemnaty5

Koszeniezogrodemnaty6

Dlatego robiło mi się coraz bardziej smutno. Uświadomiłem sobie, że widzę to po raz ostatni…

Koszeniezogrodemnaty7

Przypatrywałem się z bliska …

Koszeniezogrodemnaty8

Koszeniezogrodemnaty9

I z daleka …

Koszeniezogrodemnaty10

Koszeniezogrodemnaty11

Potem znowu z bliska …

Koszeniezogrodemnaty12

Koszeniezogrodemnaty13

I faktycznie. Zdałem sobie sprawę, że trawa jest już długa.

Koszeniezogrodemnaty14

Koszeniezogrodemnaty15

A to oznaczało tylko jedno. Niestety muszę przystąpić do koszenia. Przecież do tego obliguje mnie moja umowa, ja mam to utrzymywać i kosić. To moje zadanie.

Ale zaraz, przecież zniknie ten ładny widok. To bez sensu. Rozglądam się wokół czy ktoś jest, czy ktoś to podziwia, czy jestem sam. Patrzę nie widzę nikogo. Nikt nie ogląda, nikogo to nie cieszy. Więc chyba może to zniknąć. I zniknie. Nadchodzi zagłada…

Przejdzie po tym sprzęt i krajobraz się zmieni. Znikną kolory, stojące dumnie źdźbła legną, zapanuje chaos i zniszczenie jak po wojnie.

Rozglądam się po raz ostatni, może jeszcze coś wpadnie mi do głowy. Może coś się zmieni? Niestety. Nic nie przychodzi mi do głowy. Nic.
Ale zaraz, zaraz. Co dzisiaj za dzień? Sobota. Właśnie, sobota!
A więc jest mała nadzieja, chociaż na jeden dzień. Jutro niedziela, a więc wciąż można nacieszyć się tym widokiem. Chociaż tyle.

Koszeniezogrodemnaty16

Rozglądam się, ale wciąż jestem sam. W dalszym ciągu nikogo nie ma, nikt się tym nie interesuje.

Ciekawe czy choć w niedzielę ktoś to jeszcze zdąży zauważyć …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *