Pierwszy miesiąc BLOGOWANIA, a konkretnie pierwsze 28 dni.

Właśnie minął pierwszy miesiąc, a właściwie 28 dni jak rozpocząłem prowadzić blog www.zogrodemnaty.pl.

Mam tu na myśli jak blog „ożył” bo same przygotowania trwały jeszcze kilka dni wcześniej. Wiem, że niektórzy przygotowują się do uruchomienia bloga miesiącami, ale ja postanowiłem zrobić tylko niezbędne minimum i wystartować, a resztę szczegółów technicznych dopracowywać już „w trakcie”. I nawet na dzień dzisiejszy mimo, że blog od miesiąca już działa, to wiele jeszcze mam do zrobienia. Ale ten dzisiejszy artykuł to nie czas i temat na dyskusje o problemach i trudnościach, ale właśnie o tym co już udało się zrobić.

Te 28 dni, które już za mną to przede wszystkim ciężka praca, wiele godzin spędzonych przed komputerem oraz jeszcze więcej kolejnych na rozmyślaniu i planowaniu całego zagadnienia. To niestety ta trudniejsza strona tego bloga.

Ponadto te 28 dni to taka ciągła „walka” z samym sobą czy na pewno chcę to robić, po co mi kolejny „problem” i obowiązek, co powiedzą Inni, Znajomi kiedy dowiedzą się o tym blogu. Sam jeszcze do końca w to nie wierzę i gdyby ktoś 3 miesiące temu powiedział mi, że coś takiego będę robił to potraktowałbym to raczej w kategoriach „czarnego humoru”. Co więcej nigdy wcześniej do tej pory nie zastanawiałem się bliżej nad tematem blogowania, które zawsze kojarzyło mi się z pismami o gotowaniu lub w najlepszym przypadku o modzie. Dopiero teraz kiedy powoli odkrywam ten świat, widzę, że to na prawdę szerokie zagadnienie, gdzie można spotkać wielu ciekawych ludzi. Co więcej są Oni zaangażowani w to co robią i mają się czym dzielić.

Ponieważ zdecydowałem się podjąć ten trud blogowania (jakoś w dalszym ciągu nie mogę się do tego przyzwyczaić) to po tych pierwszych 28 dniach mam już całkiem sporo obserwacji, również przemyśleń i małych „sukcesów”, które mnie mobilizują.

Mogę również już teraz przedstawić „Ojca chrzestnego” mojego bloga, którym jest Michał Szafrański prowadzący bloga www.jakoszczedzacpieniadze.pl. Celowo używam określenia „Ojciec chrzestny” tego bloga ponieważ od Niego się wszystko zaczęło. To pod wpływem artykułu o Nim i następnie lektury Jego bloga, postanowiłem, że również chcę spróbować. Ponadto to On na swoim blogu dzieli się tym jak zainspirował Go amerykański blog Pata Flynna, którego właśnie mianował Ojcem Chrzestnym swojego bloga.
To Michał Szafrański zainspirował mnie do pracy, przede wszystkim przez swój styl blogowania, który wydał mi się szczególnie bliski. Ponadto przez swoją otwartość i dzielenie się swoją wiedzą z tymi, którzy chcą iść Jego śladem. Właśnie w tej pierwszej chwili kiedy trafiłem na Jego blog, wiedziałem, że chcę spróbować chociaż o blogowaniu nie wiedziałem kompletnie nic. Żadne pojęcie, o którym czytałem jak domena, hosting, word press, wtyczka itd. nie mówiły mi absolutnie nic. Jednak tak się zmotywowałem do działania, że kompletnie nie zwróciłem na to uwagi, potraktowałem to jako „drobiazgi”, które muszę przejść aby uruchomić bloga. Trwało to około 2 tygodni i blog zaczął działać. To był pierwszy mój wielki sukces w tym temacie :-). Dzięki Michał, choć Cię osobiście nie znam, to Twoja zasługa.

Polecam lekturę bloga www.jakoszczedzacpieniadze.pl w całości, ale szczególnie artykuł http://jakoszczedzacpieniadze.pl/z-wozka-inwalidzkiego-do-maratonu, gdzie opisana jest droga Michała z wózka inwalidzkiego do maratonu i wielkiego blogowania. Nawet jeśli nie jesteście zainteresowani blogowaniem warto przeczytać, jest to niezwykle motywujący artykuł.
Ponadto zdecydowanie polecam Jego słuchowiska czyli tzw. Podcasty, w których dzieli się swoją wiedzą na temat tego co robi. Szczególnie warto posłuchać ostatni (na dzień dzisiejszy) podcast nr 46 gdzie prowadzi ciekawą dyskusję z Konradem Kruczkowskim z bloga www.haloziemia.pl o wyzwaniach, dylematach i wartościach w blogowaniu. Naprawdę ciekawy materiał, mówi właśnie o tych wyższych celach blogowania, o których np. ja nigdy wcześniej nie słyszałem. Poruszają także zagadnienie zarabiania pieniędzy poprzez blogowanie, co również warto wiedzieć i sobie uświadomić.

28 dni blogowania, które są za mną to także rzeczy i działania ważne dla mnie samego, które bardzo, bardzo powoli utwierdzają mnie w przekonaniu, że może faktycznie warto próbować to robić. Piszę o nich poniżej i traktuję to jako zamknięty pierwszy etap, który stanowi wstępny fundament do dalszej pracy.

1. 13.02.2015r nastąpiło uruchomienie bloga www.zogrodemnaty.pl. Element nie duży, ale dla mnie wielki tzn. „ożyło” coś co jest zlepkiem wielu elementów technicznych, o których jeszcze dwa tygodnie wcześniej nie miałem żadnego pojęcia. Zatem pierwszy sukces, który dobrze nastroił mnie do dalszego działania

2. W dniu 15.02.2015r. zdecydowałem się również na uruchomienie strony https://www.facebook.com/zogrodemnaTYfanpage na Facebooku aby dzielić się sprawami przede wszystkim z bieżącej działalności. Ponadto jak mówią wszyscy „Wielcy” w blogosferze, Faceebok to podstawowe narzędzie, w którym można pokazać informację o nowym blogu. Nie chciałem więc przeciwstawiać się ogólnej mądrości i zrobiłem jak mi radzono :-). Myślę, że nie był to zły pomysł ponieważ w dniu dzisiejszym mam już 122 polubienia, a więc są już co najmniej 122 osoby, które dowiedziały się o moim blogu. Z góry wszystkim „lubiącym” dziękuję. Staram się nie zaśmiecać tego profilu zbędnymi „atrakcjami”, ale pokazać rzeczy ciekawe z codziennej pracy w dziedzinie zagospodarowania i utrzymania zieleni oraz wszystkie wydarzenia związane bezpośrednio z blogiem. Co prawda podobnie jak blog tak i ta strona to dla mnie nowość, której nigdy wcześniej nie praktykowałem, wydawała mi się „zbędna”, szczególnie w życiu prywatnym i dlatego można powiedzieć, że dopiero raczkuję w tym zakresie. Jednak przy blogowaniu jest to dobra „rzecz” i myślę, że warto było ją uruchomić.

3. Nawiązanie kontaktu z Jarosławem Mikołajem Skoczeń, który prowadzi bloga www.strefynieruchomosci.blog.pl. Jest to jeden z czterech blogów tzw. eksperckich, które na stałe goszczą na głównej stronie Onet Biznes. Korzystając z wielkiej uprzejmości Jarosława, mam możliwość zamieszczać na Jego blogu swoje artykuły, które zawsze po publikacji, przez pewien czas, widnieją również na stronie Onetu. Fakt ten to dla mnie wielka sprawa, pisana nawet przez duże „W” ponieważ jest to największa szansa na promocję mojego bloga. Poza tą uprzejmością Jarosław daje mi na prawdę szereg cennych uwag, za co Mu również z tego miejsca dziękuję. A ponieważ jest Ekspertem w blogowaniu to rady Jego są tym bardziej cenne i staram się je przenosić na „swój grunt”. Co prawda styl artykułu „na Onet” i na mojego bloga to dwie różne sprawy, ale uczę się i staram się wyciągać cenne wnioski.
Do dnia dzisiejszego miałem na blogu www.strefynieruchomosci.blog.pl dwie publikacje, które możecie tutaj zobaczyć:

1. Czas na WIOSNĘ w Twoim ogrodzie.

WIOSNAzogrodemnaty9

2. KUPNO DZIAŁKI – dlaczego warto spojrzeć z perspektywy mapy geodezyjnej?

ZASADNICZAzogrodemnaty2

4. Na moim blogu zamieściłem 15 artykułów, ale nie licząc tego dzisiejszego oraz 12-go, który był zapowiedzą artykułu gościnnego na blogu www.strefynieruchomosci.pl, było to 13 artykułów w „jakimś” temacie. Tutaj możecie sobie przypomnieć te wpisy:

14. Moja druga połowa … GEODEZJA

GEODEZJAzogrodemnaty1

13. Coroczne WIOSENNE przycinki drzew owocowych – w naszym obiektywie.

WIOSENNEprzycinkizogrodemnaty1

12. Moja publikacja gościnna: Czas na WIOSNĘ w Twoim ogrodzie.

WIOSNAzogrodemnaty9

11. UTRZYMANIE OGRODU PRZYDOMOWEGO – podjąć się samemu czy zlecić firmie?

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

10. PROJEKT OGRODU – czy warto go wykonać?

garden with pond in asian style

9. NIWELACJA terenu – jak to zrobić własnymi siłami?

Landsurveyor equipment

8. LUTY w obiektywie naszych prac.

Film with images

7. 31 PYTAŃ, na które POWINIENEŚ sobie odpowiedzieć przed rozpoczęciem projektu ogrodu.

31pytanzogrodemnaty

6. JAK WYBRANY STYL i PROJEKT OGRODU wpływają na koszty jego urządzenia?

Gartenplanung

5. ARCHITEKT KRAJOBRAZU i OGRODNIK – podobieństwa i różnice.

Architekt &Ogrodnik

4. Całoroczny koszt utrzymania ogrodu.

Siła pieniędzy

3. WYPRAWKA domowego ogrodnika – co jest potrzebne i ile to kosztuje?

Watering can and tools in the garden

2. Urządzenie ogrodu – jak to zrobić i ile to kosztuje?

money coins with home, Saving for buy home concept

1. Słowo wstępne – czyli jak przejść z ogrodem na TY?

Najmniej zadowolony jestem z wpisu nr 6, który mimo ciekawej i ważnej treści, przybrał trochę mało poważną formę „Spartakiady”. Dziś bym tak nie napisał, ale ponieważ uczę się cały czas i szukam właściwego stylu to takie „wpadki” się zdarzają :-).

Ponadto w powyższych artykułach pojawiły się dwa z treścią typowo geodezyjną, która jak możecie przeczytać m.in. w zakładce „O blogu” stanowi, na co dzień, moją „drugą zawodową połowę”:
1. Moja druga połowa … GEODEZJA

2. KUPNO DZIAŁKI – dlaczego warto spojrzeć z perspektywy mapy geodezyjnej?

To co jest dla mnie dużym zaskoczeniem to „bardzo duże” zainteresowanie tym tematem, które przejawia się m.in. tym, że dostałem kilka maili w tej sprawie. Dokładnie to dwa :-), ale kilka brzmi znacznie lepiej :-). Tym bardziej jest to istotne, że w sprawie poprzednich artykułów maili jak dotąd nie otrzymałem. Być może jest to przypadek i wiąże się z publikacją na stronie Onetu, ale muszę to w przyszłości wziąć pod uwagę.

Z tego względu postanowiłem nieco rozszerzyć tematykę bloga, tzn. również o treści „bardziej” geodezyjne. Co prawda od samego początku deklarowałem, że chcę zagadnienie zagospodarowania i utrzymania terenów zielonych łączyć z geodezją, czy inaczej pokazywać pewne zagadnienia przez pryzmat geodezji. Ale skoro jest zainteresowanie „typową” geodezją to nie zaszkodzi również pokazać zagadnienia geodezyjne, które są ważne i ciekawe. Tym bardziej, że wiem z codziennej pracy, że szereg spraw z zakresu geodezji, w rzeczywistości stosunkowo prostych i przejrzystych, sprawia Wam określone trudności i kłopoty.

Ponadto jak widzę po statystykach odwiedzin poszczególnych wpisów, także artykuły dotyczące bieżącej działalności i wykonywanych prac ogrodowych cieszą się sporym zainteresowaniem. Z tego powodu również będę starał się takie zamieszczać, jako  krótkie sprawozdania opatrzone klauzulką „Temat na czasie”. W dalszym ciągu będę starał się podpierać jak największą ilością praktycznych zdjęć z wykonanych przez nas prac.

Myślę, że w tym „krótkim” podsumowaniu miesiąca blogowania zawarłem wszystkie najważniejsze sprawy, obserwacje i spostrzeżenia, które na tym etapie mogę wyciągnąć. Wiem, że jeszcze sporo pracy przede mną zanim to blogowanie stanie się dla mnie „oczywistą oczywistością”. Cały czas pracuję nad tematami wpisów, ale także nad stroną techniczną funkcjonowania bloga, której nie widać. Nie są to sprawy całkiem proste, szczególnie jeśli nie miało się z tym wcześniej do czynienia. Ale małymi krokami idę do przodu zgodnie z zasadą: lepsze są małe rzeczy, które robimy, niż wielkie, które planujemy. Czas pokaże co z tego wyjdzie, ze swej strony postaram się aby treści były ciekawe i praktycznie pomocne.

Wam jako Czytelnikom dziękuję za odwiedzanie bloga i zachęcam do dzielenia się Waszymi opiniami, również krytycznymi, w komentarzach. Ponadto jeśli uważacie treści tego bloga za ciekawe i pomocne to dzielcie się tym ze swoimi Znajomymi. Dla mnie będzie to dowód, że to co robię jest zauważone 🙂

1 Comment

  • Witaj,
    Piszę ten komentarz miesiąc później, ale widzę, że wciąż mam szansę być pierwszy. Znam Twojego bloga od kilku dni, ale przeczytałem już wszystko. Jestem pod wielkim wrażaniem, szczególnie tego, że piszesz z praktyki, a nie z “fikcyjnej teorii”. A to nie często się zdarza. Życzę Ci powodzenia i wytrwałości. Andrzej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *