Psia rodzina Martynki. Co robią psy w ogrodzie?

Bardzo przepraszam, że nie pisałam wpisów na bloga, ale były Święta i Nowy Rok więc za bardzo nie było czasu.

W ogrodzie spadł śnieg, a zwierzęta zapadły w sen zimowy. Na szczęście psy nie.

Ale nie o tym dzisiaj opowiem, tylko o zachowaniu moich psów. Jak może wiecie mam 4 pieski: Milkę, Lolę, Sonię i Bariego.

Bari jest największy, a Lola najmniejsza. Sonia najstarsza, a Milka najgrubsza i wygląda jak jamniczek. Sonia to mama Loli i Milki.

psy w ogrodzie zogrodemnaty2 psy w ogrodzie zogrodemnaty3 psy w ogrodzie zogrodemnaty4

Każdy z nich codziennie, od rana do wieczora siedzi na dworze, a jak z Siostrą przyjeżdżamy ze szkoły to idą z nami do ogrodu i zaczyna się. Bari skacze, gryzie, biega, sika na roślinki i chce się bawić. Sonia walczy z Milką albo razem z resztą szczeka. Lola skacze po nogach i chce aby ją wziąć na ręce. A Milka moja ulubiona szczeka i biega jak torpeda po warzywniku.

psy w ogrodzie zogrodemnaty5 psy w ogrodzie zogrodemnaty6

To jest spędzanie ich psiowego czasu wolnego. Ale teraz gdy spadł śnieg pieski zachowują się trochę inaczej. Tak jak w lato, po szkole wychodzą z nami do ogrodu. Bari pierwsze co robi to zjada śnieg, zresztą tak samo jak cała reszta psiowej rodziny.

psy w ogrodzie zogrodemnaty7

Biegają, biegają, aż w końcu zmęczone chowają się do swojego pomieszczenia. I aby wyszły trzeba po nie iść. Bari z Sonią najczęściej bawią się najdłużej, gryzą patyki i prezentują swój zabawowy pokaz.

Bari najbardziej gryzie, skacze i biega, ale jest psem więc trzeba go zrozumieć i się z nim pobawić. Ma też swoją przyjaciółkę Nelę z którą chodzi na spacery i bawi się.

psy w ogrodzie zogrodemnaty8 psy w ogrodzie zogrodemnaty9

Nela to pies naszego Sąsiada, która jest bardzo groźna. Ale Bari się jej nie boi i bawią się razem jak małe dzieci.

I tak wygląda krótka historia mojej psiowej rodziny. Mam nadzieję, że się Wam podobała.

Martynka

11 komentarzy

  • Bardzo piękny opis pieskowej rodzinki 🙂 Martynka ma talent !!!! Psiaczki przesłodkie 🙂 Pozdrawiam autorkę tekstu i Ciebie Tomku 🙂

  • Ale cudna “psiowa” rodzinka. Ten duży piękny, a maluch słodziutkie. Widać, że za sobą przepadają.
    Gratuluję też młodej blogerce Martynce 🙂

  • Martynko cudowny post! Jak tak dalej pójdzie to będziesz lepsza od tatusia. 🙂
    Twoja “psiowa” rodzina jest cudowna. Zapewne dbasz o pieski. Moja 10
    letnia wnuczka kiedyś przyprowadziła do domu bezdomnego pieska (na
    święta) i tak został do teraz. Wabi się “Rudy” 🙂
    Jest on tak wierny, że jak ktoś z domowników choruje to nie chce odejść
    od łóżka. Na siłę wyciągamy go na spacer. Zwierzęta się boją, radują i
    bardzo się przywiązują do swoich właścicieli. Pozdrawiam Ciebie i całą
    rodzinę. 🙂
    Ps. Poproś tatusia lub mamusie o kotka. 🙂

    • Bardzo Pani dziękuję. Pani piesek też jest bardzo ładny. A Wnuczka ma tyle lat co ja. Kotka nie możemy mieć bo Tato jest na nie uczulony. Martynka

  • Skąd ja znam takie psie opowieści 🙂 Pozazdrościć takiej kudłatej rodzinki 🙂 Ja osobiście mam jednego psiaka i przy jednym wrażeń nie brakuję 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *