Projekt “Krok po kroku – szklarnia w ogrodzie” właśnie się rozpoczął, a zatem czas zaplanować pierwsze, konkretne prace. A przede wszystkim ocenić istniejącą sytuację i zrobić tzw. inwentaryzację początkową. I właśnie temu wątkowi poświęcony jest obecny, pierwszy post tego cyklu.
Zanim jednak przejdziemy dalej, krótkie przypomnienie gdzie jesteśmy, konkretnie gdzie jest Kasia – główna bohaterka tego projektu, na swojej drodze do szklarni w ogrodzie.

A jest, jak wspomniałem na stronie głównej projektu, przed demontażem dotychczasowego „foliaka”


oraz przyległych do niego drewnianych grządek.


.
Dlaczego przyszedł czas na zmiany?
Wstępem do rozpoczęcia każdej budowy, w tym budowy szklarni, jest ocena stanu istniejącego, ewentualnych jego plusów i minusów oraz potrzeb na przyszłość. I tak właśnie jest również w tym przypadku. Jest to sprawa niezwykle istotna, która musi spełniać trzy główne warunki:
-
ocena musi określać elementy, które dotychczas się sprawdziły, które warto zachować w nowej realizacji,
-
ocena musi określać elementy, które dotychczas się nie sprawdziły, które muszą zostać poprawione lub wyeliminowane,
-
ocena musi zawierać wstępny plan i pomysł na rozwiązania, które umożliwią wyeliminowanie niesprawdzających się dotąd elementów oraz zachowanie tych, które sprawdziły się dobrze.
W tym przypadku sprawa była prosta, ponieważ Kasia, w dotychczasowych warunkach, uprawy prowadziła już od kilku sezonów,



o czym miałem okazję przekonać się podczas wizyty w Siedlisku, jaką odbyłem w trakcie sezonu.

Dodam, że dokładną relację z tej wizyty możesz zobaczyć w tym odcinku:
.
Jakie zatem były wnioski wynikające z powyższej oceny?
Ad.1
Zdecydowanie dobrze sprawdzają się tzw. podwyższone grządki, które ułatwiają uprawę i zachowanie porządku.

.
Ad.2
Jednak wyraźnie nie sprawdza się materiał z jakiego grządki są wykonane, konkretnie drewno, które ulega szybkiej degradacji.

Podobnie jest w przypadku dotychczasowego „foliaka”. Po 2 sezonach ma już liczne uszkodzenia,


a konstrukcja wymaga ciągłego wzmacniania i poprawiania, z uwagi na wiejące wiatry.




Dodatkowo zbiera się na nim woda, co powoduje kolejne uszkodzenia konstrukcji i pokrycia.



Innymi słowy dotychczasowe rozwiązania są nietrwałe i wymagają od Gospodarzy wielu niepotrzebnych nakładów pracy, narażając ich na także na niepotrzebne koszty, o czym Kasia dokładnie opowiada w 1 odcinku tego cyklu:
.
Ad.3
Ocena tego punktu nasuwa się sama. Dotychczasowy „foliak” musi zostać zastąpiony szklarnią z tzw. sztywnym poszyciem, natomiast podwyższone, drewniane grządki, grządkami betonowymi.
Wszystko to ma na celu zwiększenie trwałości całego zestawu, a jednocześnie ograniczenie pracy Gospodarzom, którzy zamiast nieustannie poprawiać, będą mogli skupić się na uprawie.
.
I co dalej?
No dobrze… Rozpoczęcie projektu już za nami. Kasia posiada już plan, więc pora gromadzić materiały i zaczynać budowę. A ja to wszystko oczywiście będę w kolejnych postach cyklu „Krok po kroku – szklarnia w ogrodzie” relacjonował, abyś mógł to powielić w swojej drodze do wymarzonej szklarni.
Tymczasem moje działania idą dalej, a kończąc ten post przypomnę, że do współpracy przy tym projekcie udało mi się zaprosić grupę uznanych marek,

dzięki czemu szklarnia będzie kompletna, a ja będę miał możliwość pokazać Ci wszystko, na co w tym procesie trzeba zwrócić uwagę. A markami tymi są i wspierają w następujących obszarach:
- Dostawca szklarni: Topszklarnie
- Dostawca betonowych donic: Betmar
- Dostawca ziemi i podłoży, kruszyw dekoracyjnych: Biovita
- Dostawca nasion: Sperli
- Dostawca doniczek, nawozów, środków ochrony roślin: eGarden.pl
- Dostawca drobnych narzędzi i systemów nawadniania: Gardena
.
Do zobaczenia w 2 części projektu “Krok po kroku – szklarnia w ogrodzie“.
- Szklarnia w ogrodzie – część 2 – rozpoczynamy domowe wysiewy papryki - 20 lutego 2026
- Krok po kroku zbuduj swój dom i ogród – część 16 – wykonanie instalacji w budynkach - 19 lutego 2026
- Co posadzić pod brzozą? - 18 lutego 2026
