Jak zrobić oczko wodne w ogrodzie?

Woda to jeden z najbardziej pożądanych elementów w ogrodzie. Ozdabia, przyciąga wzrok, uspokaja, tworzy specyficzny mikroklimat i przyjemny nastrój. Aby tak jednak się stało, najpierw trzeba zmierzyć się z pytaniem: jak zrobić oczko wodne w ogrodzie?

Obojętne czy w wersji mini, maxi, z wodą stojącą, przepływową, w formie większego zbiornika czy małego oczka. Woda to woda i zawsze warto brać ją pod uwagę. Dlatego myślę, że ta krótka instrukcja będzie pomocna i pozwoli kilka problemów technicznych wyjaśnić.

Na wstępnie jednak dwie ważne informacje:

  • po pierwsze nie jestem ekspertem w tym temacie. Ale niebawem będę, bo w planach jest budowa efektownego zbiornika w moim ogrodzie. Plan się robią, myślę więc, że niebawem będzie można zobaczyć efekty,
  • po drugie dzisiejszy wpis to pierwszy efekt akcji pt.: Katalog blogów i stron ogrodniczych oraz moja propozycja dla Ciebie. Jak może wiesz, jedną z tych propozycji było, że na blogu „Z ogrodem na TY” możemy zrobić wpis, który zaproponujesz, z ciekawym tematem opisującym Twoje ogrodowe doświadczenia. I właśnie takim wpisem jest ten dzisiejszy, którego Bohaterką jest Edyta, jej „Anielski ogród” oraz właśnie znajdujący się w nim efektowny zbiornik wodny. Co więcej zbiornik, który Edyta wykonała własnymi, rodzinnymi siłami, bez pomocy specjalistycznych firm zewnętrznych. Dlatego uznałem, że jest jak najbardziej kompetentną osobą, aby pokazać zarówno mnie jak i Tobie: jak samodzielnie zrobić oczko wodne w ogrodzie.

Myślę więc, że po tym krótkim wprowadzeniu możemy przejść do rzeczy. Na początek słowami wspomnianej Edyty.

.

Ogólne zalety i wskazówki do zbiornika wodnego.

Zbiornik wodny w moim ogrodzie przyciąga wzrok bardziej, niż jakakolwiek ozdoba. Woda tworzy specyficzny mikroklimat, służący nie tylko okolicznej roślinności, żabom, ale także ludziom odpoczywającym w wilgotniejszym powietrzu. Decydując się na budowę oczka wodnego, trzeba przede wszystkim zastanowić się, czy woda ma płynąc czy stać. Po drugie znaczenie ma także wielkość zbiornika i dobór roślin, które mają decydujący wpływ na stworzenia wodne żyjące wokół, jak i w samym oczku wodnym.

W większych i naturalnych zbiornikach, hodowla rybek nie stwarza większych problemów, co więcej, równie chętnie osiedlają się w nich żaby, oczyszczając przy okazji najbliższe otoczenie z owadów. Natomiast aby możliwe było to w sztucznym oczku wodnym, najważniejsze jest stworzenie w nim równowagi biologicznej. Polegającej na powstaniu łańcucha pokarmowego, eliminującego glony, które zanieczyszczają powierzchnię wody, powodując jej mętnienie. Stąd niezbędne jest więc posadzenie roślin wodnych produkujących tlen. Jeśli proces ten uda się poprawnie stworzyć, zbędne stają się jakiekolwiek dodatkowe urządzenia typu filtr.

.

Jak zrobić oczko wodne w ogrodzie?

Oczywiście w dalszym ciągu słowami i na przykładzie Edyty.

Zbiornik wodny powinien posiadać kilka poziomów, od najgłębszego do płytkiego tzw. strefy błotnej dla roślin, które rosną w niej w taki sami sposób, jak w środowisku naturalnym.

Ze swej strony jako dygresję dodam, że niestety nie ma zdjęcia obrazującego stan terenu przed rozpoczęciem prac. Powyższe zdjęcie to pierwsze zdjęcie z tego procesu, niemniej można z niego dokładnie odtworzyć co było zrobione. A było to:

  • wspomniany wykop kilku poziomowy. Dokładnie są to cztery poziomy, a właściwie trzy, bo czwarty jest wyjściowym poziomem terenu,
  • wyłożenie wykopu folią….

A wracając do opisu Autorki tego zbiornika: całość zbiornika wyłożona jest folią polietylenową przeznaczoną do budowy oczek wodnych. Pod folią została wyłożona geowłóknina zabezpieczająca folię od spodu. Układanie foli powinno odbywać się w temperaturze powyżej 20 stopni C., wg następującego schematu: rozciągamy ją swobodnie nad wykopem, a następnie opuszczamy tak, aby najpierw dotknęła dna w najgłębszej części. Następnie układanie prowadzimy od dołu ku górze, stopniowo wykładając wszystkie poziomy. Ale uwaga: folię trzeba układać swobodnie, delikatnie dopasowując ją do kształtu wykopu, ale nadmiernie jej nie naciągając. I właśnie taki stan wykonanych prac obrazuje powyższe zdjęcie.

Krok kolejny to próbne zalanie wodą, przede wszystkim aby sprawdzić szczelność rozłożonej folii. Dobrym rozwiązaniem jest zaznaczenie na folii poziomu nalanej wody i pozostawienie tego na kilka, kilkanaście godzin. Jeśli woda nie schodzi, można przystąpić do kolejnych prac.

Warto dodać, że na zdjęciach widoczna jest również kaskada, po której docelowo spływa woda. Kaskada wymurowana została wcześniej, na mini fundamencie. Następnie został wprowadzony na nią wąż, który razem z wodą w oczku tworzy obieg zamknięty. A mówiąc precyzyjnie, sprawy instalacyjne wyglądają następująco:

woda do zbiornika doprowadzona jest wężem, pod ziemią, z domu na tył oczka, za kaskadę i następnie pod kamieniami wprowadzona jest do oczka. W oczku znajduje się pompa, która jest zanurzona w wodzie. W pompie jest zainstalowany tzw. trójnik i z niego woda jest pompowana w jedną stronę do mini fontanny, a w drugą do filtra, który jest wkopany w ziemię obok oczka. Filtr wodę filtruje i oczyszczoną posyła na kaskadę, skąd ponownie płynie do oczka. I tym sposobem tworzy się obieg zamknięty, który cały czas pompuje i „obraca” tą samą wodę. A wspomniany na początku wąż z budynku, służy jedynie do okresowego dopuszczania i uzupełniania ubytków.

Pompą ma moc 40W, która w całej inwestycji byłaby zbędna, jeśli zrezygnowałabym z płynącej wody. Z kolei zainstalowany filtr wyposażony jest w specjalną lampę UV, mającą na celu wyeliminowanie bakterii, które przyczyniają się do zanieczyszczenia wody. Oczywiście zarówno pompa jak i filtr zasilane są energią elektryczną, a zatem podczas budowy zbiornika trzeba również zaplanować jej doprowadzenie.

I znów moja mała dygresja: przyznasz, że takiego precyzyjnego opisu instalacji nie powstydziłby się żaden instalator….

Wracając do opisu budowy oczka wodnego. Na powyższym zdjęciu widać również, że docelowy poziom wody w zbiorniku jest dużo niższy, niż głębokość wykopu oraz poziom rozłożonej folii. Sięga on nieco poniżej drugiego poziomu, a zatem dużo niżej od wykonanego foliowego zabezpieczenia. Jest to ważny element, mający na celu zachowanie maksymalnej szczelności zbiornika i zapobiegający przelewaniu się wody poza folię.

Kolejny etap w zadaniu pt: „Jak zrobić oczko wodne w ogrodzie?”, to układanie kamieni.

Do budowy zostały wykorzystane trzy rodzaje kamieni:

  • płaskie z rudy żelaza tworzące wspomnianą kaskadę,
  • poniżej kaskady umiejscowiony został granit,
  • a cały brzeg wokół zbiornika został wyłożony kamieniami polnymi.

W tym miejscu z kolei warto dodać, że kamienie polne zostały ułożone szerzej niż sięgała wyłożona folia, a zatem zostały wyprowadzone na bezpieczną odległość poza poziom i zasięg zbiornika.

Wokół zbiornika, poza kamieniami polnymi i rozłożoną folią, powstał granitowy krawężnik, utrzymujący i oddzielający całość od trawnika. Widoczna na poniższym zdjęciu mini fontanna powstała poprzez przewiercenie na wylot bloczka granitowego i wprowadzenie wspomnianego wcześniej węża, połączonego z trójnikiem pompy.

Jako ciekawostkę dodam, że wszystkie kamienie oprócz głazów układałam sama, przez dwa tygodnie, po dwie godziny dziennie. A więc jest to dowód, że nawet kobieta może się w tej roli sprawdzić. Na poniższy zdjęciu widoczny jest również taki biały wąż, który służył tylko do tymczasowego dopuszczania wody podczas budowy.

Dodatkowo do zbiornika zostały wykonane ozdobne schody, które powstały również z głazów rudy żelaza.

Ostatnim krokiem w budowie zbiornika wodnego są nasadzenia roślin. U mnie zostały posadzone pałki wodne: szerokolistna i wąskolistna, grzybień czyli potocznie lilie wodne. Na brzegu rośnie tojeść rozesłana, częściowo zasłaniająca kamienie, dzięki czemu zbiornik wygląda bardziej naturalnie.

Grzybień czyli lilie wodne posadziłam w dużych, plastikowych pojemnikach, z nawierconymi od spodu i z boku otworami. Umieszczone są w najgłębszej strefie oczka, a same wyciągają się nad powierzchnię wody.

Pałki posadzone są w górnej strefie poniżej brzegu, czyli w wspomnianej tzw. strefie błotnej. Dawno wyszły już z pojemników i panoszą się po całym brzegu….

Na tojeści, z kolei codziennie można obserwować zasiadające i pijące wodę pszczoły.

Oczko wodne w ogrodzie, jak każdy inny ogrodowy element, zmienia się wraz z upływem czasu. Rośliny się rozrastają, na brzegach dosadza się nowe, wokół przybywa dekoracji. Wszystko to działa na plus i zbiornik, który po założeniu jest dość „surowy”, z czasem robi się coraz bardziej efektowny…. Tak wygląda mój, po około czterech latach od założenia.

.

Kończąc tą krótką opowieść Edyty o jej budowie zbiornika wodnego, dwa słowa komentarza ode mnie. Jak widać na zamieszczonych zdjęciach, nie jest to nic skomplikowanego. Zasady są proste, potrzeba jednak trochę pracy. A przy jej użyciu można tworzyć oczka małe, duże, a nawet bardzo duże, jak to w przykładzie Edyty. Oczywiście wszystko zależy od możliwości i uwarunkowań Twojego ogrodu, a także Twoich preferencji w tym zakresie. Dowolnie manewrować można nie tylko wielkością zbiornika, ale również kształtem, rodzajem i sposobem układania użytych materiałów, roślin itd. Poniżej przykład z zupełnie innego, równie ciekawego zbiornika.

Ale jedno pozostaje niezmienne: odpowiedź na pytanie :Jak zrobić oczko wodne w ogrodzie?” nie jest skomplikowana. A po drugie: woda to element, który ożywia każdy ogród, dodaje mu blasku, naturalności i bez względu na formę, zawsze przyciąga uwagę.

Dlatego jeśli ten element w Twoim ogrodzie nie jest jeszcze obecny, proponuję to jak najszybciej nadrobić. I mam nadzieję, że ten post będzie w tym pomocny. Powodzenia!

.

Na zakończenie jeszcze krótka informacja:

  • jeśli prowadzisz stronę, bloga, fanpage o tematyce ogrodniczej, albo chcesz podzielić się ciekawą ogrodową historią, TUTAJ zobacz jak możesz to zrobić.

Polecam i zapraszam! I oczywiście raz jeszcze namawiam do wykonania oczka wodnego w ogrodzie. Oczywiście samodzielnie!

 

1 Comment

  • Oczko robi niezwykłe wrażenie, też chciałam bardzo mieć swoje w ogrodzie, jednak obawiam się dużego nalotu komarów w ogrodzie o czym mówili mi pracownicy firmy zakładającej ogród u mnie. Sama już nie wiem jak ma się to w praktyce?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *