Busem przez polskie ogrody SEZON 2 – OGRÓD 18 – część 1.

“Busem przez polskie ogrody” to jak zapewne już wiesz duży projekt realizowany na blogu “Z ogrodem na TY”, który z racji swojej popularności kontynuowany jest już drugi rok. Jego głównym założeniem jest cykl wizyt w ogrodach Czytelników, czego efektem są pełne inspiracji posty. Ideą projektu jest propagowanie świadomego i pełnego pasji ogrodnictwa, ale równie istotne jest ukazanie, jak wiele radości może dać samodzielne gospodarowanie przydomową przestrzenią, a także zaprezentowanie najciekawszych rozwiązań w zakresie architektury ogrodowej i nasadzeń roślinnych. A wszystko to bez angażowania dużych budżetów! Projekt ma jednocześnie edukować, bawić i motywować Czytelników bloga do świadomej i wzmożonej troski o własne ogrody.

A zatem to ogólne założenia. Natomiast, jak zauważyłeś, jednym z działań są “pełne inspiracji posty”, czyli posty na blogu pokazujące odwiedzone ogrody i relacjonujące wizyty, które odbywam, odwiedzając przepiękne miejsca i spotykając się z ciekawymi ludźmi. Zapraszam zatem na osiemnastą w sezonie 2019 relację z kolejnego odwiedzonego ogrodu w projekcie “Busem przez polskie ogrody”, osiemnastego już w sezonie 2.

Relacja, podobnie jak te ubiegłoroczne, ze względu na ilość materiału, którym chcę się z Tobą podzielić, została rozdzielona na dwie części. Na końcu tej, którą czytasz, znajdziesz odnośnik do drugiej, w której dokończysz podróż przez ten wspaniały ogród. I uwaga: znajdziesz tam również szczegóły KONKURSU, w którym możesz zdobyć fajny zestaw nagród. Polecam.

.

Ogród 18 – Lukrecjowy ogród

Z góry zaznaczę, że to nazwa wymyślona przez Właścicielkę ogrodu – która zwyczajnie lubi lukrecjowe cukierki, zresztą pod tą nazwą prowadzi fajnego bloga, dokumentując to, co robi w ogrodzie. Polecam, bo to prawdziwa encyklopedia wiedzy. Dodam również, że w ogrodzie tym byłem już w styczniu 2018 roku, rozpoczynając swoją „busową” przygodę. I już wtedy, mimo zimowej pory, bardzo mnie zaskoczył.

Postanowiłem zatem zrobić mały eksperyment i odwiedzić go ponownie, do tego dwukrotnie, późnym latem i jesienią 2019 roku, co właśnie zobaczysz w tej relacji.

Wracając jednak do ogólnych kulisów mojej osiemnastej wizyty w projekcie “Busem przez polskie ogrody” sezon 2 – 2019, na początek kilka spraw ogólnych, tak abyś wiedział, gdzie tytułowy bus dojechał. A dojechał do miejscowości Rydułtowy, co na mapie wygląda następująco:

Kolor czerwony to tradycyjnie miejsce skąd wyruszyłem, a ten niebieski kwadrat z numerem 18, to właśnie lokalizacja osiemnastego ogrodu, położonego w województwie śląskim. Do pokonania miałem zatem niewielką odległość, około 140 kilometrów w jedną stronę. Na mapie widać również ciemnozielone kropki z numerami od 1 do 24, które obrazują wszystkie ogrody odwiedzone w sezonie 1 – 2018. Myślę więc, że to ciekawe uzupełnienie. Jak również widzisz, obecny numer 18 pokrywa się z numerem 1 sezonu 2018.

Natomiast będąc już w sezonie 2019, jak pewnie wiesz z pierwszej relacji, przyszedł czas na nową planszę, na której widoczne są wszystkie kolejne wizyty. Na ten moment są już osiemnaście, z ogrodów od 1 do 18.

Dodam, że powyższą mapę oraz planszę, na której zaznaczone są lokalizacje wszystkich odwiedzonych ogrodów, znajdziesz również w zakładce projektu Gdzie dotarłem w sezonie 2019?. Dodatkowo polecam Ci również spojrzeć w zakładkę Gdzie dotarłem w sezonie 2018?, gdzie zobaczysz zbiorczą planszę, właśnie z roku ubiegłego.

Wracając do wizyty, jak zawsze, bus zaparkował w ogrodzie, a ja miałem możliwość przywitać się z przemiłą Właścicielką – Kornelią. Jeśli czytasz uważnie wszystkie relacje, zauważyłeś pewnie, że to pewnego rodzaju schemat, który staram się powielać. Z drugiej strony trudno sobie wyobrazić, aby ten charakterystyczny bus do ogrodu nie wjechał, a ja nie przywitał się z Gospodarzami. Tym bardziej, że mam szczęście trafiać na wyjątkowo miłe, otwarte i gościnne osoby, co miało miejsce również w tym przypadku.

.

Lokalizacja ogrodu

Osiemnasty odwiedzony ogród, jak już wspomniałem, położony jest w województwie śląskim. W niewielkiej miejscowości, na osiedlu, w pobliżu lasu.

Jest duży, ma powierzchnię około 25 arów. W centralnej części stoi budynek mieszkalny, który rozdziela go mniej więcej na połowę. Część frontowa to duży, swobodny przedogródek, a tylna to właściwy, gęsto obsadzony, dojrzały już ogród.

.

Najważniejsze elementy ogrodu

Ogród, który za moment dokładnie zobaczysz, śmiało mogę nazwać zimozielonym, co bez wahania również mogę określić jego największym sukcesem. Stwierdzam to bez wahania, bo widziałem go zimą, w styczniu 2018 roku. Podczas gdy inne ogrody, w sezonie nawet bardzo atrakcyjne, przez kilka miesięcy w roku nie zachwycają, ten zachwyca i cieszy przez cały rok. Za ten sukces odpowiada przede wszystkim odpowiedni dobór roślin, wśród których dominują gatunki iglaste, poza tym ich odpowiednie rozmieszczenie, a także niebywała dyscyplina w tym zakresie…. Czyli nie uleganie pokusom, aby sadzić ‘wszystko i wszędzie’ i w każdym możliwym kolorze. Oczywiście poza iglastymi są też inne, niemniej odpowiednio wkomponowane i rozmieszczone, aby właśnie w ich okresie małej atrakcyjności (bezlistnym), nie tworzyły pustych, mało atrakcyjnych stref ogrodzie. Jednak po kolei.

Rośliny iglaste

Trzon ogrodu to wspomniane rośliny iglaste. W tym elemencie Kornelia postawiła na odmiany ‘sprawdzone’, czyli takie, które nie wymagają szczególnych zabiegów, są odporne, oczywiście nie zrzucają na zimę igieł, a zatem praktycznie ze 100% pewnością wiadomo, że nie powinny sprawiać kłopotów. Nie będę w tym miejscu wymieniał wszystkich gatunków, ale za to zapraszam Cię na zdjęciową wycieczkę po ogrodzie, właśnie śladami iglaków. Gdyby któryś wpadł Ci w oko, chciałbyś znać jego nazwę, komentarze na dole postu są do Twojej dyspozycji, ale również polecam Ci spojrzeć na zakładkę bloga Kornelii, gdzie fajnie je pokazała i rozpisała.

Jak wspomniałem wcześniej, ten ogród to oczywiście nie tylko iglaki. Jest sporo odmian roślin sprytnie w nie wkomponowanych, niemniej na szczególną uwagę zasługują dwie. Pierwsza z nich to trawy ozdobne, którym Właścicielka poświęca szczególną uwagę. Jak możesz zobaczyć w relacji z 2018 roku, trawy zdobią ogród również zimą, a ze względu na swoją różnorodność robią to na tyle efektownie, że są idealnym uzupełnieniem właśnie dla iglaków. Natomiast teraz, jesienią wprowadzają do ogrodu wyjątkową lekkość i mnóstwo uroku.

Hortensje

Drugą grupą roślin, którą chciałbym podkreślić są hortensje. Idealnie uzupełniają i kontrastują z iglakami oraz trawami.

Górka

Sercem ogrodu, a zarazem jego centralnym elementem jest specjalna ‘górka’. To taki element, który powstał nieco z konieczności. Podczas remontu i przebudowy domu, jak to zawsze przy tego typu pracach, jest sporo odpadów pt. gruz. Nie śmieci czy inne odpady, ale właśnie gruz, z którym specjalnie nie wiadomo co zrobić. Niby można gdzieś wywieźć, ale jak chce się to zrobić legalnie, nie podrzucając gdzieś do lasu czy na inny nieużytek (absolutnie nie polecam!), trzeba za utylizację słono zapłacić. Stąd Kornelia wpadła na inny, genialny pomysł. Cały gruz wykorzystała do uformowania dużego, pofałdowanego pagórka. Następnie przysypała do kilkunasto centymetrową warstwą urodzajnej ziemi i obsadziła. Efekt widzisz na poniższych zdjęciach, a ja dodam, że na żywo robi niesamowite wrażenie. Poza tym, że ciekawie eksponuje rośliny, to jednocześnie wprowadza na płaską powierzchnię działki element przestrzenny, który sam w sobie stanowi ozdobę.

Kamienie

Bardzo ważnym elementem ozdobnym ogrodu są również kamienie. Rożnego rodzaju mniejsze i większe głazy gnejsowe porozkładane pomiędzy roślinami,

ale przede wszystkim duże kamienne powierzchnie, wijące się pomiędzy rabatami. Tworzą żwirowe ścieżki, które dodatkowo ładnie kontrastują i wyglądają na tle roślin.

Jednak szczególnie zachwyca łupkowy chodnik, ładnie przeplatany karmnikiem ościstym.

Kącik japoński

Oryginalnym elementem ogrodu jest kącik japoński, w którym główną rolę odgrywa duża, stylowa brama.

Oczka wodne

Dobrze i ładnie wkomponowane są również oczka wodne, oryginalnie wykończone płytkami kamiennymi.

Stylowy kociołek

Na uwagę zasługuje również pewien ogrodowy dodatek, a konkretnie oryginalny kociołek.

Mnogość gatunków roślin

Osiemnasty odwiedzony ogród, jak już chyba zauważyłeś, zachwyca wieloma elementami. Szczególnie swoją nieregularną, swobodną formą, z której wyłania się ogromna ilość gatunków roślin. Widziałeś to już wcześniej, ale kilka dodatkowych ujęć jeszcze nie zaszkodzi. Zobaczysz je już jednak w drugiej części tej opowieści, o czym wspomniałem na wstępie, dzieląc post ze względu na obszerny materiał zdjęciowy.

Zatem aby dokończyć opowieść o „Lukrecjowym ogrodzie oraz wziąć udział w KONKURSIE, przejdź do drugiej części postu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *