Prawa Murphy’ego w ogrodzie. Czyli o czym nie powinieneś zapominać.

Jeśli kiedykolwiek wydawało Ci się, że wszystko idzie dobrze, sprawy układają się tak jak postanowiłeś i jesteś na najlepszej drodze aby osiągnąć to, co zaplanowałeś, przygotuj się, że może być inaczej.

A jeśli kiedykolwiek w ogrodzie sytuacja zaczyna się układać po Twojej myśli, zacznij spodziewać się tego, że w niedalekiej przyszłości może się to zmienić. I wcale nie dlatego, że masz pecha, ale niestety pewne zasady są nieuniknione, choćbyś był nawet najbardziej przewidujący.

Natomiast jeśli planujesz coś wykonać, coś zmajstrować, kupić jakieś urządzenie, zatrudnić fachowca czy cokolwiek innego, również powinieneś być przygotowany na reguły, które „rządzą Światem”. To, że sytuacja potoczy się według nich, jest prawie pewne.

Aby jak najlepiej się do nich przygotować, zapoznaj się i zapamiętaj Prawa Murphy’ego. Dotyczą właściwie każdej dziedziny życia więc spodziewaj się ich również jeśli jesteś ogrodnikiem. Jeśli masz ogród, nie masz ogrodu, myślisz o nim lub tylko się nim interesujesz. Jeśli lubisz rośliny lub nie lubisz roślin. Poznaj Prawa Murphy’ego w ogrodzie.

Rozwojowo – urządzeniowe.

Czyli takie, które będą miały zastosowanie jeśli będziesz chciał coś nowego zrobić, coś wybudować, przebudować, coś na nowo urządzić. Obojętnie. Altanę, trawnik, rabatkę czy cokolwiek. Jednym słowem wyjdziesz z jakąś inicjatywą, która teoretycznie będzie miała przynieść określony pożytek, coś poprawić, ulepszyć czy upiększyć. Wówczas musisz być gotowy na następujące prawidłowości:

· Jeżeli coś może się nie udać, to się nie uda.
· Jeśli coś może pójść źle, to pójdzie.
· Nie uda się nawet wtedy, gdy właściwie nie powinno się nie udać.
· Jeśli wiesz, że coś może pójść źle i podejmiesz stosowne środki zapobiegawcze, to źle pójdzie coś innego.
· Jeśli udoskonalasz coś dostatecznie długo – na pewno to zepsujesz.
· Za długi element odpowiednio wymierzony i przycięty na miarę zawsze okaże się za krótki.
· Prowizorka zawsze okazuje się najtrwalsza.
· Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie.
· Niemożliwym jest stworzenie czegokolwiek idiotoodpornego, ponieważ idioci są wyjątkowo pomysłowi.
· Każde rozwiązanie rodzi nowe problemy.

Eksploatacyjno – towarzyskie.

Czyli takie, które będą miały zastosowanie w sytuacji, w której będziesz przekonany, że wszystko już jest tak, jak być powinno. Wszystko co zamierzałeś zrobić, jakimś cudem się udało i teraz planujesz się już skupić tylko na utrzymaniu, używaniu i wypoczynku w ogrodzie. Od czasu do czasu również jakiejś plenerowej zabawie czy imprezie dla znajomych. Wówczas powinieneś zapamiętać następujące prawa:

· Powinieneś być przerażony, gdy dziecko jest zbyt ciche.
· Nigdy nie mów „ups”, gdy pacjent jest przytomny.
· Czysty krawat zawsze przyciąga zupę.
· Rzeczy ulegają zniszczeniu wprost proporcjonalnie do swej wartości.
· To, czego szukasz, znajdziesz w ostatnim z możliwych miejsc.
· Jeżeli wydaje ci się, że wszystko jest w porządku – na pewno coś przeoczyłeś.

Sąsiedzkie.

Jeśli uznasz, że w swoim ogrodzie jesteś absolutnie bezpieczny i niewidoczny dla nikogo (wroga), a jedynie Ty spokojnie możesz ze swej pozycji obserwować i podglądać np. sąsiadów, musisz pamiętać o następujących zasadach:

· Jeśli wróg jest w zasięgu, ty również.
· Ataku należy oczekiwać w następujących sytuacjach: – kiedy wróg jest przygotowany – kiedy ty nie jesteś.
· Otaczaj się towarzyszami broni – przeciwnik będzie miał wybór celów.
· Pozorowany atak, który tak mądrze zignorowałeś, okaże się głównym uderzeniem.

Techniczno – remontowe.

Ogród i urządzenia w nim obecne, mają do siebie to, że czasem się psują. A jak nawet się nie psują to od czasu do czasu trzeba je sprawdzić. Zakonserwować, zrobić przegląd, naprawić. Wówczas najczęściej wzywasz fachowca, potocznie zwanego specjalistą lub serwisantem. I wówczas Twojej czujności nie powinny ujść poniższe prawidłowości:

· Zawodowcy są przewidywalni – strzeż się amatorów.
· Zakładaj, że wszyscy podlegli ci pracownicy są idiotami, dopóki nie udowodnią, że tak nie jest.
· Każde zepsute urządzenie techniczne działa poprawnie w obecności wykwalifikowanego personelu naprawczego.
· Po rozłożeniu i złożeniu dowolnego urządzenia technicznego, zawsze pozostaje klika części.
· Natura jest zawsze po stronie ukrytych wad.

Ogólne.

Czyli takie, które szybko uświadomią Ci, że nic nie jest takie jak mówi Twój kolega, sąsiad, mama, a nawet babcia. I nawet nie takie jak mówią w telewizji czy piszą w najmądrzejszych książkach. Bo wszystko jest takie jakie jest, a w dodatku obowiązuje tzw. zasada „złośliwości rzeczy martwych”. Pewnie nie raz jej doświadczyłeś więc spójrz co jeszcze może Cię zaskoczyć:

· Jeśli jest jakiś gorszy moment, w którym coś może się nie udać – zdarzy się to właśnie wtedy.
· Nic nie jest takie proste, jak się wydaje.
· Wszystko trwa dłużej niż myślisz.
· Jeżeli przewidzisz cztery możliwe sytuacje, w których coś może się nie udać i zdołasz je obejść, natychmiast wyłoni się piąta.
· Sprawy pozostawione samym sobie mają tendencję do przemiany ze złych w jeszcze gorsze.
· Zawsze kiedy masz właśnie coś zrobić, okazuje się, że najpierw musisz zrobić coś innego.

Pewnie myślisz już, że to wszystko. I jakoś zabezpieczysz się na powyższe zasady. Nic z tych rzeczy, bo to tylko wybrane Prawa Murphy’ego. Jest ich znacznie więcej i praktycznie jeśli się w nie wczytasz, to znajdziesz zastosowanie do każdej dziedziny swojego życia.

Ja mam dla Ciebie jeszcze dwa.

Pierwsze na okoliczność tego, że pewnie łudzisz się, że kiedyś nabierzesz już takiego doświadczenia ogrodniczego, że nikt i nic Cię nie zaskoczy. Niestety muszę Cię zmartwić. O ile w ogóle to nastąpi, to niestety będzie to już trochę kiepski moment:

· Doświadczenie jest czymś, co zdobywasz wtedy, gdy przestajesz go już potrzebować.

I drugie, które odnosi się do tego, że ja piszę te „banialuki”, a Ty je czytasz. Jakbyśmy oboje nie mogli zająć się czymś poważnym. Ale nie. Ja piszę, Ty czytasz. A wszystko według zasady:

· Bogaci kupują komputery, a biedni żyją normalnie.

Czyli gdybyśmy nie kupili sobie komputerów, żylibyśmy normalnie. Jak „zwykli” ludzie albo jak ludzie w minionych, nie tak dawnych czasach. Ale skoro nie żyjemy, mamy już te komputery, to warto czasem coś pożytecznego przeczytać. Choćby właśnie Prawa Murphy’ego w ogrodzie.

1 Comment

  • Przynajmniej kilka przypadków przerabiałam już w swoim ogrodzie. Najczęściej tych najmiej korzystnych.

    I dodam, że moje czyste ubranie też przyciąga zawsze jakieś jedzenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *