Busem przez polskie ogrody – OGRÓD 6 – część 1.

‘Busem przez polskie ogrody’ to jak zapewne już wiesz, duży, całoroczny projekt realizowany na blogu ‘Z ogrodem na TY’. Jego głównym założeniem jest cykl wizyt w ogrodach Czytelników, czego efektem są pełne inspiracji posty. Ideą projektu jest propagowanie świadomego i pełnego pasji ogrodnictwa, ale równie istotne jest przy tym ukazanie, jak wiele radości może dać samodzielne gospodarowanie przydomową przestrzenią, a także zaprezentowanie najciekawszych rozwiązań w zakresie architektury ogrodowej i nasadzeń roślinnych. A wszystko to bez angażowania dużych budżetów! Projekt ma jednocześnie edukować, bawić i motywować Czytelników bloga do świadomej i wzmożonej troski o własne ogrody.

A zatem to takie ogólne założenia. Natomiast jak zauważyłeś, jednym z nich są “pełne inspiracji posty”, czyli posty na blogu, pokazujące odwiedzone ogrody i relacjonujące wizyty, które odbywam odwiedzając przepiękne miejsca i spotykając się z ciekawymi ludźmi. Zapraszam zatem na szóstą relację, z szóstego odwiedzonego ogrodu w projekcie ‘Busem przez polskie ogrody’ – sezon 1. Bo już teraz patrząc na zainteresowanie Czytelników, optymistycznie zakładam, że będą kolejne.

Relacja, podobnie jak te z wcześniejszych ogrodów, ze względu na ilość materiału, którym chcę się z Tobą podzielić, została rozdzielona na dwie części. Na końcu tej, którą czytasz, znajdziesz odnośnik do drugiej, w której dokończysz podróż przez ten wspaniały ogród. I uwaga: znajdziesz tam również szczegóły KONKURSU, w którym możesz zdobyć fajny zestaw nagród. Polecam.

.

Ogród 6 – o nazwie….?

Długo zastanawiałem się jak ten ogród nazwać. Bo jak wiesz staram się zawsze jakoś te odwiedzone ogrody najogólniej scharakteryzować, aby na wstępie postu nastawić Cię na to, co w dalszej części zobaczysz. Natomiast w tym przypadku nie jestem w stanie wymyślić nazwy, która najpełniej oddawałaby to, co w tym ogrodzie się dzieje. Bo jest tam tyle wszystkiego, tyle ciekawych rzeczy i różnych elementów, że ciężko wybrać ten jeden, wiodący. Zresztą za moment wszystko zobaczysz.

Wracając jednak do mojej szóstej wizyty w projekcie “Busem przez polskie ogrody”, na początek kilka spraw ogólnych, tak abyś wiedział gdzie tytułowy bus dojechał. A dojechał do miejscowości Drzecin, co na mapie wygląda następująco:

Kolor czerwony to tradycyjnie miejsce skąd wyruszyłem, a ta ciemnozielona kropka z numerem 6, to właśnie lokalizacja tego szóstego ogrodu, położonego w województwie lubuskim. Do pokonania miałem zatem stosunkowo dużą odległość, około 370 kilometrów w jedną stronę.

Dodam, że powyższą mapę, na której zaznaczone są lokalizacje wszystkich odwiedzonych ogrodów, znajdziesz również w zakładce projektu Gdzie dotarłem?.

Wracając natomiast do samej wizyty, to jak zawsze, bus zaparkował w ogrodzie, a ja miałem możliwość przywitać się i poznać z przemiłą Właścicielką – Anną.

.

Lokalizacja ogrodu.

Działka, na której zlokalizowany jest ogród ma powierzchnię około 13 arów, a zatem tak “w sam raz” aby swobodnie zmieścić wszystko co potrzeba. I tak faktycznie w tym ogrodzie jest, bo w sposób praktyczny zostało tam rozmieszczone nie tylko to co stanowi niezbędne minimum, czyli budynek, trawnik i kilka rabat, ale jest tam również spory warzywnik, szklarnia, wiele ciekawych zakątków, w tym jeden przypominający Toskanię, wielka skarpa, z której spływa woda, a nawet mini ogród japoński.

Natomiast na szczególną uwagę zasługuje fakt, że Właścicielka ogrodu w sposób bardzo dobry poradziła sobie ze stosunkowo trudnym ukształtowaniem terenu, czyli właśnie tą skarpą i nierównościami, które zajmują sporą cześć terenu. Jednak jak za moment zobaczysz, to co pozornie było wadą, w tym ogrodzie stało się zaletą.

Teren ten ma jeszcze jeden wielki plus i taki fajny “bonus”, który sprezentowała mu jego konkretna lokalizacja. Jest nim duży, niezabudowany krajobraz rozciągający się z tyłu i z boku, który optycznie jeszcze bardziej powiększa całość terenu. To taki “zapożyczony” obszar, który naturalnie wpisuje się zagospodarowanie ogrodu. Stąd siedząc na tarasie przy domu, spoglądając na ogród rozciągający się właśnie z tyłu budynku, ma się wrażenie, że wcale się nie kończy. Jeśli sobie przypomnisz, to identyczna sytuacja była w poprzednim, piątym odwiedzonym ogrodzie. Z tym, że tam za działką rozciągały się duże, otwarte tereny, a tu otacza ją piękny las.

Stąd spoglądając na ten ogród można odnieść wrażenie, że jest zdecydowanie większy niż w rzeczywistości i trudno jednoznacznie powiedzieć, w którym miejscu się kończy. Co oczywiście stanowi jego wielki plus.

.

Najważniejsze elementy ogrodu.

No właśnie. I dochodzę do miejsca, w którym ciężko jednoznacznie określić, co jest w tym ogrodzie najważniejsze. Bo jest tu wiele różnych, ciekawych elementów, z których każdy jest nieco inny, ale jednak zasługujący na uwagę. Gdybym jednak miał postawić na element wiodący w tym ogrodzie, to ponownie byłby to kamień. Ale tym razem zupełnie inny, jak chociażby w poprzednim ogrodzie, w którym jak pamiętasz królował granit.

Tutaj są to różne, mniejsze i większe głazy, które jak się okazało zostały wykopane na tej właśnie działce. Przy budowie domu, podczas kopania pod fundamenty, okazało się, że są tam jakieś resztki starych zabudowań, z których właśnie pochodzi ten kamień. A zatem przypadkowo pojawił się materiał, który trzeba było jakoś wykorzystać. I tak zostało zrobione, wykorzystane w całości i w sposób perfekcyjny.

Ogród ten przypomina trochę również ogród drugi, który też stanowił prawdziwe królestwo kamienia. Jednak sposób zagospodarowania, sposób wykorzystania tego materiału są tu zupełnie inne. Swoją drogą to właśnie ciekawe porównanie, jak różnie można gospodarować kamieniem i jak inne rzeczy mogą z niego powstawać. To znaczy mam na myśli ogród ten, drugi oraz piąty.

Odwiedzony szósty ogród to jednak nie tylko sam kamień. Co prawda odgrywa on główną rolę, ale można powiedzieć, że tylko pomocniczą. Bo jest tłem dla różnych ciekawych elementów, a ponadto środkiem i materiałem do wykonania przepięknych i oryginalnych budowli, których w tym ogrodzie nie brakuje. Dlatego właśnie nie nazywam tego ogrodu “kamiennym”, a bardziej skłaniam się do określenia go ciekawym, pomysłowym i zróżnicowanym. Ma mnóstwo elementów, które przyciągają wzrok i które warto omówić.

Nie jestem w stanie poruszyć wszystkiego, ale skupię się na sprawach najważniejszych, które tradycyjnie warte są podpatrzenia i przeniesienia do własnych ogrodów.

.

Kamienne budowle.

Jak wspomniałem, w ogrodzie tym, kamień posłużył do stworzenia niezwykle atrakcyjnych budowli, które dodatkowo fajnie wpisały się w pozornie trudne ukształtowanie terenu. Na szczególną uwagę zasługuje duża skarpa z tyłu ogrodu, na której ciekawie zostały rozwiązane kamienne schody prowadzące z ogrodu do lasu, obok nich kamienny strumień, a obok niego prawdziwie toskański zakątek wypoczynkowy, który Właścicielka nazywa “amfiteatrem”.

Wszystko to jak widzisz tworzy jedną, zwartą całość, którą dodatkowo uzupełnia ciekawie zaaranżowana skarpa, tworząca takie tarasowe półki, ciekawie zresztą obsadzone.

Kamienne schody.

To duża konstrukcja z wielkich, kamiennych elementów. Jak się im uważnie przyjrzysz, zobaczysz, że są nieregularne, ale też zupełnie nieregularnie układane. Nie jest tu zachowana proporcja, właściwie każdy element jest tu sam dla siebie. Ale w całości tworzy to fają konstrukcję, lekko po łuku, która prowadzi od ogrodu, bezpośrednio do znajdującego się z tyłu lasu. Dodatkowo po bokach schodów z podobnych dużych kamieni ułożone są niewysokie murki, które zamieniają jednolity spadek skarpy, w takie bardziej poziome półki – tarasy. A zatem powstał ciekawy, tarasowy kawałek ogrodu, dodatkowo bujnie i różnorodnie obsadzony.

Kamienny strumień.

Elementem pobocznym do schodów jest kamienny strumień, również zbudowany lekko po łuku i wychodzący jakby z tego samego punktu co kamienne schody. Jednak jest wykonany z zupełnie innych kamieni. Boki to wymurowane koryto z tych wykopanych na działce kamieni, a środek, po którym spływa woda, to starannie ułożone, płaskie łupki.

A jeśli spojrzysz teraz na umiejscowienie tej białej ławeczki, to zrozumiesz, że stoi w idealnym miejscu. Bo siedząc na niej, z tylnej części działki spogląda się na ogród i dom, a jednocześnie słucha szumu spływającej wody.

Kamienny amfiteatr.

Jednak prawdziwe dzieło sztuki, a zarazem super oryginalna budowla, to kamienny amfiteatr, jakby żywcem przeniesiony z jakiegoś egzotycznego zakątka Świata. Natomiast w praktyce to oryginalny podest, idealne miejsce do wypoczynku i podziwiania całego ogrodu. Znajduje się w jego tylnej części, na lekkim wzniesieniu, stąd można tam siedzieć, wypoczywać i spokojnie spoglądać na całość terenu. Podest, a właściwie jego obudowa, to również element zrobiony z pozyskanych na działce kamieni. Tylko efektownie ułożonych i wymurowanych.

Kamienne obrzeża i umocnienia.

Na zakończenie kamiennych elementów, wspomnę jeszcze o kamiennych obrzeżach, a właściwie umocnieniach skarp otaczających ogród. Widać je dobrze tam w górnej części zdjęcia, pod tym drewnianym parawanowym ogrodzeniem. Umocnienia te tworzą zarazem możliwość, że cała otaczająca część trawnika jest lekko wyżej, tworząc taka podniesioną półkę. Zresztą to na niej umieszczony jest warzywnik oraz różnego rodzaju owocowe drzewa i krzewy.

Trawnik.

No właśnie. To bardzo ważny element, którego w ogrodzie takim jak ten, zabraknąć nie może. I oczywiście jest, co widziałeś zresztą wstępnie na powyższych zdjęciach. Natomiast warto o nim wspomnieć z następującego powodu: trawnik jest skupiony w centralnej części działki, jakby na środku terenu. Natomiast z każdej strony otoczony jest opisywanymi powyżej elementami.

Dodam jeszcze, że jest perfekcyjnie utrzymany i ciężko dopatrzeć się na nim chwastów.

Dekoracje ogrodowe.

To bardzo ważny element tego ogrodu, któremu muszę poświęcić chwilę uwagi. Dlatego, że jest ich na tyle dużo, są tak ciekawe, różnorodne i oryginalne, że nie sposób o tym nie wspomnieć. Jednak to co jest i jak wygląda, znajdziesz już w drugiej części tego postu, o czym wspomniałem na wstępie, dzieląc go ze względu na obszerny materiał zdjęciowy.

Zatem aby dokończyć opowieść o tym ogrodzie oraz wziąć udział w KONKURSIE, przejdź do drugiej części postu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *