Busem przez polskie ogrody – OGRÓD 24 – część 1.

“Busem przez polskie ogrody” to jak zapewne już wiesz duży, całoroczny projekt realizowany na blogu “Z ogrodem na TY”. Jego głównym założeniem jest cykl wizyt w ogrodach Czytelników, czego efektem są pełne inspiracji posty. Ideą projektu jest propagowanie świadomego i pełnego pasji ogrodnictwa, ale równie istotne jest ukazanie, jak wiele radości może dać samodzielne gospodarowanie przydomową przestrzenią, a także zaprezentowanie najciekawszych rozwiązań w zakresie architektury ogrodowej i nasadzeń roślinnych. A wszystko to bez angażowania dużych budżetów! Projekt ma jednocześnie edukować, bawić i motywować Czytelników bloga do świadomej i wzmożonej troski o własne ogrody.

A zatem to ogólne założenia. Natomiast, jak zauważyłeś, jednym z działań są “pełne inspiracji posty”, czyli posty na blogu pokazujące odwiedzone ogrody i relacjonujące wizyty, które odbywam, odwiedzając przepiękne miejsca i spotykając się z ciekawymi ludźmi. Zapraszam zatem na dwudziestą czwartą, ostatnią już relację z kolejnego odwiedzonego ogrodu w projekcie “Busem przez polskie ogrody” – sezon 1. Bo już teraz, patrząc na zainteresowanie Czytelników wiem, że będą kolejne i w styczniu ruszam z kolejną, drugą już odsłoną.

Relacja, podobnie jak te z wcześniejszych ogrodów, ze względu na ilość materiału, którym chcę się z Tobą podzielić, została rozdzielona na dwie części. Na końcu tej, którą czytasz, znajdziesz odnośnik do drugiej, w której dokończysz podróż przez ten wspaniały ogród. I uwaga: znajdziesz tam również szczegóły KONKURSU, w którym możesz zdobyć fajny zestaw nagród. Polecam.

.

Ogród 24 – Zimozielony ogród

Jak pewnie już wiesz z poprzednich relacji, każdy z odwiedzonych ogrodów staram się na wstępie jakoś nazwać i zatytułować. Tak, aby na początku nastawić Cię na to, czego możesz się po nim spodziewać. Innymi słowy, staram się znaleźć jakąś główną cechę i wyróżnik danego miejsca, który zdecydowanie odróżnia go od pozostałych. I tak jest również w tym przypadku. Pierwszymi skojarzeniami, które przychodzą na myśl będąc w tym ogrodzie to „leśny“ oraz „swobodny“, bo jak za moment zobaczysz to ogród, w którym rabaty wiją się, tworząc zupełnie niezależne zakątki, a roślinność jest tak wyjątkowa i unikatowa, że naprawdę jest się czym zachwycać.

Natomiast nazwa Zimozielony ogród to nazwa zapożyczona od Właściciela ogrodu – Andrzeja, który pod taką właśnie prowadzi swojego bloga. Jeśli nie byłeś jeszcze jego gościem to polecam, bo to co zobaczysz w tym poście jest tylko małą namiastką tego, co możesz zobaczyć tam. A gwarantuję, że te zimozielone gatunki są na tyle wyjątkowe i tak potrafią całorocznie zdobić ogród, że zdecydowanie warto się z nimi zapoznać.

Wracając jednak do kulisów mojej dwudziestej czwartej wizyty w projekcie “Busem przez polskie ogrody”, na początek kilka spraw ogólnych, tak abyś wiedział, gdzie tytułowy bus dojechał. A dojechał do malutkiej, podwarszawskiej miejscowości Brwinów, co na mapie wygląda następująco:

Kolor czerwony to tradycyjnie miejsce skąd wyruszyłem, a ta ciemnozielona kropka z numerem 24, to właśnie lokalizacja dwudziestego czwartego ogrodu, położonego w województwie mazowieckim. Do pokonania miałem zatem dużą odległość, około 430 kilometrów w jedną stronę. Jednak zdecydowanie było warto.

Dodam, że powyższą mapę oraz planszę, na której zaznaczone są lokalizacje wszystkich odwiedzonych ogrodów, znajdziesz również w zakładce projektu Gdzie dotarłem?.

Wracając do wizyty, jak zawsze, bus zaparkował przed ogrodem, a ja miałem możliwość przywitać się z przemiłym Właścicielem ogrodu – Andrzejem. Jeśli czytasz uważnie wszystkie relacje, zauważyłeś pewnie, że to pewnego rodzaju schemat, który staram się powielać. Z drugiej strony trudno sobie wyobrazić, aby ten charakterystyczny bus do ogrodu lub w jego pobliże nie wjechał, a jak nie przywitał się z Gospodarzami. Tym bardziej, że mam szczęście trafiać na wyjątkowo miłe, otwarte i gościnne osoby, co miało miejsce również w tym przypadku.

.

Lokalizacja ogrodu

Dwudziesty czwarty odwiedzony w pierwszej edycji projektu ogród, jak już wspomniałem, położony jest w województwie mazowieckim. W niewielkiej miejscowości Brwinów pod Warszawą, w pięknym liściasto – iglastym lesie.

Sam dojazd do ogrodu jest już więc przyjemnym etapem, ponieważ jadąc leśnymi, osiedlowymi uliczkami, mija się liczne dworki, rezydencje i ciekawie zagospodarowane ogrody.

Wracając jednak do mojego głównego celu wizyty. To kilkuarowy, swobodny ogród z wijącymi się po obrysie rabatami, a także łączącą się z nimi rabatą środkową, przechodzącą w ciekawie zagospodarowane, niewielkie oczko.

Dodatkowo z wijącymi się chodnikami, z których jeden łączy budynek z wejściem do ogrodu, które dodatkowo prowadzi przez efektowną, porośniętą bluszczem bramę.

A zatem wspomniana brama stanowi trochę takie magiczne wejście do zimozielonego ogrodu, za którą rozpościera się duży, zielony, trawnikowy dywan oraz otaczające go wijące się rabaty.

.

Najważniejsze elementy ogrodu

Dwudziesty czwarty ogród, który pojawił się na trasie busa w projekcie “Busem przez polskie ogrody”, to ogród zdecydowanie inny od poprzednich. I o to właśnie chodzi, bo staram się aby każdy ogród był inny, miał w sobie inne elementy, zaskakiwał czym innym i dawał inne inspiracje.

Stąd ten ogród właśnie innymi elementami może Cię zaskoczyć. I dać Ci zupełnie inną garść inspiracji i pomysłów, które możesz przenosić do własnego ogrodu. Zanim przejdę do omówienia szczegółów, kilka ogólnych wskazówek, a zarazem bardzo ważnych spraw:

  • przede wszystkim to informacja, że ogród Andrzeja to prawdziwy ogród swobodny, z wijącymi się rabatami i nieregularnymi, zróżnicowanymi nasadzeniami,
  • po drugie ten ogród to właśnie prawdziwe królestwo roślin zimozielonych, czyli takich, które zdobią ogród również zimą. Co więcej, to liczne gatunki stosunkowo mało znane, stąd rzadko spotykane w ogrodach,
  • po trzecie „Zimozielony ogród“ to także doskonały przykład na to, że ładny ogród, z zadbanym trawnikiem można mieć również w miejscach zacienionych, zadrzewionych, a zatem takich, które teoretycznie są trudniejsze w zagospodarowaniu.

Natomiast mówiąc tak ogólnikami, zalety tego ogrodu mógłbym jeszcze długo wymieniać. Bo naprawdę jest ich tam wiele. Jednak przejdę do bardziej namacalnych elementów i skupię się na sprawach najważniejszych, które tradycyjnie warte są podpatrzenia i przeniesienia do innych ogrodów.

Wijący się trawnik

Głównym elementem tego ogrodu jest trawnik o nieregularnych liniach, otoczony wokół wijącymi się rabatami. Ma trochę taki symetryczny układ, w którym środkowa rabata rozdziela go na dwie połowy, przypominające z góry ludzkie płuca na rentgenowskim zdjęciu.

Trawnik jest perfekcyjnie zadbany i mimo, że wizyta przypadła praktycznie na początek grudnia, to jego jasna, soczysta zieleń ładnie kontrastuje z wyłożonymi korą rabatami oraz ciemniejszą zielenią zimozielonych roślin.

Wijące się głębokie rabaty zewnętrzne

To, obok trawnika, drugi najbardziej charakterystyczny element. Otaczają go z każdej strony, a jednocześnie z racji swoich dużych głębokości i powierzchni wyłożonych korą, tworzą drugi, dobrze kontrastujący, główny element kolorystyczny ogrodu.

Rabata centralna z oczkiem wodnym

Rabata zewnętrzna płynnie przechodzi w najbardziej efektowną rabatę centralną, która jednocześnie rozdziela trawnik na dwie, prawie symetryczne części.

W pierwszej części jest również wyłożona korą,

następnie w środkowej jest kamienista,

a dalej przechodzi w dobrze skomponowane, również otoczone kamieniem oczko wodne.

Całość jest oczywiście efektownie obsadzona, również z udziałem wielu niepospolitych gatunków.

Inne ciekawe elementy zagospodarowania

Ogród Andrzeja poza ogólną, bardzo ciekawą formą, ma w sobie również szereg drobnych elementów zagospodarowania, które warte są podpatrzenia. Oczywiście wszystkie jak cała forma ogrodu są swobodne, w luźnych wijących się kształtach. Przede wszystkim są to:

mini żywopłot (murek) bukszpanowy będący kolejnym ciekawym elementem w środku trawnika,

mini murki z kostki granitowej będące podwyższonym obrzeżem, a zarazem tworzące oparcie dla nieco podwyższonej rabaty,

mini murki z kamieni polnych, które w niektórych miejscach również stanowią oparcie dla nieco podwyższonych rabat,

a w innych tworzą takie mini, kamienne donice.

Kolekcje roślin

Przechodząc dalej „od ogółu do szczegółu“, nie można w tym ogrodzie nie zauważyć konkretnych rodzajów, ciekawych roślin. Oczywiście nie sposób ich tu wszystkich wymienić, ale warto zaakcentować kilka ciekawych grup, występujących w wielu odmianach. Na początek nieco bardziej pospolite i spotykane w ogrodach:

juki,

rododendrony,

bluszcze,

A na deser te rzadziej występujące, chociaż bardzo efektowne:

araukaria,

trzmielina pnąca Emerald’n Gold

leszczyna pospolita Contorta,

mahonia pośrednia (media) Winter Sun,

aukuba japońska Crotonifolia,

oliwnik kłujący Maculata,

trzmielina pnąca Emerald Gaiety,

skimmia japońska Fragrant Cloud,

ostrokrzew kolczasty Argentea Marginata,

opuncja camanchica,

trochodendron araliowaty,

Zimozielony ogród w ogólnym spojrzeniu

24 odwiedzony ogród, jak już chyba zauważyłeś, zachwyca wieloma elementami. Jednak to co jest najistotniejsze to fakt, że zachwyca o tej porze roku, zachwycał będzie również zimą, a zatem jest efektowny przez cały rok. To wielka sztuka, a jednocześnie wielka zasługa jego Właściciela – Andrzeja. Spójrz więc na kilka ogólnych ujęć, mając na uwagę, że to zdjęcia robione na przełomie listopada i grudnia. Zapraszam do drugiej części tego postu, o czym wspomniałem na wstępie, dzieląc go ze względu na obszerny materiał zdjęciowy.

Zatem aby dokończyć opowieść o „Zimozielonym ogrodzie oraz wziąć udział w KONKURSIE, przejdź do drugiej części postu.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *