Busem przez polskie ogrody SEZON 4 – OGRÓD 16

“Busem przez polskie ogrody” to jak zapewne już wiesz duży projekt realizowany na blogu “Z ogrodem na TY”, który z racji swojej popularności kontynuowany jest już czwarty rok! Jego głównym założeniem jest cykl wizyt w ogrodach, czego efektem są pełne inspiracji posty. Ideą projektu jest propagowanie świadomego i pełnego pasji ogrodnictwa, ale równie istotne jest ukazanie, jak wiele radości może dać samodzielne gospodarowanie przydomową przestrzenią, a także zaprezentowanie najciekawszych rozwiązań w zakresie architektury ogrodowej i nasadzeń roślinnych. A wszystko to bez angażowania dużych budżetów, co w przypadku tego ogrodu, akurat nie do końca idzie w parze. Projekt ma jednocześnie edukować, bawić i motywować Czytelników bloga do świadomej i wzmożonej troski o własne przydomowe przestrzenie.

No dobrze, ale to tylko ogólne założenia. Natomiast, jak zauważyłeś, jednym z działań są “pełne inspiracji posty”, czyli posty na blogu pokazujące odwiedzone ogrody i relacjonujące wizyty, które odbywam, odwiedzając przepiękne miejsca i spotykając się z ciekawymi ludźmi. Zapraszam zatem na szesnastą w sezonie 2021 relację z kolejnego odwiedzonego ogrodu w projekcie “Busem przez polskie ogrody”, szesnastego już w sezonie 4.

Zanim przejdę dalej, mała dygresja. Wszystkie dotychczas odwiedzone ogrody znajdziesz w tym miejscu:

.

Ogród 16 – ogród w stylu marynistycznym

Jak pewnie już wiesz z wcześniejszych relacji, każdy z odwiedzonych ogrodów staram się na wstępie jakoś nazwać i zatytułować. Tak, aby na początku nastawić Cię na to, czego możesz się po nim spodziewać. Innymi słowy, staram się znaleźć jakąś główną cechę i wyróżnik danego miejsca, który zdecydowanie odróżnia go od pozostałych. I tak jest również w tym przypadku. Chociaż nie jest to wcale takie oczywiste, bo to ogród o wielu twarzach, które mogłyby stanowić jego wizytówkę. Jednak na pierwszy plan wychodzi wychodzi jego wodny, a właściwie marynistyczny charakter, jako że to ogród ze stawem, morskimi akcentami, a nawet własną plażą.

Natomiast to wszystko co się w nim znajduje, cały klimat tego miejsca i sposób zagospodarowania sprawiają, że w ogrodzie dosłownie można poczuć się jak w raju.

I możesz mi wierzyć, że nie ma w tym ani grama przesady. Wracając jednak do ogólnych kulisów mojej szesnastej wizyty w projekcie “Busem przez polskie ogrody” sezon 4 – 2021, na początek jak zwykle kilka spraw ogólnych, tak abyś wiedział, gdzie tytułowy bus dojechał. A dojechał do miejscowości Piotrków Trybunalski, co na mapie wygląda następująco:

Kolor czerwony to tradycyjnie miejsce skąd wyruszyłem, a ten fioletowy kwadrat z numerem 16, to właśnie lokalizacja szesnastego ogrodu, położonego w województwie łódzkim. Do pokonania miałem zatem średnią odległość, około 250 kilometrów w jedną stronę. Na mapie widać również:

  • ciemnozielone kropki z numerami od 1 do 24, które obrazują wszystkie ogrody odwiedzone w sezonie 1 – 2018

  • niebieskie kwadraty z numerami od 1 do 24, które obrazują wszystkie ogrody odwiedzone w sezonie 2 – 2019

  • różowe kwadraty z numerami od 1 do 24, które obrazują wszystkie ogrody odwiedzone w sezonie 3 – 2020

Myślę więc, że to ciekawe uzupełnienie. Natomiast będąc już w sezonie 2021, jak pewnie wiesz z wcześniejszych relacji, przyszedł czas na nową planszę, na której widoczne są wszystkie kolejne wizyty. Na ten moment jest już szesnaście, z szesnastu ogrodów:

Dodam, że powyższą mapę oraz planszę, na której zaznaczone są lokalizacje wszystkich odwiedzonych ogrodów, znajdziesz również w zakładce projektu Gdzie dotarłem w sezonie 2021?.

Dodatkowo polecam Ci również spojrzeć w zakładkę:

Wracając do wizyty, jak zawsze bus zaparkował w ogrodzie, a ja miałem możliwość przywitać się z niezwykle sympatyczną Gospodynią tego terenu – Małgorzatą.

Dodam, że w tym przypadku „sympatyczną” ma znacznie głębsze znaczenie. Bo Małgorzata to osoba niezwykle otwarta na świat, kryjąca w sobie zamiłowanie i talent nie tylko do ogrodów, ale także do malarstwa. I to malarstwa przez duże „M”, które z powodzeniem sama realizuje. Miałem przyjemność oglądać wiele prac, zarówno w jej pracowni, jak i ogrodzie, i muszę przyznać, że połączenie pt. „ogród i obrazy” robi naprawdę duże wrażenie.

.

Lokalizacja i układ ogrodu

Szesnasty odwiedzony ogród, to ogród położony na przedmieściach miasta, na dużej, przeszło pół hektarowej działce. To sprawia, że jest w nim miejsce na wszystko, nawet na wspomniany staw, po którym dosłownie można pływać łódką. Frontowa część to duży przedogródek, w którym poza obszernym podjazdem, jest również miejsce na duży zbiornik, altanę i oczywiście liczne nasadzenia.

Dalej, idąc w głąb działki, zlokalizowany jest budynek mieszkalny, z którego boku i na na jego tyle, rozciąga się właściwy ogród. A w nim już dosłownie wszystko, co tylko w ogrodzie można sobie wymarzyć. Czyli jak już wspomniałem, jak w ogrodowym raju.

.

Najważniejsze elementy ogrodu

Od pewnego czasu, właściwie od początku obecnego sezonu, moje ogrodowe relacje staram się upraszczać tzn. zdecydowanie mniej w nich pisać. Tak będzie i tutaj, gdzie zdjęcia wyraźnie biorą górę nad komentarzem. Skupię się więc na ogólnym opisaniu i pokazaniu najważniejszych elementów, a wszelkie szczegóły wyciągniesz najzwyczajniej ze zdjęć. Myślę, że są na tyle wyraźne, że uda się to zrobić. A zatem zapraszam na spacer, jako że naprawdę jest co oglądać i czym się inspirować.

Przede wszystkim muszę nadmienić, że układ ogrodu jest zupełnie swobodny, tzw. absolutnie nie ma w nim żadnej symetrii. Elementy zagospodarowania są równie swobodnie porozmieszczane, a łączy je układ również swobodnych chodników, ścieżek i wijących się trawników. Ze względu na to, jak również z uwagi na sposób nasadzeń, ogrodowi temu bardzo blisko do ogrodów angielskich.

No dobrze, a zatem to taka ekspresowa charakterystyka. Skupmy się na detalach, które naprawdę zachwycają. Na początek ziemianka, jak kto woli piwniczka, w każdym razie budowla częściowo zagłębiona w ziemi, tutaj dodatkowo efektownie obsadzona, zarówno wokół jak i na swoim dachu. Zresztą jak na ziemiankę przystało.

No i staw. Jemu warto poświęcić dłuższą chwilę. To zbiornik typowo kąpielowy, wykonany zgodnie ze sztuką w tym zakresie. A zatem stosowna filtracja, do tego konstrukcja, która zapobiega m.in. przerastaniu do zbiornika nabrzeżnych nasadzeń.

Natomiast do zbiornika przyległa jest cała infrastruktura. Po pierwsze naturalny, drewniany pomost,

który prowadzi na tył zbiornika, do obszernej strefy rekreacyjnej.

A ta to przede wszystkim obszerny taras,

ale także domek z sauną,

a przede wszystkim letni bar, którego ja osobiście zazdroszczę najbardziej. Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Nie muszę chyba dodawać, że wszystko to urządzone jest z niezwykłym smakiem, a jednocześnie w sposób prosty i trochę taki surowy. I tak myślę, że to właśnie jest największy sukces tego miejsca, ponieważ jak na ogród marynistyczny przystało, właśnie dzięki temu, można poczuć się jak w prawdziwym, nadmorskim zakątku.

Druga strona zbiornika wodnego, to wspomniana na wstępie plaża. Co tu dużo mówić… miejsce niezwykle urokliwe, którego życzę każdemu. A, że nie każdy ma na to możliwość, a jednocześnie odwagę, to pozostaje tylko popatrzeć i trochę pomarzyć.

Ogród Gosi, jak już widziałeś, kryje w sobie wiele akcentów marynistycznych. Obecne są dosłownie wszędzie i to właśnie one wyznaczają kierunek tego ogrodu.

Jednak nie mogę zapomnieć o innych detalach, o których również muszę Ci zasygnalizować. Na początek woda, która obecna jest nie tylko w pokazanym już stawie, ale również licznych innych, mniejszych i większych zbiornikach. Swoją drogą, bardzo ciekawie zaaranżowanych.

Następnie kąciki wypoczynkowe. Do wyboru, do koloru, wkomponowane właściwie w każdy zakątek ogrodu.

No i oczywiście rośliny. Wszystkie rodzaje wszystkiego, jak wspomniałem, trochę jak w ogrodach angielskich. Natomiast zwróć uwagę na piękne rośliny kwitnące, choćby tylko liliowce.

A do tego wszechobecne trawy,

i oczywiście piękne, zadbane i obszerne trawniki.

Jest również warzywnik, jak wszystko w tym ogrodzie stylowe, schludne i dobrze wkomponowane.

.

Kącik Partnera

Jak w każdym poście dotyczącym wizyt w ogrodach, także i tu wspomnę o bardzo ważnej dla projektu “Busem przez polskie ogrody” sprawie. Jeśli czytałeś o jego założeniach, wiesz pewnie, że odbywa się przy współudziale Partnerów, którzy obok tytułowego busa, stanowią główny element projektu.

I właściwie tylko dzięki temu możliwa jest jego realizacja. Tym bardziej, że od początku moim zamysłem było to, abym do ogrodów nie jechał z pustymi rękami i samym uśmiechem na ustach, ale również wziął coś, co temu kto mnie przyjmie, bardzo się przyda. I właśnie tym czymś jest „super paka” produktowa od Partnerów, którą zaraz zobaczysz. I co ważne, taką samą otrzymasz, jeśli przyjadę do Twojego ogrodu. Zapraszam do zgłoszenia na adres, który znajdziesz w zakładce kontakt.

Paczka produktowa

Paczka to oczywiście pojęcie umowne, bo tak naprawdę, jak w każdym z odwiedzonych ogrodów, było to kilka paczek, a właściwie toreb z produktami, a dodatkowo trochę produktów kamiennych. Myślę, że to wszystko przyda się i znajdzie zastosowanie w odwiedzonym ogrodzie, a tym samym będzie miłą pamiątką dla Małgorzaty.

Produktów, które pojechały ze mną busem było tak dużo, że nie sposób ich tu wszystkich wymienić. Stąd myślę, że najlepiej będzie, jak pokażę je na zdjęciach, zresztą podobnie jak zrobiłem to w relacjach z poprzednich ogrodów:

.

Co mnie zachwyciło w tym ogrodzie?

Jak w każdym z odwiedzonych ogrodów, to kolejna, ogromna dawka pozytywnej energii. Wynikająca przede wszystkim z niezwykle pozytywnego nastawienia Małgorzaty, jej podejścia do przyrody, sztuki, a przede wszystkim ludzi. Natomiast ogród zachwyca właściwie wszystkim, każdym elementem, który w sobie ma. Jest to ogród w 100 procentach kompletny, dojrzały, ma w sobie wszystko to, o czym można marzyć. A nawet więcej. Nasadzenia są dobrze dobrane, zarówno gatunkowo, jak i kolorystycznie. Całość jest niezwykle gęsta, bogata, jednym słowem taka, jak w ogrodzie powinna być.

.

Co jest godne polecenia i przeniesienia do własnego ogrodu?

Jak wiesz, projekt „Busem przez polskie ogrody” ma nie tylko bawić, ale również inspirować i edukować, pokazując ciekawe wzorce, godne powielenia w innych ogrodach. Stąd każda wizyta w ogrodach projektu jest jednocześnie określoną dawką pomysłów, które warto powielać. Co więc warto wynieść z tego ogrodu?

  • Przede wszystkim przekonanie, że ogród można zaplanować i wykonać samemu. Nie trzeba do tego szczególnych predyspozycji, wystarczy trochę chęci, pomysłowości oraz zaangażowania. To takie ogólne stwierdzenie, które wynoszę właściwie z każdego odwiedzonego w projekcie ogrodu. I to właśnie sprawdza się również w ogrodzie Gosi, która od kilkunastu lat go tworzy, aranżuje i dekoruje.

  • Po drugie, jak już wielokrotnie wspominałem, tworząc ogrody warto mieć fantazję i odwagę, które pozwalają tworzyć rzeczy tak unikatowe, jak właśnie ogród marynistyczny. A w nim chociażby staw, plaża i całe morskie zaplecze.

  • Warto również, jeśli oczywiście sytuacja na to pozwala, tworzyć ogrody duże i przestronne. A w nich aranżować odrębne strefy, umieszczać różne elementy, jak chociażby wspomniana ziemianka. Czyli po prostu spełniać swoje marzenia.

.

Weź udział w projekcie

Kończąc szesnastą relację z odwiedzonego w roku 2021 ogrodu, zapraszam Cię do udziału w projekcie. Możesz to zrobić na różne sposoby, a tym samym dobrze się bawić i skorzystać z licznych atrakcji tzn.:

  • Zgłoś swój ogród do projektu. Jeśli Cię odwiedzę, otrzymasz zróżnicowany, atrakcyjny zestaw produktów od Partnerów, analogiczny jak widziałeś powyżej. Więcej informacji znajdziesz w opisie projektu oraz regulaminie.

  • Czytaj posty z odwiedzanych ogrodów. W każdym z postów znajdziesz garść inspiracji, które możesz przenieść do własnego ogrodu.

  • Śledź na bieżąco strony projektu. Dlatego, że i tam będą pojawiały się niespodzianki. W szczególności polecam Ci podstrony: strona główna projektu, Partnerzy, ogrody, fajne niusy, tytułowy bus, gdzie dotarłem.

Obserwuj regularnie strony projektu Busem przez polskie ogrody bo gwarantuję, że dużo będzie się tutaj działo! Jeśli możesz, udostępnij ten post, może ktoś również skorzysta z przedstawionych propozycji. A tymczasem do zobaczenia w kolejnym ogrodzie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *