Ogród japoński w Anglii. Angielskie ogrody część 2

b0a9f0fb968d3f109f382a26066385f7
b0a9f0fb968d3f109f382a26066385f7

Jeśli jesteś stałym Czytelnikiem bloga to wiesz doskonale, że dużo podróżuję po ogrodach. Głównie tych polskich, w ramach projektu Busem przez polskie ogrody. Jednak w roku 2019 postanowiłem poszerzyć swoje zainteresowania i przyjrzeć się ogrodom zagranicznym. Na początek angielskim, bo Anglia to jak wiadomo niekwestionowana kolebka ogrodów. Jednak jak się okazuje, można tam znaleźć mnóstwo ogrodów niekoniecznie angielskich, a innych, jak chociażby ten ogród japoński. Zapraszam na drugą relację z angielskich ogrodów, a konkretnie z ogrodu japońskiego zlokalizowanego w hrabstwie Lincolnshire.

Ogród japoński w Anglii, który miałem przyjemność zobaczyć jest ogrodem prywatnym, ale tzw. ogrodem otwartym, który dostępny jest do zwiedzania. Jeśli więc będziesz gdzieś w okolicy, to koniecznie polecam Ci go odwiedzić. Tymczasem zapraszam na wirtualny spacer i krótką relację z tego, co udało mi się zobaczyć.

Tradycyjnie starałem się dostrzec najciekawsze elementy i podkreślić je w swoim opisie. Myślę, że mimo iż jest to ogród „angielski ogród japoński”, to wiele detali można przenieść wprost do naszych ogrodów. Stąd mam nadzieję, że ta relacja będzie dla Ciebie ciekawą inspiracją.

.

 

Ogród japoński w Anglii

Zanim przedstawię Ci ten ogród, myślę że warto przypomnieć co to jest i czym się charakteryzuje ogród japoński. Bo ma on wiele charakterystycznych elementów, a przy tym wypływa z niego pewna mądrość – ma naśladować przyrodę, jednak nie starając się jej zniszczyć ani podbić, a pielęgnując go należy to robić tak, aby jak najbardziej ukryć działania człowieka.

Istnieje kilka rodzajów ogrodów japońskich, natomiast wszystkie wyróżnia harmonia, prostota i asymetria. W jednym z głównych stylów elementem dominującym są małe pagórki i kamienie, które mają symbolizować góry oraz małe zbiorniki wodne naśladujące morza i oceany. W drugim najbardziej charakterystycznym nurcie ogrodów japońskich dominują suche place z zagrabionym żwirem oraz luźnymi kamieniami, co również symbolizuje wodę i rozdzielające je wyspy.

Przedstawiony w tym poście ogród łączy oba te style, jednocześnie zachowując pozostałe cechy ogrodów japońskich, czyli dominujący kolor zielony w roślinności i kamienne latarnie oraz ścieżki. Oczywiście bogaty jest w wodę symbolizującą życie i głazy świadczące o niezmienności i trwałości przyrody.

Ogród japoński w Anglii, który chcę Ci pokazać, to moim zdaniem prawdziwy ogród japoński. Na moje oko ma powierzchnię kilkunastu arów, na której łączy kilka odrębnych stref, symbolizujących wspomniane nieco inne style. Jak już wiesz jest to ogród, który można zwiedzać, stąd w jednej części ma budynek tzw. gospodarczy, przy nim mały placyk gdzie możesz napić się herbaty, z którego małą ścieżką dochodzi się do ogrodu właściwego.

A dalej rozciąga się już piękny ogród i wspomniane strefy. Na początek spójrz więc na tą kamienną, z zagrabionym perfekcyjnie żwirem,

oraz tą drugą z wodą symbolizującą morza i oceany.

Jak więc widzisz to typowy ogród japoński, we wspomnianych dwóch, głównych stylach. Ale aby jeszcze bardziej upewnić Cię, że mówimy właśnie o ogrodzie w stylu japońskim, spójrz na inne charakterystyczne elementy. A przy okazji może skopiujesz coś do własnego ogrodu:

Małe pagórki

Zdobiące cały ogród kolorowe lampiony

Rośliny prowadzone w stylu bonsai

Domki kamienne

Japońska architektura

I oczywiście bambusy

Kończąc drugą relację z ogrodów angielskich mam nadzieję, że „angielski ogród japoński” dobrze kontynuuje ten cykl artykułów. To prawdziwy japoński ogród, który można nazwać prawie wzorcowym. Myślę, że wiele elementów można podpatrzeć i mimo że dzieli nas od niego 1500 kilometrów, to można je przenieść do naszych ogrodów. Jeśli tak zrobisz, będę miał satysfakcję, że mogłem się do tego przyczynić.

Tomasz Szostak

Cześć! 👋
Zapisz się do naszego newslettera!

Zapisz się do naszego newslettera! Odbierz e-book Zioła dla zdrowia

Nie wysyłamy SPAMu, przeczytaj naszą politykę prywatności aby dowiedzieć się więcej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *