Busem przez polskie ogrody – OGRÓD 9 – część 1.

“Busem przez polskie ogrody” to jak zapewne już wiesz, duży, całoroczny projekt realizowany na blogu ‘Z ogrodem na TY’. Jego głównym założeniem jest cykl wizyt w ogrodach Czytelników, czego efektem są pełne inspiracji posty. Ideą projektu jest propagowanie świadomego i pełnego pasji ogrodnictwa, ale równie istotne jest przy tym ukazanie, jak wiele radości może dać samodzielne gospodarowanie przydomową przestrzenią, a także zaprezentowanie najciekawszych rozwiązań w zakresie architektury ogrodowej i nasadzeń roślinnych. A wszystko to bez angażowania dużych budżetów! Projekt ma jednocześnie edukować, bawić i motywować Czytelników bloga do świadomej i wzmożonej troski o własne ogrody.

A zatem to takie ogólne założenia. Natomiast jak zauważyłeś, jednym z nich są ‘pełne inspiracji posty’, czyli posty na blogu, pokazujące odwiedzone ogrody i relacjonujące wizyty, które odbywam, odwiedzając przepiękne miejsca i spotykając się z ciekawymi ludźmi. Zapraszam zatem na dziewiątą już relację, z kolejnego, dziewiątego odwiedzonego ogrodu w projekcie “Busem przez polskie ogrody” – sezon 1. Bo już teraz patrząc na zainteresowanie Czytelników, optymistycznie zakładam, że będą kolejne.

Relacja, podobnie jak te z wcześniejszych ogrodów, ze względu na ilość materiału, którym chcę się z Tobą podzielić, została rozdzielona na części. Z tym, że wcześniejsze były w dwóch, a ta ze względu na ilość zdjęć i ciekawych elementów, będzie w trzech. Na końcu tej, którą czytasz, znajdziesz odnośnik do drugiej, a na końcu drugiej do trzeciej, w której dokończysz podróż przez ten wspaniały ogród. I uwaga: znajdziesz tam również szczegóły KONKURSU, w którym możesz zdobyć fajny zestaw nagród. Polecam.

.

Ogród 9 – wiejski ogród.

Oczywiście jak zawsze, tak i tym razem, nazwa “wiejski ogród” jest mojego autorstwa. I nie mam tu na myśli położenia tego ogrodu, który zlokalizowany jest w niewielkiej, wiejskiej miejscowości, ale prawdziwe wiejski charakter. To typowy ogród w “stylu” właśnie wiejskim, sielskim, z wiejskimi zabudowaniami i całą przedmiotów i elementów, które takim ogrodom towarzyszą. Dla jasności dodam również, że określenie “wiejski ogród”, to nie jest nic ujmującego, stawiającego go gdzieś w drugiej linii za np. miejskimi ogrodami. Wręcz przeciwnie, to określenie jest jego wyróżnikiem, świadczący o stylu i wyjątkowym charakterze tego ogrodu. Zresztą za moment się o tym przekonasz, bo tradycyjnie zapraszam Cię na zdjęciową wycieczkę po tym wyjątkowym miejscu.

Wracając do mojej dziewiątej wizyty w projekcie “Busem przez polskie ogrody”, na początek kilka spraw ogólnych, tak abyś wiedział gdzie tytułowy bus dojechał. A dojechał do miejscowości Jarosław, co na mapie wygląda następująco:

Kolor czerwony to tradycyjnie miejsce skąd wyruszyłem, a ta ciemnozielona kropka z numerem 9, to właśnie lokalizacja tego dziewiątego ogrodu, położonego w województwie dolnośląskim. Do pokonania miałem zatem około 140 kilometrów w jedną stronę.

Dodam, że powyższą mapę, na której zaznaczone są lokalizacje wszystkich odwiedzonych ogrodów, znajdziesz również w zakładce projektu Gdzie dotarłem?. Zobaczysz tam również to, zbiorcze podsumowanie moich podróży:

Wracając natomiast do samej wizyty, to jak zawsze, bus zaparkował w ogrodzie, a ja miałem możliwość przywitać się i poznać z przemiłą Właścicielką – Kariną. Jeśli czytasz uważnie wszystie relacje, to zauważyłeś pewnie, że to pewnego rodzaju schemat, który staram się powielać. Ale z drugiej strony nie można wyobrazić sobie inaczej, aby ten charakterystyczny bus do ogrodu nie wjechał, a jak abym nie przywitał się z Gospodarzami. Tym bardziej, że mam to szczęście trafiać na wyjątkowo miłe, otwarte i gościnne osoby, co miało miejsce również w tym przypadku.

.

Lokalizacja ogrodu.

Jak już na wstępie wspomniałem, ogród położony jest w niewielkiej miejscowości w województwie dolnośląskim, na kilkunastoarowej działce. Natomiast na uwagę zasługuje jego układ, czyli kilka odrębnych stref. Spowodowane jest to przede wszystkim tym, że na działce znajdują się stare zabudowania, które rozdzielają ogród na kilka odrębnych “kawałków”. A przy okazji tworzą zupełnie odrębne, trochę inaczej zaaranżowane przestrzenie. Dokładnie zobaczysz je w dalszej części postu, tymczasem tylko taka ogólna prezentacja:

Strefa frontowa – przed ogródek.

To takie niewielki obszar, zlokalizowany od frontu działki, pomiędzy drogą, a pierwszym budynkiem gospodarczym. Ogrodzony bardzo efektownym, wykonanym w wiejskim klimacie drewnianym płotem, za którym powstał mały, ale bardzo kolorowy ogródek.

Strefa środkowa.

To część położona na środku działki, pomiędzy budynkiem mieszkalnym, a starą stodołą, którą oddziela tą część ogrodu, o tylnej części działki. Strefa środkowa to wyjątkowo gęsto zagospodarowana przestrzeń, na której znajduje się dosłownie wszystko. Miejsca do odpoczynku, skalniaki, mury, murki, altany, grille, a przede wszystkim niezliczona ilość dekoracji. A także niezwykle gęsta, buja i różnorodna roślinność.

Strefa tylna.

To część położona za wspomnianą stodołą. Zupełnie inna od tych wcześniejszych, które są bardzo zwarte i zagęszczone. Tu z kolei dominuje duża, otwarta przestrzeń, oczywiście pięknie, w wiejskim klimacie zagospodarowana. Również z niezliczoną ilości dekoracji, zakątków i roślin.

Cały ogród, czyli wstępnie wspomniane trzy strefy, jest położony jest na 18 arowej działce. W wiejskiej, zagrodowej zabudowie, dzięki czemu możliwe było stworzenie tych efektownych, zróżnicowanych zakątków. Przy okazji rośliny uzyskały fajne, ciekawe tło, chociażby w formie ceglanych murów budynków zlokalizowanych na tej, jak i sąsiednich działkach.

I to tyle tytułem wstępu. Myślę, że czas już na wycieczkę po tym niesamowitym ogrodzie.

.

Najważniejsze elementy ogrodu.

Dziewiąty ogród, który pojawił się na trasie busa w projekcie “Busem przez polskie ogrody”, to ogród zdecydowanie inny od poprzednich. I o to właśnie chodzi, bo staram się aby każdy ogród był inny, miał w sobie inne elementy, zaskakiwał czym innym i dawał inne inspiracje.

Stąd ten ogród właśnie innymi elementami może Cię zaskoczyć. I dać Ci zupełnie inną garść inspiracji i pomysłów, które możesz przenosić do własnego ogrodu. Zanim przejdę do omówienia szczegółów, kilka takich ogólnych wskazówek, a zarazem bardzo ważnych spraw:

  • przede wszystkim to informacja, że ogród Kariny to prawdziwy ogród wiejski. Ale taki naprawdę prawdziwy, w którym nic nie jest regularne, wszystko jest za to swobodne, rośnie “jak chce”, nie straszne są chwasty, mech i koniczyna w trawniku, nieregularne rabaty, nieprzycięte krzewy itd.
  • po drugie ogród ten to pewnego rodzaju mały skansen, w którym ozdobami są nie tylko stare garnki, skrzynki, doniczki itd., ale również stare maszyny rolnicze, czy nawet wóz, który dziś można oglądać chyba tylko w muzeum lub w jakiś archiwalnych filmach.
  • po trzecie i bardzo ważne, ogród ten nie powstał z użyciem wyszukanych materiałów, drogich rozwiązań, profesjonalnych projektów. Wszystko co w nim zobaczysz, to praca własna Gospodarzy, własny pomysł i własne materiały. Własne to znaczy takie, które albo gdzieś na tej działce się “znalazły” albo pochodzą gdzieś z rozbiórek, albo kupione są gdzieś “na starociach”, albo po prostu wpadły pod rękę, chociażby przy rąbaniu drewna na opał.

Natomiast mówiąc tak ogólnikami, zalety tego ogrodu mógłbym jeszcze długo wymieniać. Bo naprawdę jest ich tam wiele. Jednak przejdę do bardziej namacalnych elementów i skupię się na sprawach najważniejszych, które tradycyjnie warte są podpatrzenia i przeniesienia do innych ogrodów.

Drobne dekoracje.

Ponieważ w ogrodzie tym tyle się dzieje, tak naprawdę trudno to jakoś usystematyzować. Bo aby to zrobić dokładnie, musiałbym wprowadzić chyba ze 100 kategorii, a post podzielić co najmniej na kilkanaście części. Jest tylko jeden problem….. nie wiem czy byś przez nie przebrnął.

Dlatego muszę jednak streszczać. Stąd to co chcę Ci pokazać, pozbierałem w takie najbardziej ogólne, ale warte pokazania grupy.

Zacznę więc od “dekoracji drobnych”, których w tym ogrodzie są dziesiątki. Aby nie powiedzieć, że setki. Każda inna, każda w innej aranżacji, każda ciekawa i warta uwagi. Ale każda za to stylowa, najczęściej stara, fajnie wpasowująca się w ten naturalny ogród. Spójrz na kilka przykładów.

Dekoracje duże.

No właśnie. Skoro są dekoracje małe, to nie może zabraknąć też dużych. Z tym, że “duże”, to w tym ogrodzie znacznie dosłowne. Jednak co to jest i jak wygląda, znajdziesz już w drugiej części tego postu, o czym wspomniałem na wstępie, dzieląc go ze względu na obszerny materiał zdjęciowy.

Zatem aby dokończyć opowieść o “wiejskim ogrodzie” oraz wziąć udział w KONKURSIE, przejdź do drugiej, a potem trzeciej części postu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *