Busem przez polskie ogrody SEZON 3 – OGRÓD 21.

“Busem przez polskie ogrody” to jak zapewne już wiesz duży projekt realizowany na blogu “Z ogrodem na TY”, który z racji swojej popularności kontynuowany jest już trzeci rok. Jego głównym założeniem jest cykl wizyt w ogrodach Czytelników, czego efektem są pełne inspiracji posty. Ideą projektu jest propagowanie świadomego i pełnego pasji ogrodnictwa, ale równie istotne jest ukazanie, jak wiele radości może dać samodzielne gospodarowanie przydomową przestrzenią, a także zaprezentowanie najciekawszych rozwiązań w zakresie architektury ogrodowej i nasadzeń roślinnych. A wszystko to bez angażowania dużych budżetów! Projekt ma jednocześnie edukować, bawić i motywować Czytelników bloga do świadomej i wzmożonej troski o własne ogrody.

A zatem to ogólne założenia. Natomiast, jak zauważyłeś, jednym z działań są “pełne inspiracji posty”, czyli posty na blogu pokazujące odwiedzone ogrody i relacjonujące wizyty, które odbywam, odwiedzając przepiękne miejsca i spotykając się z ciekawymi ludźmi. Zapraszam zatem na dwudziestą pierwszą w sezonie 2020 relację z kolejnego odwiedzonego ogrodu w projekcie “Busem przez polskie ogrody”, dwudziestego pierwszego już w sezonie 3.

Zanim przejdę dalej, mała dygresja. Wszystkie dotychczas odwiedzone ogrody znajdziesz w tym miejscu:

.

Ogród 21 – Ogród japoński w Jaczowie

Jak pewnie już wiesz z poprzednich relacji, każdy z odwiedzonych ogrodów staram się na wstępie jakoś nazwać i zatytułować. Tak, aby na początku nastawić Cię na to, czego możesz się po nim spodziewać. Innymi słowy, staram się znaleźć jakąś główną cechę i wyróżnik danego miejsca, który zdecydowanie odróżnia go od pozostałych. I tak jest również w tym przypadku. A wyróżnikiem tego miejsca jest bez wątpienia to, że to prawdziwy ogród japoński. Do tego stopnia, że gdyby znajdował się w Japonii, nie powstydziłby się go żaden japoński miłośnik ogrodów.

Dodam również, że pod nazwą „Ogród japoński w Jaczowie” Właściciel tego miejsca prowadzi swoją stronę, na której znajdziesz mnóstwo, mnóstwo i jeszcze więcej inspiracji. Polecam.

Wracając jednak do ogólnych kulisów mojej dwudziestej pierwszej wizyty w projekcie “Busem przez polskie ogrody” sezon 3 – 2020, na początek jak zwykle kilka spraw ogólnych, tak abyś wiedział, gdzie tytułowy bus dojechał. A dojechał do miejscowości Jaczów, co na mapie wygląda następująco:

Kolor czerwony to tradycyjnie miejsce skąd wyruszyłem, a ten różowy kwadrat z numerem 21, to właśnie lokalizacja dwudziestego pierwszego ogrodu, położonego w województwie dolnośląskim. Do pokonania miałem zatem stosunkowo małą odległość, około 220 kilometrów w jedną stronę. Na mapie widać również:

  • ciemnozielone kropki z numerami od 1 do 24, które obrazują wszystkie ogrody odwiedzone w sezonie 1 – 2018. Zwróć uwagę, że bieżący numer pokrywa się z numerem 18 z pierwszego sezonu.

  • niebieskie kwadraty z numerami od 1 do 24, które obrazują wszystkie ogrody odwiedzone w sezonie 2 – 2019

Myślę więc, że to ciekawe uzupełnienie. Natomiast będąc już w sezonie 2020, jak pewnie wiesz z wcześniejszych relacji, przyszedł czas na nową planszę, na której widoczne są wszystkie kolejne wizyty. Na ten moment jest już dwadzieścia jeden, z dwudziestu jeden ogrodów:

Dodam, że powyższą mapę oraz planszę, na której zaznaczone są lokalizacje wszystkich odwiedzonych ogrodów, znajdziesz również w zakładce projektu Gdzie dotarłem w sezonie 2020?.

Dodatkowo polecam Ci również spojrzeć w zakładkę:

Wracając do wizyty, jak zawsze, bus zaparkował w ogrodzie, a ja miałem możliwość przywitać się z Gospodarzem tego terenu – Waldemarem.

Jeśli czytasz uważnie wszystkie relacje, zauważyłeś pewnie, że to pewnego rodzaju schemat, który staram się powielać. Z drugiej strony trudno sobie wyobrazić, aby ten charakterystyczny bus do ogrodu nie wjechał, a ja nie przywitał się z Gospodarzami. Tym bardziej, że mam szczęście trafiać na wyjątkowo miłe, otwarte i gościnne osoby, co miało miejsce również w tym przypadku.

.

Lokalizacja ogrodu

Dwudziesty pierwszy odwiedzony ogród położony jest w województwie dolnośląskim, w niewielkiej miejscowości pod Głogowem, na typowym osiedlu domków jednorodzinnych. A zatem absolutnie nie są to terenu mające cokolwiek wspólnego z Japonią.

Ogród jest na tyle precyzyjnie przemyślany, że dosłownie wycina się z krajobrazu, a będąc w jego wnętrzu praktycznie wcale nie widać otoczenia. Powierzchnia działki wynosi około 12 arów, a zatem nie jest szczególnie duża. Mimo to udało się stworzyć wyjątkowe miejsce, w którym dosłownie można poczuć się jak w Japonii.

.

Najważniejsze elementy ogrodu

Od pewnego czasu moje ogrodowe relacje staram się upraszczać tzn. zdecydowanie mniej w nich pisać. Tak będzie i tutaj, gdzie zdjęcia wyraźnie biorą górę nad komentarzem. Co więc wartego jest podpatrzenia, a zarazem stanowi ważne elementy tego ogrodu? Jest tego trochę, bo to ogród zróżnicowany, kryjący w sobie wiele elementów.

Zatem po kolei. Jak już wiesz, teren na którym urządzono ogród nie jest szczególnie duży. We frontowej część położony jest budynek mieszkalny, przed którym zlokalizowany jest niewielki przedogródek. Oczywiście w stylu japońskim, a zatem już dyskretnie zapowiadający to, czego można spodziewać się dalej.

Z przedogródka, wąskim przejściem pomiędzy budynkiem, a granicą posesji przechodzi się do tylnej części ogrodu zlokalizowanej za budynkiem, która rozpoczyna się okazałą, japońską bramą, wprowadzającą niczym do innego, magicznego świata.

I faktycznie, za bramą to już inny świat, prawdziwa Japonia. Ogród urządzony z zachowaniem najdrobniejszych japońskich zasad, z mnóstwem elementów, budowli i szczegółów przeniesionych wprost z tamtego świata.

Głównym założeniem ogrodów japońskich jest kamień, mniejsze i większe głazy, które symbolizują góry, a także zagrabione żwiry, będące odzwierciedleniem mórz i oceanów. I to właśnie znalazło się w tym ogrodzie, pieczołowicie urządzone i skomponowane.

Drugim charakterystycznym elementem ogrodów japońskich jest woda, która tutaj również pełni wielkie znaczenie. Wkomponowanych jest kilka mniejszych i większych oczek wodnych, do tego małe rzeczki i wodospady.

Pomiędzy to wszystko Waldek wkomponował liczne kamienne ścieżki, ale przede wszystkim drobną architekturę, która po prostu zachwyca. Precyzją wykonania oraz japońskim duchem, widocznym w najdrobniejszych szczegółach. Nie sposób wymienić wszystkiego, ale spójrz na najbardziej charakterystyczne elementy. Na początek kryty strzechą domek gospodarczy,

następnie posadowioną na palach herbaciarnię,

aż w końcu na charakterystyczny mostek,

bramę,

oraz liczne lampy i lampiony.

Ogród Waldka to również niezliczone japońskie dekoracje oraz mniejsze i większe akcenty,

które dopełniają zrobione na wschodni styl schody,

a także okazały i imponujący pomost, będący łącznikiem pomiędzy tarasem budynku, a ogrodem.

.

Kącik Partnera

Jak w każdym poście dotyczącym wizyt w ogrodach, także i tu wspomnę o bardzo ważnej dla projektu “Busem przez polskie ogrody” sprawie. Jeśli czytałeś o jego założeniach, wiesz pewnie, że odbywa się przy współudziale Partnerów, którzy obok tytułowego busa, stanowią główny element projektu.

I właściwie tylko dzięki temu możliwa jest jego realizacja. Tym bardziej, że od początku moim zamysłem było to, abym do ogrodów nie jechał z pustymi rękami i samym uśmiechem na ustach, ale również wziął coś, co temu kto mnie przyjmie, bardzo się przyda. I właśnie tym czymś jest „super paka” produktowa od Partnerów, którą zaraz zobaczysz.

Paczka produktowa

Paczka to oczywiście pojęcie umowne, bo tak naprawdę, jak w każdym z odwiedzonych ogrodów, było to kilka paczek, a właściwie toreb z produktami, a dodatkowo trochę produktów gnejsowych. Myślę, że to wszystko przyda się i znajdzie zastosowanie w odwiedzonym ogrodzie, a tym samym będzie miłą pamiątką dla Waldka.

Produktów, które pojechały ze mną busem było tak dużo, że nie sposób ich tu wszystkich wymienić. Stąd myślę, że najlepiej będzie, jak pokażę je na zdjęciach, zresztą podobnie jak zrobiłem to w relacjach z poprzednich ogrodów:

Kącik Partnera w praktyce

Jak w każdym z odwiedzonych ogrodów, tak i w tym przyszedł czas na obejrzenie kilku dodatkowych produktów od Partnerów. Tak aby trochę się pobawić, a przy okazji poznać różnego rodzaju ciekawostki i nowości na rynku.

Wytypowałem więc określone produkty od Partnerów i wspólnie z Waldkiem mieliśmy okazję się im przyjrzeć. Myślę, że i Ciebie powinny zainteresować, bo to praktyczne, ogrodnicze nowinki:

  • piła akumulatorowa od marki Stiga

  • sekatory do wysokich i trudno dostępnych gałęzi od marki Gardena

  • zestaw drobnych narzędzi od marki Ramp

  • zimowy kaptur ochronny od marki Agrimpex

  • ziemia do hortensji od marki Kronen

  • nasiona fasoli oraz rękawice od marki Legutko

  • impregnaty żywiczne od marki Altax

Dodatkowo przywiezioną szpilkę od marki Gnejsy udało nam się postawić na jednej z ogrodowych rabat.

.

Co mnie zachwyciło w tym ogrodzie?

Przede wszystkim, jak w każdym odwiedzonym ogrodzie, niezwykle miłe przyjęcie. To pozwala mi na fajną pracę i swobodne zbieranie materiałów zdjęciowych. Po drugie niebywała konsekwencja w jego urządzeniu, dochowanie stylu i zwrócenie uwagi na najdrobniejsze szczegóły, które cechują ogrody japońskie. Ponadto ogromna pasja, która bije od Waldemara, niezwykłe zamiłowanie do japońskich ogrodów, które po części stało się jego sposobem na życie.

.

Co jest godne polecenia i przeniesienia do własnego ogrodu?

Jak wiesz, projekt ‘Busem przez polskie ogrody’ ma nie tylko bawić, ale również inspirować i edukować, pokazując ciekawe wzorce, godne do powielenia w innych ogrodach. Stąd każda wizyta w ogrodach projektu, jest jednocześnie określoną dawką pomysłów, które warto powielać. Co więc warto wynieść z tego ogrodu?

  • Przede wszystkim przekonanie, że ogród można wykonać samemu. Samemu go zaplanować i zrealizować, a przede wszystkim utrzymać. Tak jak Waldek, który wszystko wykonał własnymi rękami.

  • Po drugie warto stawiać na ogrody niecodzienne, oryginalne, choćby miały to być tak odległe stylowo od naszych, jak ten japoński.

  • W urządzaniu ogrodu warto wykazać się cierpliwością. Tak jak Waldek, który pieczołowicie, krok po kroku, kamień po kamieniu, roślina po roślinie, dekoracja po dekoracji, urządza i upiększa swój ogród.

  • Warto mieć marzenia i swoim działaniem dążyć do ich realizacji. Doskonalić się, podpatrywać inne ogrody, poznawać kulturę, z które się wywodzą. Tak jak Waldek, który z pasją zwiedza ogrody japońskie w Polsce, za granicą, ale także w samej Japonii.

  • Urządzając ogród warto być konsekwentnym. Nie mieszać stylów, nie robić wszystkiego, co tylko wpadnie nam do głowy. Warto trzymać się obranego kierunku oraz z konsekwencją i uporem go realizować.

.

Weź udział w projekcie

Kończąc dwudziestą pierwszą relację z odwiedzonego w roku 2020 ogrodu, zapraszam Cię do udziału w projekcie. Możesz to zrobić na różne sposoby, a tym samym dobrze się bawić i skorzystać z licznych atrakcji tzn.:

  • Zgłoś swój ogród do projektu. Jeśli Cię odwiedzę, otrzymasz zróżnicowany, atrakcyjny zestaw produktów od Partnerów. Więcej informacji znajdziesz w opisie projektu oraz regulaminie.

  • Czytaj posty z odwiedzanych ogrodów. W każdym z postów będzie specjalny konkurs, w którym do wygrania będą równie atrakcyjne produkty od Partnerów. Jeden z nich już poniżej.

  • Śledź na bieżąco strony projektu. Dlatego, że i tam będą pojawiały się niespodzianki. W szczególności polecam Ci podstrony: strona główna projektu, Partnerzy, ogrody, fajne niusy, tytułowy bus, gdzie dotarłem.

Obserwuj regularnie strony projektu „Busem przez polskie ogrody” bo gwarantuję, że dużo będzie się tutaj działo! Jeśli możesz, udostępnij ten post, może ktoś również skorzysta z przedstawionych propozycji. A tymczasem do zobaczenia w kolejnym ogrodzie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *