Założenie trawnika czyli sianie trawy. Krok po kroku, zrób to sam.

Założenie trawnika czyli sianie trawy to czynność teoretycznie prosta i znana chyba od pokoleń. Jednak w dzisiejszym standardzie urządzania ogrodów nabrała nowego znaczenia. Dziś każdy wyobraża sobie trawnik jako powierzchnię idealną, równą, gładką, bez chwastów, jednym słowem niczym murawę Stadionu Narodowego.

Dlatego aby sprostać takim wyobrażeniom, do założenia trawnika trzeba odpowiednio podejść, czyli wykonać prace zgodnie ze sztuką ogrodniczą, rzetelnie, bez pominięcia żadnego elementu. Prace wykonane niedbale szybko „odbiją się czkawką”, na co szczególnie wykonując je „u kogoś”, nie można sobie pozwolić.

Na szczęście mam wypracowane metody i ścieżkę postępowania, której przejście jest niemalże gwarancją sukcesu czyli ładnego trawnika. Spójrzcie więc jak krok po kroku przygotować podłoże i posiać trawę.

Jako „poligon doświadczalny” posłuży reportaż z najświeższego założenia trawnika, który realizowaliśmy w ramach urządzania nowego ogrodu przydomowego. Teren pod przyszły trawnik został wcześniej wstępnie przygotowany, zgodnie z zasadami opisanymi w artykule: NIWELACJA terenu – jak to zrobić własnymi siłami?

W ramach prac poprzedzających założenie trawnika zostały wykonane ogrodzenia, chodniki i obrzeża oraz do ich poziomu, wstępnie został wyrównany teren. Ponadto częściowo zostały wykonane nasadzenia roślin w wydzielonych rabatach, a także na obszarze przyszłego trawnika. Teren został także odchwaszczony i oczyszczony z wszelkich większych kamieni.

Przed przystąpieniem do siania trawy teren wyglądał jak poniżej.

SIANIEzogrodemnaty1

SIANIEzogrodemnaty2

SIANIEzogrodemnaty3

Widać, że jest wyrównany, wstępnie oczyszczony, a jednocześnie dość mocno ubity. To z powodu padających ostatnio intensywnych deszczy. Tak czy inaczej powierzchnia nie nadaje się jeszcze do siania trawy, ale stanowi już dość dobry punkt wyjścia. Nie pozostaje nic innego jak zabrać się do pracy.

Zanim to nastąpi przedstawię pomocników:

Ciągnik jednoosiowy z przystawką – glebogryzarką rotacyjną. Idealne urządzenie do wstępnego uprawienia ziemi pod trawnik. Ma taką zaletę, że w odróżnieniu od tradycyjnej glebogryzarki, wzrusza ziemię tylko na głębokość kilku centymetrów, a jednocześnie „odwraca ją na lewą stronę”. Czyli wszystko to co jest na wierzchu tzn. drobne kamienie, rośliny, bruzdy itd. zakopuje, a na wierzch wyciąga idealnie czystą ziemię.

SIANIEzogrodemnaty4

Grabie plastikowe. Nie trzeba ich bliżej przedstawiać, ale warto nadmienić, że biorą udział w miejscowym wyrównywaniu powierzchni. Te grabie mają jeszcze jedną zaletę: z jednej strony mają tradycyjne zęby, a z drugiej taką wystającą listwę. I właśnie ona najlepiej sprawdza się przy gładzeniu ziemi.

SIANIEzogrodemnaty5

Paleta budowlana. Idealna „maszyna” do gładzenia powierzchni pod siew. To moje autorskie rozwiązanie, które idealnie wyrównuje tzn. miejscowo zbiera nadmiary ziemi, którą „automatycznie” przesuwa w zagłębienia. Potrzeba do tego jeszcze „konia pociągowego”, w którego rolę wcieliłem się w tym przypadku.

SIANIEzogrodemnaty6

Siewnik. Proste, ale niezwykle praktyczne urządzenie. Posiada regulację strumienia nasion i pozwala na idealne zasianie. Nie praktykuję i nie polecam siewu „z ręki”. Ciężko jest zrobić to dokładnie i równomiernie. Najczęściej mamy miejsca puste, a miejscami wręcz odwrotnie nadmiary nasion, co również nie jest korzystne.

SIANIEzogrodemnaty7

Wał metalowy. Prosta konstrukcja, która jest niezbędna do ubicia i przysypania posianych nasion.

SIANIEzogrodemnaty37

Dmuchawa spalinowa. Urządzenie już znane, często przeze mnie stosowane. Służy nie mniej nie więcej, jak do mechanicznego zamiatania. Podmuch powietrza idealnie wydmuchuje wszystko, nawet z największych zakamarków.

SIANIEzogrodemnaty8

To tylu pomocników do pracy, pora zobaczyć materiały, które będą zastosowane.

Nasiona traw. Producentów i mieszanek jest dużo, można byłoby zapełnić kilka wpisów na blogu. W skrócie można powiedzieć, że są odmiany ozdobne czyli delikatne, które mają tylko ładnie wyglądać oraz sportowe, które może nie wyglądają zbyt pięknie, ale za to są bardziej wytrzymałe na codzienne użytkowanie. I są także odmiany pośrednie, które są pomiędzy powyższymi, tzw. uniwersalne. Jestem ich zwolennikiem w tradycyjnych przydomowych ogrodach i dlatego taką mieszankę zastosowałem.

SIANIEzogrodemnaty9

Torf ogrodniczy. Substancja, którą stosuję do przykrycia nasion po siewie, mająca trzy podstawowe pozytywne funkcje: użyźnia rodzimą glebę, osłania nasiona przed ptakami, utrzymuje wilgoć. Czyli wszystkie trzy elementy, które mogą poprawić warunki wschodzącej trawy.

SIANIEzogrodemnaty11

Tyle tytułem wstępu i przedstawienia narzędzi oraz materiałów. Zabierzmy się do pracy.

Krok nr 1 – uprawa ziemi. Nie jest większą tajemnicą, że przed siewem teren trzeba oczyścić i spulchnić. Oczywiście można to robić ręcznie grabiami wybierając drobne nieczystości i kamienie, ale można też zastosować nieco zdobyczy techniki. W moim przypadku jest to wspomniana glebogryzarka rotacyjna, która idealnie spulchnia, oczyszcza i wzrusza ziemię. Nie za głęboko aby nie było zbyt grząsko, a jednocześnie na tyle, że można wierzchnią luźną warstwą swobodnie kształtować i korygować powierzchnię.

SIANIEzogrodemnaty12

SIANIEzogrodemnaty13

SIANIEzogrodemnaty14

SIANIEzogrodemnaty15

SIANIEzogrodemnaty16

Taki obraz i stan nawierzchni mamy po uprawie glebogryzarką. Widać, że ziemia jest czyściutka i luźna, ale jednocześnie stała się nieco bardziej pofałdowana i nierówna niż była wcześniej. Nie jest to większym problemem ponieważ jest to tylko powierzchniowe pofałdowanie wynikające z drobnych różnic w nacisku maszyny. Natomiast jest to idealny punkt wyjścia do kolejnego etapu czyli ostatecznego wyrównania.

SIANIEzogrodemnaty18

SIANIEzogrodemnaty19

SIANIEzogrodemnaty20

Krok nr 2 – wyrównanie powierzchni pod siew. Na większych działkach i sianych powierzchniach zabieg ten można wykonać ciągniczkiem ze specjalną „kratą” do równania. W tym przypadku, ze względu na stosunkowo niewielką powierzchnię i ograniczone miejsce na manewry, do akcji wkracza „koń pociągowy” ze swoim zaprzęgiem. Zaprzęg stanowi zwykła paleta budowlana, odwrócona „na plecy”. Ze względu na swój ciężar, pod wpływem posuwania idealnie zbiera nadmiary ziemi i przesuwa je w istniejące zagłębienia. A ponieważ ziemia po glebogryzarce jest luźna, tym bardziej nie stanowi to większego problemu. Należy tylko nadmienić, że miejsca niedostępne dla palety tzw. zakamarki wyrównujemy i wygładzamy wspomnianymi powyżej plastikowymi grabiami.

SIANIEzogrodemnaty21

SIANIEzogrodemnaty22

SIANIEzogrodemnaty23

SIANIEzogrodemnaty24

SIANIEzogrodemnaty25

Tak wygląda teren, z jednej strony przejechany już wstępnie paletą, a z drugiej strony jeszcze przed tą operacją.

SIANIEzogrodemnaty26

Po godzinie pracy konia pociągowego uzyskujemy idealną, gładką prawie jak stół powierzchnię terenu. To idealne podłoże pod siew ponieważ ziemia w dalszym ciągu jest luźna, a jednocześnie jest oczyszczona i wyrównana.

SIANIEzogrodemnaty27

Krok nr 3 – siew nasion. Jeśli mamy nasiona w kilku opakowaniach, mimo że teoretycznie takie same, należy je wymieszać. Po pierwsze dlatego, że sama mieszanka, którą zakupiliśmy składa się z kilku odmian traw, a ponadto teoretycznie, nigdy nie wiemy czy ktoś tam przy pakowaniu czegoś nie pomylił. Aby uniknąć różnic w wyglądzie trawnika, nasiona z wszystkich opakować wsypujemy do taczki i dokładnie mieszamy. Dopiero po tym przystępujemy do siewu.

SIANIEzogrodemnaty28

Siew wykonujemy pasami na minimalną zakładkę, a następnie kolejnymi w prostopadłym kierunku. W ten sposób mamy pewność, że nie wykonaliśmy nigdzie tzw. mijanki czyli pustych obszarów.

SIANIEzogrodemnaty29

SIANIEzogrodemnaty30

SIANIEzogrodemnaty32

SIANIEzogrodemnaty33

SIANIEzogrodemnaty34

SIANIEzogrodemnaty35

Krok nr 4 – wałowanie. Zasiane nasiona trzeba „przytwierdzić” do podłoża i najlepiej lekko przysypać. Idealnie w tej roli sprawdza się wał metalowy, który swoją masą wbija i jednocześnie nakrywa nasiona. Po starannym zwałowaniu całej powierzchni praktycznie na wierzchu nie widać wysianych nasion.

SIANIEzogrodemnaty36

SIANIEzogrodemnaty37

SIANIEzogrodemnaty38

SIANIEzogrodemnaty39

SIANIEzogrodemnaty40

SIANIEzogrodemnaty41

To ujęcie najlepiej pokazuje jak idealną powierzchnię uzyskujemy po wałowaniu.

SIANIEzogrodemnaty42

Krok nr 5 – zamiatanie. Po sianiu i zwałowaniu należy pomyśleć o pierwszych pracach porządkowych, a konkretnie wymieceniu z chodników drobnych nasion i resztek ziemi, które naprószyły się podczas prac. Na tym etapie nie robimy tego dmuchawą aby niepotrzebnie nie kurzyć i nie wydmuchać posianych przy chodnikach nasion. Dmuchawy będzie można użyć dopiero później kiedy przykryjemy nasiona torfem. Jednak wymiecenie nasion z chodników jest dość ważne i ma zniwelować kiełkowanie w nich trawy.

SIANIEzogrodemnaty43

SIANIEzogrodemnaty44

Krok nr 6 – torfowanie. Czyli nic innego jak zapruszenie nasion warstwą odkwaszonego torfu. Zabieg ten, jak pisałem we wstępie przynosi trzy korzyści: użyźnia glebę, osłania nasiona przed ptakami i dłużej utrzymuje wilgoć. Rozsypywanie torfu jest czynnością bardzo pracochłonną, tym bardziej, że jeśli chce się to zrobić dokładnie, trzeba to robić ręcznie, kawałek po kawałku terenu.

SIANIEzogrodemnaty45

SIANIEzogrodemnaty46

SIANIEzogrodemnaty47

Oczywiście warto nadmienić, że lepiej to robić w nieprzepuszczalnych rękawiczkach aby niepotrzebnie nie nadużywać swoich rąk.

SIANIEzogrodemnaty48

Teren po tych zabiegach wygląda na skończony. Jednak nie można zapomnieć o sprzątaniu, między innymi zamiataniu napruszonego na chodniki torfu.

SIANIEzogrodemnaty49

SIANIEzogrodemnaty50

SIANIEzogrodemnaty51

Krok nr 7 – sprzątanie. W zakres tych prac wchodzi właśnie wydmuchanie resztek torfu z chodników, a także ogólne sprzątanie terenu z wszystkich pozostałosci materiałów, opakowań, worków, a także użytego sprzętu. Oczywiście według naszej zasady aby po skończonej pracy nie było widać, że coś było wykonywane.

SIANIEzogrodemnaty52

SIANIEzogrodemnaty53

SIANIEzogrodemnaty54

A na zakończenie nie pozostaje nic innego jak z zadowoleniem spojrzeć na wykonane prace i ładnie prezentujący się teren.

SIANIEzogrodemnaty55

SIANIEzogrodemnaty56

SIANIEzogrodemnaty57

SIANIEzogrodemnaty58

Jak widać sianie trawy nie jest pracą skomplikowaną. Jednak wymaga zachowania określonych czynności oraz dokładnego wykonania. Od tego zależy sukces czyli przyszła, ładnie wschodząca trawa. Warto także pamiętać, że wykonany etap to dopiero połowa sukcesu. Teraz należy się skupić na właściwej pielęgnacji tzn. regularnym podlewaniu i utrzymywaniu wilgoci. Należy unikać także chodzenia i deptania po wykonanym podłożu, w miarę możliwości nawet do czasu pierwszego koszenia.

A pro po właśnie pierwszego koszenia to już dziś zapraszam na relację z tego zabiegu, na tym właśnie trawniku. Musimy jednak chwilę zaczekać.

Podsumowując prace związane z sianiem trawy:
Krok nr 1 – uprawa ziemi.
Krok nr 2 – wyrównanie powierzchni pod siew.
Krok nr 3 – siew nasion.
Krok nr 4 – wałowanie.
Krok nr 5 – zamiatanie.
Krok nr 6 – torfowanie.
Krok nr 7 – sprzątanie.

Siedem kroków i zadanie zrealizowane. Oczywiście nie można zapomnieć o wcześniejszych pracach, które zostały wykonane tzn.:

Oczyszczenie terenu.
Odchwaszczenie terenu.
Profilowanie terenu.

Bez tych trzech wcześniejszych czynności nie możliwe byłoby zrealizowanie przedmiotowego siania trawy. Zawsze muszą być wykonane i im dokładniej zostaną zrobione, tym łatwiej będzie na kolejnych etapach. A jak wyprofilować teren, można oczywiście przeczytać we wspomnianym na wstępie wpisie: NIWELACJA terenu – jak to zrobić własnymi siłami?

Zatem wszystko da się wykonać, sianie trawy również. Trochę pracy, wysiłku, dokładności i cierpliwości i za około miesiąc będzie można podziwiać efekty. Śpieszę donieść, że wypracowana przez nas powyższa metoda przynosi efekty i wyhodowała już niejeden trawnik. Jednak jeśli macie inne spostrzeżenia lub praktyki to podzielcie się nimi w komentarzu. A jeśli przymierzacie się do siania trawy naszą metodą to życzę samych sukcesów.

A teraz przenieśmy się w czasie o około trzy tygodnie, po których nastąpiło pierwsze koszenie. Trawa jest jeszcze młoda, słaba i stosunkowo rzadka, ale ogólny efekt już jest zadawalający.

F93zogrodemnaty

I kolejne dwa tygodnie kiedy nastąpiło drugie koszenie. Upłynął dokładnie miesiąc od założenia.  Trawnik jest już coraz mocniejszy, gęstszy, ale co najważniejsze, już teraz, prace można uznać za udane.

Drugiekoszeniezogrodemnaty1 Drugiekoszeniezogrodemnaty2

Mam nadzieję, że artykuł był ciekawy i zawierał treści, które będą Ci pomocne. Jeśli tak, daj mi znak kliknięciem „Like” poniżej wpisu. Oczywiście z otwartymi rękami czekam też na Twój komentarz ponieważ bardzo interesuje mnie co sobie pomyślałeś czytając go. A już super szczęśliwy będę, jeśli ten wpis spodobał Ci się na tyle, że uznasz go za wartościowy i udostępnisz „ Share” go innym.

BANER zogrodemnaty - projekt

Tak czy inaczej, dziękuję za Twoją obecność, mam nadzieję, że to było mile spędzone 5 minut.
A jeśli masz ochotę na częstszą rozrywkę lub szukasz wiedzy ogrodowej i nie chcesz przegapić żadnego wpisu, już teraz zapisz się do newslettera.

25 komentarzy

  • Bardzo podoba mi się sposób przedstawiania zagadnienia. Wszystko jest napisane przejrzyście, a do tego każda czynność jest pokazana na zdjęciu. To bardzo ważne, że wszystko dokładnie widać i chcąc to skopiować można zorientować się o co chodzi. Bardzo fajnie.

    • Wielkie dzięki. Staram się jak mogę. Tym bardziej, że z trawnikami nie ma żartów. Każdy ma tak wielkie i wygórowane oczekiwania względem niego, że nie można sobie pozwolić na „odstawienie byle czego”. Jeszcze raz dziękuję, mam też nadzieję, że tekst będzie pomocny.

  • Bardzo przydatny artykuł i genialnie napisany 🙂
    Ciekawa jestem tylko jaką ilośc torfu potrzebuję na działke 11ar
    Dziękuję 🙂

    • Witaj Agato
      Za to „genialnie” dzięki podwójne 🙂
      A co do Twojego pytania to nie wiem czy chodzi Ci o działkę 11 arową, na której jest dom, chodniki itd. czy konkretnie o 11 arów powierzchni pod trawnik.
      Przyjmijmy ten drugi wariant czyli 11 arów trawnika (1100m2). Potrzebne będzie Ci około 110-120 worków torfu – 80 litrowych. Wszystko zależy też od sprawności sypiącej ręki 😉
      Koszt jednego worka to około 9-10zł.
      Ale warto w to zainwestować.
      Zobacz na moim profilu, jedne z ostatnich zdjęć, jak ten zakładany trawnik wygląda po trzech tygodniach, właśnie miedzy innymi dzięki torfowi.
      https://www.facebook.com/zogrodemnaTYfanpage

      Pozdrawiam, a w razie pytań służę pomocą 😉

      • Witam ponownie 🙂
        Czy ma Pan jakiś pomysł jak z działki usunąć (mechanicznie) kamienie? Jest ich ogromna ilość… Grubość od 2-15cm…
        Pozdrawiam

        • Witaj,
          Po pierwsze nie Pan tylko jestem Tomek 🙂
          A co do kamieni to są specjalne maszyny do ich zbierania. Z reguły duże do zbierania kamieni z pól, ale widziałem też swego czasu mniejsze jako przystawki do mniejszych ciągniczków. Czegoś takiego szukaj tzn. kogoś kto taką dysponuje i świadczy usługi.
          Wpis w wyszukiwarkę hasło „maszyna do zbierania kamieni” i zobaczysz jak to wygląda i działa.

          Wszystko zależy też jak dużą masz działkę i czym tam można wjechać 😉

          Pozdrawiam serdecznie!

  • Witam. Mam pytanie odnośnie złożenia trawnika a mianowicie na ogródku działkowym mam już gotowe chodniki rabaty itp. I nawiozłem 20 ton ziemi do podniesienia terenu około 250m2. Przed tym robiłem oprysk i plewiłem (przekopałem przed zimą i posypałem wapnem) co się dało. Zastanawiam się teraz tylko nad tym czy wystarczy rozprowadzić tą ziemie i siać czy trzeba to znowu przekopać zeby wymieszać grunt(warstwa nowej ziemi od 5 do 15cm). A druga sprawa to taka iż ziemia przywieziona z pola uprawnego i jak ją grabie to zdarzają się grudki gliny i narazie je wybieram ale niewniem czy to dobrze czy źle gdyż glins podobno lepej trzyma wilgoć. Pozdrawiam.

  • Witam. Czy jest jakiś konkretny torf, który możesz polecić? Oczywiście chodzi o odkwaszony do posypania zasiewu.

  • bardzo pomocny tekst, a właściwie to zdjęcia, i pomysł z paletą – trafiony w dziesiątkę, takiego pomysłu potrzebowałam. dziękuję za ten wpis.

  • Solidny opis, który zdecydowanie pomógł zapewne nie tylko mi. Ja posiałam trawę we wrześniu. Trawa był siana w miejscowości nadmorskiej, więc oprócz porannej rosy, naturalnych opadów miała także wilgoć od morza. Ale nawet jeśli jesień byłaby sucha, zabezpieczyłam się i zrobiłam system podlewania. Zimy nad morzem są zdecydowanie cieplejsze niż w innych miejscach w Polsce, wiec myślę że trawa przezimuje. Wasz trawnik wygląda imponująco. Tylko jedna uwaga, – hosty zrobiłabym na rabacie, bo z koszeniem będzie kiepsko.

  • Witam serdecznie

    chciałem zapytać o siewnik Gardena ze zdjęć. Od dłuższego czasu myślę o takim jednak zastanawiam się jaki model wybrać.

    • Oczywiście, chociaż nie polecam…
      Torf ma trzy podstawowe funkcje: chroni nasiona przed ptakami oraz ewentualnym przemieszczaniem podczas opadów, utrzymuje wilgoć i poprawia warunki wschodzącej trawy poprzez odpowiednie ph.
      Niemniej jednak nie jest obowiązkowy.

  • Cześć Tomek, zakupiłem Twój poradnik i doszedłem do miejsca ” Zakładanie trawnika”. Problem pojawił się przy wysiewie trawy siewnikiem Gardena 300 (widziałem na zdjęciach, że masz podobny), trawa Barenburg. Po pierwsze ustawiłem siewnik na 5 i wydaje mi się, że dozował tej trawy stanowczo za mało, ogólnie rzecz biorąc to nie wiem jak wygląda teren z wysianą trawą, chodzi o to kiedy będę wiedział, że ilość nasion jest wystarczająca? Nie chciałbym robić poprawek bo zbyt dużo pracy kosztowało nas przygotowanie terenu pod siew. Po to kupiłem siewnik żeby z niego korzystać. Suma sumarum dosiałem ręcznie:)

    Pozdrawiam serdecznie Sebastian

  • Opis zakładania trawnika PETARDA. Napisane prostym i wyraźnym językiem. Robię podobnym sposobem, aczkolwiek nie wpadłem na pomysł z wygładzaniem powierzchni paletą 🙂 – dzięki ci za to!
    Nurtuje mnie jednak jedna myśl. Zasypując nasiona ziemią torfową, czy wskazane jest ją jeszcze walcować??? Czy zostawiamy luzem?

  • Aaa i jeszcze chciałem zapytać o producenta torfu jaki stosujesz? Podasz jakieś namiary? Z góry dziękuję.

  • Cześć,
    A gdzie w tych poszczególnych krokach umiejscowiłbyś założenie automatycznej instalacji nawadniającej? Z jednej strony wydaje mi się że najlepiej przed całą akcją, ale jak patrzę na tą glebogryzarkę to chyba po niej?

    • Cześć. Zdecydowanie po niej. Wtedy ziemia jest rozluźniona mniej więcej na 10 centymetrów więc łatwo w niej umieszczać przewody. Z tym, że niestety trzeba je dać trochę głębiej aby w przyszłości nie uszkodzić np. wertykulatorem….
      Dlatego trzeba ziemię rozsunąć, zrobić bruzdę mniej więcej na głębokość szpadla i zakopać, potem przysypując z wierzchu tą luźną ziemią do równia….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *