Busem przez polskie ogrody – OGRÓD 4 – część 1.

“Busem przez polskie ogrody” to jak zapewne już wiesz, duży, całoroczny projekt realizowany na blogu “Z ogrodem na TY”. Jego głównym założeniem jest cykl wizyt w ogrodach Czytelników, czego efektem są pełne inspiracji posty. Ideą projektu jest propagowanie świadomego i pełnego pasji ogrodnictwa, ale równie istotne jest przy tym ukazanie, jak wiele radości może dać samodzielne gospodarowanie przydomową przestrzenią, a także zaprezentowanie najciekawszych rozwiązań w zakresie architektury ogrodowej i nasadzeń roślinnych. A wszystko to bez angażowania dużych budżetów! Projekt ma jednocześnie edukować, bawić i motywować Czytelników bloga do świadomej i wzmożonej troski o własne ogrody.

A zatem to takie ogólne założenia. Natomiast jak zauważyłeś, jednym z nich są ‘pełne inspiracji posty’, czyli posty na blogu, pokazujące odwiedzone ogrody i relacjonujące wizyty, które odbywam, odwiedzając przepiękne miejsca i spotykając się z ciekawymi ludźmi. Zapraszam zatem na czwartą relację, z czwartego odwiedzonego ogrodu w projekcie “Busem przez polskie ogrody” – sezon 1. Bo już teraz patrząc na zainteresowanie Czytelników, optymistycznie zakładam, że będą kolejne.

Relacja, podobnie jak te z wcześniejszych ogrodów, ze względu na ilość materiału, którym chcę się z Tobą podzielić, została rozdzielona na dwie części. Na końcu tej, którą czytasz, znajdziesz odnośnik do drugiej, w której dokończysz podróż przez ten wspaniały ogród. I uwaga: znajdziesz tam również szczegóły KONKURSU, w którym możesz zdobyć super fajny pakiet nagród.

 

Ogród 4 – “Naturalny ogród”.

Z góry zaznaczę, że to nazwa wymyślona przeze mnie, jednak jak za moment się przekonasz, trudno się z nią nie zgodzić. Tym bardziej, w ogrodzie który odwiedziłem, elementy naturalne występują dosłownie na każdym kroku. Zrobione są z nich liczne pergole, kratki ozdobne, elementy zagospodarowania, oddzielające poszczególne strefy ogrodu, a nawet ciekawe “drogowskazy”. Zresztą za moment to wszystko zobaczysz.

Wracając jednak do mojej czwartej wizyty w projekcie “Busem przez polskie ogrody”, na początek kilka spraw ogólnych, tak abyś wiedział gdzie tytułowy bus dojechał. A dojechał do miejscowości Nieporęt, położonej w bezpośrednim sąsiedztwie Warszawy.

co na mapie wygląda następująco:

Kolor czerwony to tradycyjnie miejsce skąd wyruszyłem, a ta ciemnozielona kropka z numerem 4, to właśnie lokalizacja tego czwartego ogrodu, położonego w województwie mazowieckim. Do pokonania miałem zatem dużą odległość, około 450 kilometrów w jedną stronę.

Dodam, że powyższą mapę, na której zaznaczone będą lokalizacje wszystkich odwiedzonych ogrodów, znajdziesz również w zakładce projektu Gdzie dotarłem?.

Wracając natomiast do głównej wizyty, jak już dotarłem, nie mogło być inaczej, aby bus nie zaparkował w ogrodzie, a ja abym nie przywitał się z miłą Właścicielką – Olą.

Na marginesie dodam, że to pierwszy ogród w projekcie “Busem przez polskie ogrody”, który odwiedzam w okresie wiosennym. Przynajmniej patrząc na kalendarz. W ogrodzie tego jeszcze za bardzo nie widać, ale jakieś tam pierwsze oznaki udało mi się wypatrzeć.

.

Lokalizacja ogrodu.

Działka, na której zlokalizowany jest ogród ma powierzchnię 15 arów, a zatem już dość dużo aby swobodnie zmieścić to, co w ogrodzie znaleźć się powinno. Stąd jest tam oczywiście dom, zabudowania gospodarcze, ale przede wszystkim ogród. A w ogrodzie, poza różnorodnymi nasadzeniami, ciekawym zagospodarowaniem, królują wspomniane elementy drewniane.

Działka położona jest w zwartej, osiedlowej zabudowie, natomiast ze względu na jej wielkość, nie stanowi to większego problemu. Mimo, że na sąsiednich działkach również znajdują się budynki, to są jednak stosunkowo daleko, nie zakłócając wyglądu ogrodu.

Ciekawym elementem jest natomiast samo główne zagospodarowanie działki tzn. lokalizacja budynku. Zupełnie odwrotnie niż jest najczęściej, budynek odsunięty jest w głąb działki. Dzięki temu większa część ogrodu znajduje się przed nim, tym samym z tyłu zostało mniej terenu, który został zaaranżowany w ‘bylinowy’ ogród. Powodem takiego rozwiązania nie jest jakiś nieuzasadniony kaprys Właścicieli, ale sama lokalizacja działki. Strona południowa to właśnie front działki, a północna tył. Stąd chcąc mieć ogród nasłoneczniony i jak najpełniej z niego skorzystać, zdecydowali się właśnie na takie rozwiązanie.

Ogród powstaje od 2010 roku, sukcesywnie się zmieniając. Wszystko co jest wykonane, Ola i jej Mąż zaprojektowali i zrobili samemu, co jak wiesz, doskonale wpisuje się w założenia projektu “Busem przez polskie ogrody”, czyli chcieć = móc, a móc to znaczy wykonać.

.

Najważniejsze elementy ogrodu.

Czwarty ogród na mojej drodze w projekcie “Busem przez polskie ogrody”, to czwarty ogród, który odwiedzam w okresie, w którym wiosna jeszcze nie nadeszła. Jak wspomniałem w kalendarzu już co prawda jest, ale w ogrodzie jeszcze tego nie widać. Mimo tego, jak za moment zobaczysz, ogród prezentuje się ciekawie.

Co prawda nie jest to ogród typowo iglasty, jak było to na przykład w pierwszym i trzecim odwiedzonym ogrodzie, gdzie to rośliny iglaste stanowiły pewnego rodzaju szkielet. Wyznaczały obrys ogrodów, a jednocześnie sprawiały, że mimo zimy nie były “puste”. W tym ogrodzie roślinność jest zdecydowanie zróżnicowana, mieszana iglasto – liściasta. Występuje również sporo bylin, które jak się domyślasz, w marcu raczej nie błyszczą.

Niemniej jednak ogród ten, jak za moment dokładnie zobaczysz, również jest ciekawy. Więc co jest tego zasługą? Przede wszystkim sposób zagospodarowania, ciekawe rozplanowanie, a także liczne elementy małej architektury. To one sprawiają, że w ogrodzie “dużo się dzieje” i jest dużo elementów, które przyciągają wzrok.

Dodatkowo ogród jest również ciekawie zaplanowany. Ma kilka różnych zakątków, wewnętrznych alejek, którymi można dochodzić do poszczególnych stref. Na zimę pozostawionych jest w nim również sporo nieprzyciętych traw, bylin i roślin, które dodatkowo dodają mu uroku. A zatem ogród również nie jest “pusty”.

Natomiast spójrz co powiedziała Ola, charakteryzując główne założenia przy urządzaniu tego ogrodu:

Mój ogród jest na wsi (konkretnie mazowieckiej), i chciałam, aby był naturalny i dobrze pasował do otoczenia. Dlatego mam w nim dużo polskich tradycyjnych roślin, krzewów, bylin, kwiatów, kilka dużych drzew. Rośliny dobierałam tak, by ogród był atrakcyjny cały rok i tak jest faktycznie. Jeszcze w marcu-kwietniu jest dosyć pusto, wtedy skupiam wzrok na roślinach cebulowych. Potem zaczyna się szaleństwo liści, kwiatów i kolorów, aż do późnej jesieni, a zimą zostaje lepienie bałwana między oszronionymi roślinami.

Najbardziej jestem dumna z ogrodu bylinowego z roślinami do cienia z tyłu domu oraz z wrzosowiska. Jest też spory warzywnik-zielnik, kącik zabaw dla dzieci, no i oczywiście duży taras z miejscem na grilla i hamak :-).

Jako że i ja i mąż pracujemy na etacie, mamy małe dzieci, to ogród musi być w miarę łatwy w utrzymaniu, i taki jest, mimo że na to wcale nie wygląda. Poza “wielkim cięciem wiosennym”, normalnie spędzamy na pracach ogrodowych nie więcej niż kilka godzin w tygodniu, co jest możliwe dzięki paru trickom (dobrze dobrane rośliny, system nawadniania, porządne ściółkowanie). Przez resztę weekendu można leżeć w hamaku i podziwiać efekty, albo podjadać coś z krzaka (a mamy m.in. borówki, poziomki, derenie, żurawinę).

Wrzosowisko.

Jednym z elementów, który w ogrodzie Oli zasługuje na szczególną uwagę jest wrzosowisko. Kolorowe niemal przez cały rok, a do tego ciekawie wypełniające powierzchnie. Zlokalizowane jest w dwóch miejscach, a zatem są to właściwie dwa oddzielne wrzosowiska. W jednym i drugim przypadku ciekawie wkomponowane w inne rośliny.

Trawy i metalowe ozdoby.

Obok wrzosowisk, elementem najbardziej rzucającym się w oczy, są duże skupiska traw ozdobnych. Oczywiście w tym okresie zasuszonych, ale ciekawie wyglądających na tle ogrodu. Dodatkowym, fajnym uzupełnieniem traw, są wkomponowane w nie metalowe ozdoby, pokryte rdzawym nalotem. Super fajna dekoracja, na żywo wyglądająca jeszcze bardziej efektownie.

Mieszane rośliny.

Mimo wspomnianych wrzosowisk i traw, ogród ten to zdecydowanie mieszana roślinność. Nie powiem, że “wszystkie rodzaje wszystkiego”, ale jednak dużo jest gatunków i odmian, które ciekawie się uzupełniają. Stąd nawet w połowie marca, okresie teoretycznie kiepskim dla ogrodów, tutaj nudzić się nie można.

Minimum trawnika.

Tak duża ilość roślin musi być oczywiście kosztem “czegoś”. I jest – kosztem trawnika, którego w tym ogrodzie jest bardzo mało. Ale jest to zabieg zupełnie celowy, bo jak czytałeś powyżej, Gospodarze stawiają tu na minimum nakładów pracy. A jak wiesz, trawnik to element zdecydowanie wymagający.

Część bylinowa.

Tylna część ogrodu, za domem, od strony północnej, to wyodrębniony ogród bylinowy. Zimą może nie zachwyca, ale za to latem…. spójrz na drugie zdjęcie poniżej.

Suszki.

Kolejnym z ważniejszych elementów roślinnych w ogrodzie są ogólnie mówiąc “suszki”. Czyli nie ścięte jesienią, zasuszone rośliny. W okresie zimowym wyjątkowo efektownie się prezentują, kontrastując swoimi brązami z zielonymi roślinami.

Elementy drewniane.

Jednak znakiem szczególnym i wyróżnikiem tego ogrodu są drewniane elementy zagospodarowania tzn. liczne pergole, kratki, altanki i wszelkiego rodzaju mniejsze i większe konstrukcje. Co ciekawe wszystkie zrobione są w podobnym stylu, w jasnym, pastelowym kolorze. A jeszcze ciekawsze jest to, że powstały prawie przypadkowo tzn. z pozostałego nadmiaru drewna zamówionego do budowy domu.

Szczególnym elementem w tych drewnianych aranżacjach jest specjalny “drogowskaz”, na którym Właściciele ogrodu mocują tabliczki z nazwami i odległościami do miejsc, które odwiedzili. A jak się im uważnie przyjrzysz, zobaczysz, że są to bardzo odległe i niecodzienne lokalizacje.

 

Derenie.

Wspomniane drewniane elementy, w szczególności biała, pastelowa altana, ciekawie prezentują się na tle kolorowych pędów dereni. A zatem to kolejne rośliny, w które warto inwestować z myślą o okresie zimowym.

Warzywnik.

No właśnie. To bardzo ważny element, którego w ogrodzie takim jak ten, naturalnym, zabraknąć nie może. Jednak odpowiedź na to jak wygląda, a także jakie są kolejne ciekawe elementy ogrodu, znajdziesz już w drugiej części tego postu, o czym wspomniałem na wstępie, dzieląc go ze względu na obszerny materiał zdjęciowy.

Zatem aby dokończyć opowieść o “naturalnym ogrodzie” oraz wziąć udział w KONKURSIE, przejdź do drugiej części postu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *