Nowe silniki Briggs&Stratton – praktyczne obserwacje z użytkowania.

Jeśli posiadasz ogród, a w nim trawnik, prędzej czy później (a raczej prędzej), staniesz przed dylematem, że czymś trzeba go kosić. Rozwiązań w tym zakresie jest dużo, rodzaju sprzętu i producentów również, o czym pewnie wiesz. Jednak nie każdy sprzęt wszędzie się sprawdzi, nie każdy będzie wygodny w obsłudze, nie z każdego będziesz zadowolony, a przede wszystkim w zależności na co się zdecydujesz, różne będą nakłady Twojej pracy. No właśnie. Możesz zrobić coś szybciej lub wolniej, możesz kosić kosiarką taką lub inną, możesz wybierać spośród różnych producentów i modeli. Jednak jeśli cenisz sobie moc, niezawodność, sprawdzoną jakość, a jednocześnie nowości techniczne, z pewnością powinieneś zwrócić uwagę na nowe silniki Briggs&Stratton.

Tymi słowami rozpoczynał się pierwszy post dotyczący mojego kontaktu z nowymi silnikami Briggs&Stratton, w którym starałem się przedstawić wszelkie nowości, które decydują, że silniki spalinowe są doskonałą alternatywą dla urządzeń akumulatorowych. Jeśli więc rozważasz zakup kosiarki, chcesz temat zgłębić aby być pewnym swojego wyboru, koniecznie polecam Ci jego lekturę.

Natomiast post, który właśnie czytasz, to kontynuacja tamtego, niejako dalsza część, tym razem po blisko 3 miesiącach użytkowania kosiarek z nowymi silnikami Briggs&Stratton. A zatem po okresie, który pozwala na sporo obserwacji i wyciągnięcie konkretnych wniosków.

Zanim jednak do nich przejdę, chcę Ci raz jeszcze przypomnieć, że z silnikami miałem styczność na różnych płaszczyznach. To pozwala mi spojrzeć na nie nie tylko z perspektywy użytkownika, ale także zagłębić się w ich stronę techniczną i lepiej rozumieć zasadę działania, przekładającą się na efekt najważniejszy końcowy, czyli piękny, zadbany trawnik, bez Twojego udziału.

Pierwsza i wcale nie bez znaczenia, to fakt, że jak może wiesz, w swojej codziennej działalności używam przeróżnego, profesjonalnego sprzętu, a zatem „z urzędu” muszę się co nieco w nim orientować. Zresztą spójrz tutaj jak to wygląda. W każdym razie od lat używam również różnego rodzaju kosiarki i traktorki z silnikami Briggs&Stratton i jedno mogę powiedzieć: nigdy mnie nie zawiodły.

Jednak nie sama praca i użytkowanie silników ma tu znaczenie. Ale również to, że osobiście miałem okazję zapoznać się z ich najnowszymi technologiami i rozwiązaniami, a to z tzw. „pierwszej ręki”, czyli serca Briggs&Stratton w Polsce, centralnego serwisu Chabin, który szkoli i nadzoruje wszystkie serwisy tych silników w naszym kraju. A zatem możesz mi wierzyć, że to kompetentne i wiarygodne źródło informacji.

Myślę więc, że to dość poważne argumenty, pewnie nawet poważniejsze niż te, które mieli Twoi doradcy. Natomiast gdybyś jeszcze miał pewne obiekcje, mam jeszcze dwie ważne informacje, które powinny Cię przynajmniej zastanowić:

  • po pierwsze silniki Briggs&Stratton napędzają sprzęt najbardziej renomowanych producentów kosiarek na całym świecie, a te z kolei dbają o najbardziej wymagające trawniki…. Wiem, bo sam osobiście wiele z nich miałem w opiece.

  • a po drugie skoro radzą sobie z takimi trawnikami, które są bliskie perfekcji, poradzą sobie również i z Twoim.

A zatem to mój pierwszy kontakt z tymi silnikami.

Natomiast drugi, chyba ważniejszy to kontakt bezpośredni, ponieważ kosiarkami z najnowszymi silnikami Briggs&Stratton miałem możliwość pracować przez 3 miesiące. Konkretnie modelami z systemem MOW N’STOW® – rewolucji w przechowywaniu kosiarki oraz systemem INSTART® – technologii uruchamiania bez linki rozrusznika. W tym poście znajdziesz zatem konkretne obserwacje i moje spostrzeżenia po tym okresie, które moim zdaniem mają duże znaczenie dla przyszłych, potencjalnych użytkowników.

Natomiast informacje o samych systemach znajdziesz w poniższych postach:

a dodatkowo o:

I to tyle tytułem wstępu, abyś wiedział, że warto powyższe i poniższe informacje przeczytać. I dodam również, że wziąć je pod uwagę bo to super nowoczesne rozwiązania, niesamowicie ułatwiające pracę i zmieniające tradycyjne myślenie o silnikach spalinowych.

.

Nowe silniki Briggs&Stratton – praca w moim wydaniu

Nowe kosiarki jakie miałem do dyspozycji, wyposażone w najnowsze silniki Briggs&Stratton to technologia, która pozwala sprostać dużym wyzwaniom, ekstremalnym warunkom i najbardziej wymagającym trawnikom. Dla potrzeb tego postu wybrałem właśnie jeden z takich, a konkretnie duży, z długą trawą, a do tego jeszcze bezpośrednio po deszczu. To naprawdę trudne zadanie, przy którym potrzeba niezawodnej technologii, a przede wszystkim mocy, którą mogą zapewnić tylko dobre silniki spalinowe.

I to tyle teorii. A jak wygląda to w praktyce? Otóż wygląda zupełnie podobnie. Do dyspozycji były dwie kosiarki,

odpowiednio z systemami MOW N’STOW® – czyli pionowe podnoszenie kosiarki

oraz INSTART® czyli uruchamiania bez linki rozrusznika.

Ponadto wspomniana długa trawa,

oraz niezawodna ekipa do pracy, w składzie ja oraz przesympatycznie Właściciele ogrodu – Asia i Michał.

Dodam, że ogrodu wyjątkowo efektownego, w którym trawnik był jednym z elementów.

.

Obsługa kosiarek z nowymi silnikami Briggs&Stratton

Po zatankowaniu paliwa jak to zwykle w silnikach spalinowych,

praca kosiarkami sprowadza się do kilku niezwykle prostych kroków:

  • Zapalenia, co w przypadku systemu INSTART® polega na naciśnięciu przycisku na akumulatorze zasilającym rozrusznik oraz przycisku samego rozrusznika. Jest to zadanie niezwykle proste, które jest przydatne szczególnie dla kobiet, mających problem z ciągnięciem tradycyjnej linki rozrusznika.

  • Tradycyjnego koszenia, które w tym ogrodzie wykonywałem wspólnie z Asią i Michałem.

 

  • Okresowego opróżniania koszy kosiarek.

  • Odpoczynku i wymiany poglądów z pracy tak fajnymi zabawkami.

  

  • I oczywiście nacieszenia oczu tym, jak pięknie wygląda skoszony trawnik i efekty naszej pracy.

 

.

Nowe silniki Briggs&Stratton – obserwacje z użytkowania

Myślę, że powyższe informacje przekonały Cię już częściowo do tego, że nowym silnikom Briggs&Stratton można zaufać i powierzyć opiekę nad trawnikiem. Skoro radzą sobie z tak wymagającym jak ten, którego powierzchnia przekracza hektar, poradzą sobie również z innymi.

Co zaobserwowałem podczas pracy?

Po pierwsze muszę wspomnieć, że silniki to „tylko” serce kosiarek. A zatem praca kosiarkami z nowymi silnikami Briggs&Stratton odbywa się jak każdą inną kosiarką ze zwykłym silnikiem. Natomiast prawdziwego smaku dodają szczegóły, które na pierwszy rzut oka są niezauważalne. A zatem możliwość pionowego ustawienia kosiarki z systemem MOW N’STOW® i dokładne wyczyszczenie jej po pracy.

Oraz wspomniane już zapalanie na przycisk w systemie INSTART®, co jak każdą kobietę szczególnie zachwyciło Joannę.

.

Czy warto zlecić koszenie nowym silnikom Briggs&Stratton?

Zdecydowanie warto, ze wszystkich powodów opisanych powyżej. Kosiarki z tymi silnikami przepracowały u mnie blisko trzy miesiące, w bardzo zmiennych warunkach.

Poradził sobie doskonale, czego najlepszym dowodem jest pokazany w poście ogród. A zatem to chyba najlepsza rekomendacja. Myślę, że znaczenie ma również to, o czym pisałem w pierwszym poście, a zatem wszystkie informacje, które wyniosłem z centralnego serwisu Briggs&Stratton. Jestem przekonany, że w połączeniu z postem obecnym, dały Ci pełen obraz tego, z jaką technologią masz do czynienia, decydując się na nowe silniki Briggs&Stratton. Stąd im szybciej się do nich przekonasz, tym więcej nerwów i zdrowia zaoszczędzisz. Ja ze swej strony zdecydowanie polecam.

Post we współpracy z Briggs&Stratton

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *