Krok po kroku zbuduj swój ogród – część 28 – wielkie sprzątanie po zakończeniu budowy ogrodu

Projekt “Krok po kroku zbuduj swój ogród” właśnie dobiegł końca. Ogród jest gotowy, w co sam jeszcze nie mogę uwierzyć. To wiele miesięcy ciężkiej pracy i zaangażowania wielu osób i firm. Ale udało się! Mogę powiedzieć, że ogród jest skończony. Pora więc zacząć się nim cieszyć. Ale zanim to, jest jeszcze jeden ważny element – sprzątanie i mycie. To ważna czynność, konieczna po każdej budowie. I właśnie o tym jest ten, jeden z ostatnich postów tego cyklu.

Zanim jednak przejdziemy dalej, krótkie przypomnienie w jakim punkcie jestem na swojej drodze do ogrodu i co udało się zrobić do tej pory. W oparciu o wcześniejsze posty tego cyklu, wygląda to następująco:

Tymczasem w tym poście, aby porządkowi i chronologii wydarzeń stało się zadość, przedstawię to, co realizujemy w temacie pt. wielkie sprzątanie po zakończeniu budowy ogrodu.

I od razu dodam, że to sprawa niezwykle istotna. Dlatego, że wiele elementów po zrealizowaniu wymaga gruntownego czyszczenia. Po pierwsze dlatego, że były wykonywane wcześniej, kiedy wszystko nie było jeszcze zagospodarowane, było błoto, ziemia, kurz i ogólnie bałagan. Zatem najzwyczajniej się kurzyło, śmieciło i błociło. A jak bardzo, niech świadczy tych kilka ujęć z różnych etapu budowy:

Więc możesz mi wierzyć, że brudziło się wszystko. Łącznie z elewacją budynku. Dlatego obecnie, mimo że sukcesywnie i na bieżąco było myte i sprzątane, na zakończenie wszystko wymagało jeszcze gruntownego odkurzenia, zamiatania i umycia. Nie pozostało nic innego, jak to zrealizować.

.

Wielkie sprzątanie po zakończeniu budowy ogrodu

A zatem tyle tytułem wstępu. Spójrz więc co udało się zrobić i jak wyglądało to po kolei oraz czym się posłużyłem. Wspomnę jeszcze, że w etapie tym aktywnie wspierała mnie firma Stiga dostawca urządzeń do sprzątania.

A te urządzenia były to:

Nie będę ich w tym miejscu charakteryzował, jako że to post dotyczący sprzątania ogrodu, będący częścią całego cyklu o budowie ogrodu. Wspomnę tylko, że taki zestaw umożliwia kompleksowe zrealizowanie porządków i wykonanie wszystkich czynności, które są potrzebne. Czyli dmuchawą wydmuchanie nieczystości, pyłów i kurzu ze wszystkich zakamarków, zamiatarką pozamiatanie nawierzchni ze wszystkich grubszych nieczystości, brudów i pyłów, a myjką dokładne umycie. Dodam też, że urządzenia sprawdziły się wyśmienicie, a zakres prac jaki za moment zobaczysz, był naprawdę duży.

Nie będę również szczegółowo omawiał czynności porządkowych, jako że wszystko widać na zdjęciach. Nie są to sprawy techniczne, a po prostu zwykłe sprzątanie. Stąd tylko pokażę Ci co robiłem i jak robiłem, a na deser jak wyglądał ogród po zakończeniu. Zatem po kolei.

Wydmuchiwanie pyłów, kurzu i drobnych śmieci

Czyli tak naprawdę usuwanie tych nieczystości ze wszystkich zakamarków, do których zwyczajnie nie było dostępu albo był utrudniony. Czyli wszelkie narożniki, wnęki,

czy chociażby dylatacje ogrodzenia, przęseł,

szczeliny pomiędzy deskami tarasowymi,

i wszystkie inne elementy, gdzie gromadził się kurz i pył.

Zamiatanie

Czynność teoretycznie prosta, jednak przy dużych powierzchniach i dużym zabrudzeniu, może być uciążliwa. Tym bardziej jeśli wykonywana jest zwykłą miotłą i szufelką, czyli w sposób tradycyjny. Stąd ja postawiłem na technikę, chociaż tak naprawdę ręczną zamiatarkę z funkcją zbierania. Komfort pracy jest niesamowity, a efektywność jeszcze większa. Zwyczajnie prowadzi się ją jak wózek czy kosiarkę, a system szczotek zbiera nieczystości do pojemnika.

Efekty są na prawdę mocno zadowalające,

a po zakończeniu wystarczy zdjąć pojemnik z “urobkiem” i opróżnić.

W każdym razie zamiatarką wyzamiatałem widoczny powyżej plac pod przyszłą kuchnię letnią, podjazdy i strefę frontową przed budynkiem, przygotowując wszystko do gruntownego mycia.

Mycie

Temat najbardziej efektowny, bo tak na prawdę daje najlepsze i najszybsze efekty wizualne. A z uwagi na fakt, że niektóre rzeczy były mocno zabrudzone, ogród po myciu zmienił się diametralnie. Ponadto dodam, że praca myjką, szczególnie taką profesjonalną, to fajna zabawa, więc z rozpędu umyłem wszystko, łącznie z elewacją budynku. Ale o tym za chwilę.

Tymczasem nie byłbym sobą, gdybym nie wspomniał o samej myjce, bo jak być może wiesz z lektury bloga, sprzęt to jest coś, co jest mi najbliższe. Nieskromnie dodam, że można nawet bardziej, niż same rośliny. W każdym razie myjka jaką pracowałem to profesjonalny model, którego obsługa jest banalnie prosta. Właściwie sprowadza się do podpięcia do zasilania,

podłączenia źródła wody,

włączenia

i pracy.

Jako opcje są wymienne dysze,

które zmieniają strumień wody,

a także pojemnik do uzupełnienia detergentem, który dozuje się do wody.

I to wszystko. Reszta to już chęci do pracy i działanie. A tych mi nie brakowało, więc gruntownie umyłem wszystko, co mycia wymagało. m.in. wcześniej używaną zamiatarkę,

miejsce pod przyszłą kuchnię letnią,

mur kuchni,

płyty tzw. przedeptowe,

ogrodzenie,

taras przydomowy,

a nawet elewację budynku.

Jednak najwięcej radości dało mi mycie podjazdu i strefy frontowej przed budynkiem, jako że to prawdziwa wizytówka mojego ogrodu. Musiała więc być wymyta perfekcyjnie.

Natomiast na marginesie dodam jedną ważną rzecz. Mycie myjką wysokociśnieniową nawierzchni może powodować wypłukanie wypełnień między płytami.

Jednak w moim przypadku było to działanie zamierzone. A dlaczego? Bo podczas realizacji ogrodu i całej budowy, wypełnienia zrobione początkowo mączką bazaltową,

niestety uległy zabrudzeniu ziemią, częściowemu wymyciu itd. Stąd wyglądały nieestetycznie i nie nadawały się do użytku po zakończonym ogrodzie. Dlatego teraz po ich częściowym wypłukaniu, będą uzupełnione na nowo, dzięki czemu efekt będzie taki, jak powinien.

A tymczasem to tyle w temacie sprzątania po wykonaniu ogrodu. Moje działania właściwie się już zakończyły, do wykonania zostało tylko wspomniane fugowanie oraz olejowanie drewnianego tarasu, któremu poświęcę chyba ostatni post tego cyklu. Niemniej to już kosmetyka, a ogród na tym etapie mogę już uznać za skończony. Dlatego jako małe podsumowanie kilka ujęć z tego, co udało się zrealizować.

Natomiast kończąc, jak w każdym poście wspomnę (jak już zapewne wiesz i widzisz po tym, co było do tej pory), że do współpracy przy tym przedsięwzięciu udało mi się zaprosić grupę uznanych marek, dzięki czemu powstał ogród kompletny, a ja miałem możliwość pokazać Ci wszystko, na co zwrócić uwagę przy kompleksowej budowie ogrodu. Jak zawsze przypomnę jakie to marki i w jakim zakresie mnie wspierały:

  • projekt ogrodu w zakresie nawierzchni, ogrodzeń, systemów murowych, obrzeży, stopni, tarasów betonowych: marka Bruk – Bet

  • projekt ogrodu w zakresie ogólnej koncepcji, rozplanowania stref, funkcjonalności, części roślinnej, wodnej, oświetleniowej: marka Quercus Mikołajczyk

  • projekt w zakresie rozplanowania nawodnienia, sterowania, automatyki, robotów koszących: marka Gardena

  • materiały do budowy nawierzchni, ogrodzeń, systemów murowych, obrzeży, stopni, tarasów: marka Bruk – Bet

  • kompleksowa budowa ogrodu w oparciu o ww. projekty, wiedzę i doświadczenie: marka Quercus Mikołajczyk

  • materiał ozdobny do aranżacji ogrodu w zakresie kamienia ozdobnego, w tym materiał do wykładania rabat, budowy zbiorników, głazy, szpilki kamienne: marka Gnejsy.pl

  • sprzęt do realizacji ciężkich prac przy budowie ogrodu: marka Avant

  • sprzęt do realizacji lżejszych prac ziemnych przy uprawie podłoża i zakładaniu trawników: marka Grillo

  • materiał w zakresie nawodnienia, sterowania, automatyki, robotów koszących: marka Gardena

  • materiał w zakresie urządzeń technicznych i akcesoriów do wodnych realizacji: marka Oase

  • materiał roślinny w zakresie bylin: marka Barcikowscy
  • materiał do dekoracji ogrodu i tarasów w zakresie donic: marka Modne Donice

  • nowoczesne paleniska ogrodowe: marka Unico

  • nowoczesne parasole ogrodowe i markizy tarasowe: marka Litex Garden

  • materiał do kompleksowego wykonania tarasów drewnianych: marka Komplex Market
  • materiał do wykonania trawników (trawnik z rolki): marka Rolimpex

Dodam, że moje poczynania możesz śledzić również u moich Patronów medialnych,

zarówno w prasie papierowej, jak i elektronicznej jak w przypadku Magazynu Przepis na ogród.

Do zobaczenia w kolejnej, najprawdopodobniej ostatniej już części projektu Krok po kroku zbuduj swój ogród.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *